FIGURESMILE - 27.01.2012 (22:15) - KONIN - OSKARD
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
01.Imiê i Nazwisko.Micha³ "narwany" Usdrowski 02.Grupa, lub projekt muzyczny z którym obecnie jeste¶ zwi±zany?Obecnie gram w zespole Killing Nullity. Gramy instrumentalny metal progresywny. Wspomagam równie¿ ch³opaków z Soray - istny ekstrawagancki rap-core z elementami jazzu, czasem nawet metalu. 03.Ile mia³e¶ lat kiedy stwierdzi³e¶, ¿e chcesz zostaæ muzykiem?Czy od razu my¶la³e¶ o perkusji? Jak wygl±da³a Twoja muzyczna edukacja?Od ma³ego siedzia³a we mnie muzyka. Podkradanie garnków, budowanie sobie stopy perkusyjnej z klocków lego, pa³ki z ga³êzi jab³oni... piêkne czasy. Na pocz±tku chcia³em graæ na gitarze – napatrzy³em siê na jakiego¶ go¶cia graj±cego disco-polo - ale rodzice mi ten pomys³ szybko wybili z g³owy. Autorytatywnie stwierdzili, ¿e nie bêdzie mi potrzebna gitara w ¿yciu. Pó¼niej mia³em zaciêcie na saksofon. By³ ju¿ nawet plan by i¶æ do szko³y muzycznej, ale... te¿ to jako¶ ucich³o. Chyba oceny w podstawówce mnie przekre¶li³y.:) Wybra³em perkusjê, poniewa¿ s³uchaj±c p³yty CD, wydawa³o mi siê, ¿e to bêdzie naj³atwiejszy instrument. Teraz mogê stwierdziæ, ¿e siê myli³em. Pamiêtam doskonale swój pierwszy kontakt z bêbnami, to by³o w 2005 roku, poszed³em na próbê zespo³u ch³opaka mojej siostry, grali jaki¶ chaotyczny punk. Kiedy wyszli na papierosa, musia³em usi±¶æ za zestawem, bo tak mnie nosi³o i spróbowa³em co¶ zagraæ. By³em wniebowziêty, bo chyba mi co¶ tam wychodzi³o. Od tego momentu utwierdzi³em siê w przekonaniu ¿e bêdê graæ na bêbnach. Jestem samoukiem, wypada³oby w koñcu przej¶æ siê do jakiego¶ nauczyciela, zrobiæ jakie¶ "back to basics".
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
 Mo¿emy ju¿ og³osiæ wyniki naszego corocznego Plebiscytu P³ytowego, w którym udzia³ bior± u¿ytkownicy naszego serwisu. Albumem roku wed³ug Waszych g³osów zosta³a p³yta norweskiej formacji AIRBAG 'All Right Removed", natomiast w kategorii Polski Debiut Roku zwyciê¿y³ ³ódzki zespó³ TUNE z albumem "Lucid Moments". Na wstêpie bardzo dziêkujemy za tak liczny udzia³ i skrupulatne wype³nianie przez Was osobistych list ulubionych albumów, wydanych w roku 2011. Wysz³o z tego bardzo ciekawe zestawienie, którego do¶æ obszerne wyniki znajdziecie poni¿ej. Je¶li chodzi o obiecane przez nas nagrody za udzia³ w zabawie to wylosowali je: Magdalena Henczko, Dawid Wroñski, Katarzyna Respondek, Jêdrzej Ko³ecki, Marek J. ¦mietañski, Tomasz Makosa, Mariola Kempa-Wojtas oraz Alan Szczepaniak. Nagrodzonym serdecznie gratulujemy szczê¶cia w losowaniu, a nagrody w postaci p³yt cd wy¶lemy poczt±. Po rozwiniêciu artyku³u obszerne wyniki Plebiscytu!
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
 Ch³ody grudniowy wieczór to idealna pora ¿eby pos³uchaæ na ¿ywo takiego zespo³u jak Blindead. Grupa wraz z kapelami The Sixpounder i Totem pojawi³a siê w akademickim klubie Za¶cianek na miasteczku studenckim AGH. Na dzieñ dobry po ³apach powinni dostaæ organizatorzy bo „na mie¶cie” nie wisia³a informacja o koncercie a nabycie biletów w przedsprzeda¿y by³o bardzo utrudnione. Lepiej wygl±da³o to ju¿ na miejscu. Za¶cianek to ma³y klub z zewn±trz wygl±daj±cy ma³o atrakcyjnie, pozory jednak myl±. W ¶rodku jest ca³kiem przytulnie, atmosfera jest kameralna, piwo niedrogie a co najlepsze mo¿na spokojnie stan±æ dwa metry od muzyków i widzieæ wszystko z bliska. Pierwszym otwieraczem by³ The Sixpounder, który szybko rozgrza³ przyby³± wcze¶niej publiczno¶æ. Wroc³awska kapela ca³kiem sprawnie porusza³a siê po sprawdzonych metalowych ¶cie¿kach, ³oj±c niemi³osiernie ale trzeba uczciwie przyznaæ ¿e jeszcze sporo przed nimi. Co jednak najwa¿niejsze publiczno¶æ i sami muzycy dobrze siê bawili.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
|
Trzy lata oczekiwania ze sporym hakiem, ma³e personalne zawirowanie i wreszcie trzeci studyjny album After… sta³ siê cia³em. Nowa wytwórnia, trochê przemeblowane brzmienie i mnóstwo entuzjazmu – o tym wszystkim opowiedzia³ mi gitarzysta w³oc³awskiego zespo³u, Czarek Bregier.
Tytu³em swojej nowej p³yty chcieli¶cie ponoæ zasugerowaæ, ¿e chodzi Wam o prosty rockowy komunikat bez podtekstów. Trochê mnie to dziwi, bo gracie rocka progresywnego, gdzie to „drugie dno” jest przez s³uchaczy wrêcz po¿±dane. W tej chwili bli¿ej nam jest do prostszych form wyrazu. Chcieli¶my trochê odpocz±æ od mistycyzmu w muzyce. Ja lubiê szukaæ „drugiego dna” przede wszystkim w d¼wiêkach i mam nadziejê, ¿e s³uchacze odnajd± równie¿ takie miejsca na naszej p³ycie. Postanowili¶my postawiæ na przekaz muzyczny, nie buduj±c wokó³ niego mrocznej, mistycznej otoczki, a przede wszystkim nie tworz±c czego¶, co pasuje do tego, czy innego kanonu. Bior±c pod uwagê, ¿e jeste¶my kojarzeni z rockiem progresywnym, mo¿e to trochê ryzykowny krok, ale wierzê, ¿e muzyczne horyzonty naszych s³uchaczy siêgaj± du¿o dalej ni¿ zmiany w naszym brzmieniu i chêtnie siêgn± po No Attachments. Muzyka chyba nie zmieni³a siê a¿ tak drastycznie. To przecie¿ wci±¿ rock o progresywnym zabarwieniu, a nie hip-hop (¶miech).
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
 S± takie wydarzenia koncertowe na które czekamy z ogromn± niecierpliwo¶ci±. Odliczamy wówczas dni, z rado¶ci± zauwa¿aj±c o ka¿dym kolejnym poranku, ¿e to ju¿ nied³ugo, coraz bli¿ej. I co jest w tym wszystkim najbardziej buduj±ce, to fakt, ¿e tego typu wydarzenia coraz czê¶ciej firmowane s± nasz±, rodzim±, polsk± mark±. Do takich w³a¶nie koncertów, przynajmniej w moim mniemaniu i po¶ród wielu moich znajomych, przez kilka ostatnich tygodni nale¿a³ zapowiadany, wspólny wystêp zespo³ów Lebowski i Tune.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
 W czwartkowy wieczór 10 listopada spe³ni³o siê jedno z moich muzycznych marzeñ. W koñcu uda³o mi siê zawitaæ do Teatru ¦l±skiego w Katowicach. To w³a¶nie w tym teatrze MetalMind zwyk³ organizowaæ koncerty wielu krajowych i zagranicznych wykonawców z prog-rockowych krêgów, a ¿eby by³o jeszcze ciekawiej, to wiêkszo¶æ z tych koncertów jest rejestrowanych i wydawanych potem na DVD. W moich prywatnych zbiorach jest ju¿ kilka takich wydawnictw i zawsze ogl±daj±c je by³em pod wra¿eniem miejsca i atmosfery panuj±cych na tych koncertach. Teatr ¦l±ski im Stanis³awa Wyspiañskiego, to naprawdê miejsce magiczne, wrêcz stworzone do obcowania z muzyk±. W takich wnêtrzach muzyka „smakuje” zdecydowanie wyrazi¶ciej. To co¶, jak dobry obiad w wykwintnej restauracji. Trudno nie wspomnieæ o wspania³ej atmosferze na widowni. Tu nie ma przypadkowych osób, tu wszyscy wiedz±, po co przyszli i czego siê mog± spodziewaæ. Widzowie reaguj± bardzo emocjonalnie, co na pewno przek³ada siê na wystêp artystów na scenie. Dobra energia p³ynie dwutorowo: z widowni na scenê i z powrotem co powoduje, ¿e i jedni i drudzy w takim samym stopniu maj± wp³yw na kszta³t koncertowego misterium. Antrakty wype³nione spotkaniami, rozmowami, zakupami . Prawdziwy progresywny raj :)
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
|
Thesis konsekwentnie robi± swoje. Jak na razie – tak¿e za swoje. Longplay Channel One i akustyczna EPka zosta³y wydane w³asnym sumptem, a jak bêdzie siê mia³a sprawa z kolejnym, nadchodz±cym wielkimi krokami albumem – na razie nie wiadomo. Ale nie finanse s± najwa¿niejsze, tylko mocny, mêski progres uprawiany przez warszawski kwintet. Muzyka zdominowa³a moj± rozmowê z wokalist± Thesis £ukaszem Krajewskim po koncercie zespo³u w olsztyñskim Nowym Andergrancie.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
|
Trasa Tides From Nebula przetacza siê po Polsce jak huragan. Co koncert – to entuzjastyczne, ba! ekstatyczne relacje. Na szczê¶cie Tides nie ominêli dobrze sobie ju¿ znanego olsztyñskiego Andergrantu – i tu te¿ nie brali jeñców. Po wystêpie totalnym o promowanej p³ycie Earthshine, marzeniach na przysz³o¶æ i kilku innych kwestiach opowiedzia³ mi gitarzysta Adam Waleszyñski.
Od premiery Earthshine minê³o ju¿ kilka miesiêcy. Nie masz wra¿enia, ¿e to w³a¶nie teraz by³by najlepszy moment dla wydania tej p³yty? To album klimatyczny, jesienny.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
|
Kiedy ostatnio relacjonowa³em koncert z Andergrantu, podpar³em siê cytatem z piosenki Andrzeja Boguckiego. I, kurczê, znów siê podeprê. S³owami tej samej piosenki. Bo spodziewa³em siê, ¿e z takim zestawem zespo³ów jak: Tides From Nebula, Thesis i Forma publikê czeka spokojne, jesienne ko³ysanie. Nawet tej ¿ywio³owej formie zdarzaj± siê przecie¿ transowe boolowskie odjazdy. A tu jednak okazuje siê, ¿e jesieñ jest piêkna, bogata, bardzo urozmaicona i pe³na kolorów. Trójka wykonawców zapewni³a bardzo ciekawy p³odozmian.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
|
Informacja, ¿e Steven Wilson bêdzie promowa³ swój drugi solowy album nie tylko na koncercie w Krakowie, ale tak¿e w Poznaniu, by³a dla mnie sporym zaskoczeniem. O koncercie krakowskim tr±biono od d³u¿szego ju¿ czasu, natomiast wie¶æ o organizowanym w naprêdce koncercie poznañskim nie zosta³a rozkolportowana z podobnym rozmachem. Sam dowiedzia³em siê o wizycie Stevena Wilsona w moim rodzinnym mie¶cie przez zupe³ny przypadek, b³±kaj±c siê po jakich¶ muzycznych stronach internetowych, i przyznam, ¿e w pierwszej chwili pomy¶la³em, ¿e to jaka¶ pomy³ka. Steven Wilson w Poznaniu? No way...
Byæ mo¿e to w³a¶nie przyspieszony tryb organizacji koncertu i zwi±zana z tym ograniczona jego promocja spowodowa³y, ¿e wczorajszego wieczora klub Eskulap nie wype³ni³ siê w ca³o¶ci, a bilety mo¿na by³o bez problemu kupiæ jeszcze w dniu imprezy. Ludzi by³o sporo, fakt, ale pamiêtam inne koncerty w tym miejscu (Archive, Budgie), podczas których ju¿ wej¶cie na salê by³o nie lada wyczynem, same za¶ wystêpy ¶ledzi³o siê z perspektywy przys³owiowego ¶ledzia z puszki, a o swobodnym poruszaniu siê w ¶ci¶niêtym t³umie mo¿na by³o tylko pomarzyæ. Na tym koncercie by³o inaczej, co jako s³uchacza mnie cieszy³o, bo komfort odbioru muzyki by³ wiêkszy, ale jako fanowi trudno mi by³o uwierzyæ, ¿e muzyk tego pokroju co Steven Wilson nie zgromadzi³ wiêkszych t³umów. Chocia¿ mo¿e nie powinienem marudziæ, bo na widowni by³o sporo osób, które koncert pana Stefana przyci±gn±³ niczym magnes z rozmaitych zak±tków Polski.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
 Ziemianie! My, rodzaj ludzki jeste¶my wyj±tkowo mocni i odporni! 21 pa¼dziernika znów prze¿yli¶my kolejny koniec ¶wiata. Tym razem przewidywa³ go amerykañski kaznodzieja, niejaki Harold Camping. Jak gdyby na przekór kolejnej wizji ziemskiej katastrofy, zespó³ Tides From Nebula postanowi³ tego w³a¶nie dnia rozpocz±æ swoj± kolejn± trasê koncertow±, tym razem po Polsce. Ma³o tego! Muzycy zespo³u postanowili siê dobrze bawiæ w godzinê armagedonu przy szczelnie wype³nionej fanami sali klubu Imrowizacja Jazz Lounge w £odzi. Bo ³ódzcy fani TFN najwyra¼niej tak¿e s± zdania, ¿e je¶li ju¿ co¶ ma siê skoñczyæ, to najlepiej z rockowym hukiem.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
|
Kiedy jedni za ¶.p. Andrzejem Boguckim wci±¿ powtarzaj±, ¿e im szkoda lata, inni – w tym ni¿ej podpisani - potrafi± doceniæ uroki jesieni. Du¿e festiwale na powietrzu piêkne s± i basta, ale i kameralne koncerty w lokalnych klubach te¿ maj± swój urok. Nie mniejszy – po prostu odmienny. Mniejsza publiczno¶æ – to dla zespo³u szansa na bli¿szy kontakt ze s³uchaczami. Z nadziej± na takie w³a¶nie ciep³e, przyjacielskie spotkanie z dobr± kapel± wybrali¶my siê do Nowego Andergrantu, którego sala koncertowa – zaznaczmy – zosta³a od naszej poprzedniej tam bytno¶ci ( a bywamy regularnie) do¶æ znacznie odmieniona. Wystrój jaki¶ taki bogatszy… A i scenê przesuniêto w inne miejsce, przez co wreszcie skoñczy³y siê problemy z widoczno¶ci± z odleg³ych k±tów. Z przykro¶ci± jednak musimy stwierdziæ, ¿e tym razem nie by³o t³umu, choæ i o frekwencyjnej pora¿ce trudno mówiæ, przynajmniej w olsztyñskich realiach. Kilkadziesi±t osób, które dok³adnie wiedzia³y czego oczekiwaæ od wykonawców, choæ nawet personel Anderu zdawa³ siê nie wiedzieæ kto zacz Dikanda.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
|
|
W roku 2007 minê³o 40 lat od momentu pojawienia siê p³yty The Beatles Sergeant Pepper's Lonely Heart Club Band, przez wielu uwa¿anej za t±, która by³a zal±¿kiem stylu okre¶lanego pó¼niej jako rock progresywny. Stylu, który pocz±tkowo rozwija³ siê pod postaci± szerokiego nurtu psychodelii, g³êboko zwi±zanej z kontrkultur±, aby nastêpnie przekszta³ciæ siê w takie style jak rock symfoniczny, heavy metal, jazz fusion i folk. Ta czterdziestoletnia historia to okres rozkwitu, podzia³ów, zmierzchu pod koniec lat siedemdziesi±tych, i odrodzenia pod postaci± neoprogresywn± w latach osiemdziesi±tych. To historia fascynuj±ca, maj±ca swój pocz±tek w subkulturze hipisów, zanurzona w ich pragnieniu odkrywania nowych zakresów percepcji i stanów ¶wiadomo¶ci, to ambicje podniesienia muzyki rockowej na wy¿szy poziom artystyczny, porównywalny z muzyk± klasyczn±, to nowatorskie zastosowania instrumentów elektrycznych i efektów ta¶mowych, to wyj¶cie z muzyk± z klubów na stadiony, to wreszcie pasjonuj±ca muzyczna biografia wielkich zespo³ów i indywidualistów.
|
|
Czytaj ca³o¶æ…
|
Ostatnio oceniane

5.00
Sceneries (Sylvan)
|

4.56
Lucid Moments (Tune)
|

4.67
Warszawa (Porcupine Tree)
|
Ostatnio recenzowane
Delirium III (Viaggio Negli Arcipelaghi Del Tempo) (Delirium), Autor recenzji: Aleksander Król
Warszawa (Porcupine Tree), Autor recenzji: Micha³ Jurek
Free Falling (Floating Point), Autor recenzji: Pawe³ Bogdan
Tatra (Kucz, Konrad), Autor recenzji: Pawe³ Bogdan
Terrorist (Tom Sawyer), Autor recenzji: Pawe³ Bogdan
Carnegie Hall (Zappa, Frank), Autor recenzji: Konrad Niemiec
Unexplored Secrets Of REM Sleep (Komendarek & Rud¼) (Rud¼, Przemys³aw), Autor recenzji: Pawe³ Bogdan
Imaginary Diseases (Zappa, Frank), Autor recenzji: Konrad Niemiec
Addicted (Townsend, Devin), Autor recenzji: Jêdrzej Ko³ecki
Go Cry On Somebody Else's Shoulder (George Dorn Screams), Autor recenzji: Pawe³ Tryba
Sabotage (Black Sabbath), Autor recenzji: Mariusz Jaszczyk
The Grand Wazoo (Zappa, Frank), Autor recenzji: Mariusz Jaszczyk
THE DUB ROOM SPECIAL! (Zappa, Frank), Autor recenzji: Konrad Niemiec
50 Words For Snow (Bush, Kate), Autor recenzji: Amethis
Stonewall (Stonewall), Autor recenzji: Aleksander Król
Stupid Dream (Porcupine Tree), Autor recenzji: Micha³ Jurek
Alas (Alas), Autor recenzji: Aleksander Król
|
|
|