|
Lista utworów:1. The Birth (7:01)2. When Kenny Was Sad (7:58) 3. Springtime (4:48) 4. Beyond The Wall (6:45) 5. Confinement (4:16) 6. The Killing Machines (4:27) 7. The Secret Room (3:31) 8. Revelation (2:23) 9. The Book (4:22) 10. The Escape (5:53) 11. Then All Was Silent (10:45) Total Time: 62:09 Muzycy biorący udział w nagraniu:- J.-P. Schenk / vocals, backing vocals, keyboards, drums, bass (synthesizer)- Giova Esposito / guitars, additional bass guitar - David Grillion / guitars - Olivier Guenat / solo guitar (1) - Milena Zaharieva / flute (10) |
| « poprzedni artykuł |
|---|
Na grupę trafiłem przez absolutną pomyłkę. Zamawiałem włoskie Metamorfosi. Przyjechało TO. Razem z kilkunastoma innymi płytami, więc nie zauważyłem pomyłki. Po mniej więcej dwóch dniach włączyłem, będąc przekonanym, że mam w rękach ostatnią płytę Włochów, której nie znałem. Przyznam, że nawet byłem ciekaw co zagrali, bo ich styl ciągle ewoluował, a recenzje były dobre. Pierwsze dźwięki wprawiły mnie w osłupienie - ki diabeł?! Powrót po latach, ale aż taka zmiana stylu? I Gilmour na gitarze?! Złapałem za okładkę. No tak, to nie 'moi' Włosi... Ale to, co grało coraz bardziej mnie wciągało - jako zatwardziałemu floydowcowi takie dźwięki zawsze podniosą ciśnienie... Natychmiast odpaliłem kompa i zacząłem szperać. Po chwili wszystko było jasne - Szwajcarzy, trzecia płyta. Określa się ich mianem 'szwajcarski Pink Floyd'. No, aż tak bym tego nie nazwał, ale jest to bardzo fajne, 'postfloydowskie' granie, z pięknymi pastelowymi barwami dźwięku i gilmourowską gitarą. Żadne tam wielkie granie, żadna muzyczna sensacja, ale bardzo solidne, miejscami piękne granie. Dziś na topie jest Airbag, a Metamorphosis to dokładnie ten kierunek. Tyle, że cztery lata wcześniej... Jedenaście utworów, lekko ponad godzina muzyki. Muzyki wyraźnie nawiązującej stylem do Floydów, ale i wnoszącej elementy, których u Mistrzów nie ma (np. piękny flet). Ta płyta sprawi wielką frajdę wszystkim floydowcom i osobom szukającym w muzyce uspokojenia, pięknej melodyki i ładnej spokojnej gitary.

















































