|
5 i 6 sierpnia w kujawskim Gniewkowie odbędzie się piąta już edycja Festiwalu Rocka Progresywnego. Mały, jak dotąd festiwal powoli staje się bardzo ważną imprezą, co najistotniejsze promującą polską scenę rocka progresywnego, który pomimo iż nie jest muzyką która przynosi wielkie zyski, nie trafia na muzyczne salony, próżno jej szukać w playlistach komercyjnych stacji radiowych to jednak w naszym kraju ma mnóstwo odbiorców. I to właśnie dla nich jest swoista nagroda, że mogą pośród mnóstwa imprez pod chmurką mieć także coś dla siebie. Dotychczasowe edycje były skromnymi imprezami, na których spotykała się muzyczna brać, zarażona muzyką podniesioną do rangi sztuki. Przyjeżdżali głównie muzycy, ludzie z branży, fani gatunku z okolic oraz ciekawscy mieszkańcy małego miasteczka. W tym roku organizatorzy postanowili pokusić się o coś znacznie większego. Coś, co być może tchnie w imprezę nowego ducha i pozwoli gniewkowskiemu festiwalowi ściągać fanów z dalszych zakątków naszego kraju. Przede wszystkim dzięki inicjatywie Stowarzyszenia „Progres”, które głównie wzięło na swoje barki organizację, imprezę udało się rozłożyć na dwa dni! Przedsięwzięcie logistycznie zapewne niełatwe i pracochłonne, ale mając w pamięci sukcesy organizacyjne poprzednich edycji festiwalu, z pewnością z ogromnymi szansami na kolejny sukces. Druga sprawa to miejsce, w którym festiwal się odbędzie. Dotychczasowe koncerty odbywały się na skromnej scenie Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji. W tym roku festiwal przenosi się w samo serce miasteczka, na jego kolorowy, malowniczy Rynek Miejski. Zabieg ten zapewne przyciągnie spore rzesze mieszkańców Gniewkowa, miastu pozwoli zaskarbić serca przyjezdnych fanów gatunku a samej imprezie doda kolorytu i nowych szans promocyjnych. Pierwsze przesłania do jeszcze lepszych czasów tej imprezy już mamy, bowiem festiwal otrzymał honorowe wyróżnienie Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, który objął w/w imprezę honorowym patronatem. Festiwal jest imprezą o bardzo skromnym budżecie. Posiada kilku lokalnych sponsorów, głównie miłośników rocka progresywnego. Na jego rozwój z pewnością liczy Urząd Miejski, który ze skromnej kasy również dokłada tyle, ile może. Zespoły jednak bardzo chętnie chcą zagrać na deskach tej skromnej imprezy. Pomimo faktu, że właściwie jedynym ich honorarium nierzadko jest tylko zwrot kosztów podróży jakie ponoszą. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta! Muzycy grający rocka progresywnego to głównie pasjonaci nie liczący na duże zyski, związane ze swoją działalnością. Już sama możliwość spotkania się w gronie podobnych pasjonatów, wypicia przysłowiowego piwka z fanami i przede wszystkim zagrania na żywo swojej muzyki, to nagroda ogromna. Wszak bardzo niewielu artystów z kręgów muzyki Art.-Rockowej w naszym kraju może przebierać w ofertach i stawiać swoje warunki. Główną nagrodą w Gniewkowie zatem jest wspaniała atmosfera, uśmiechnięci ludzie i późniejsze wspomnienia, które na długo zapadają w pamięć. Zaproszone w tym roku zespoły, to w tej chwili głównie dorobkiewicze naszej progresywnej sceny. Jednak większości fanów gatunku dobrze znani, i chętnie słuchani w naszych odtwarzaczach. Stylistycznie, w tym roku w Gniewkowie spotkamy cały wachlarz gatunków rocka progresywnego. Będzie eksperymentalny Art.-Rock, techniczny ProgMetal, przestrzenny Rock Symfoniczny i NeoProgresywny z domieszką elementów charakterystycznych dla muzyki filmowej. Już sama ta mieszanka wzbudza podziw operatywności i wyczucia organizatorów. Będą dwaj tegoroczni debiutanci płytowi: Tune i Xanadu. Będą Ci, którzy swoimi nietuzinkowymi pomysłami i wyjątkowym klimatem zawładnęli naszymi sercami w ostatnim czasie, a więc: Lebowski i Love De Vice. Pojawią się też klasycyści rockowej symfonii, zespół Openspace i techniczni rutyniarze, czyli Animations. Moim skromnym zdaniem iście wybuchowa mieszanka. Festiwal w piątek, 5 sierpnia około godz. 18.00 rozpocznie łódzka formacja Tune. Muzycy kierowani przez Leszka Swobodę i Adama Hajzera dwa miesiące temu zadebiutowali płytą "Lucid Moments", która zbiera bardzo pochlebne recenzje. Ich muzyka to atmosferyczny art.-rock, w którym niebagatelną rolę odgrywa akordeon, a więc instrument dość oryginalny jak na instrumentarium rockowe, a jednak, jak się okazuje niezwykle do niej pasujący.http://www.progrock.org.pl/content/category/14/1750/38/ http://tuneband.pl/ http://www.myspace.com/tunelodz Po występie Tune, na scenę wyjdą pełni progmetalowej werwy i technicznego animuszu, muzycy Animations. Grupa z Jaworzna ma na swoim koncie już dwa udane albumy długogrające i jest rozpoznawalna nie tylko w Polsce. Obecnie po zmianie wokalisty, wraz z nowym głosem, czyli Frantzem Wołochem przygotowują się do wydania kolejnej płyty, której fragmentami nas z pewnością poczęstują.http://www.progrock.org.pl/content/category/6/223/33/ http://www.animations.com.pl/ http://www.myspace.com/animationsofficial W finale pierwszego dnia festiwalu wystąpi zespół Openspace z Wołomina. Formacja od kilku lat okrzyknięta wielką nadzieją polskiej sceny rocka progresywnego. Obecnie zespół jest w stanie przemeblowania personalnego, bowiem pod koniec czerwca Openspace opuścił dotychczasowy gitarzysta, Marcin Zahn. W Gniewkowie, ze sceny przywita się z nami jego następca, Mateusz Owczarek, a zespół zagra nam swoją mieszankę muzyczną, w której słychać wpływy z symfonicznej i hard-rockowej przeszłości, podane w nowoczesny, świeży sposób. Co ciekawe Openspace na festiwalu w Gniewkowie zagrają już po raz drugi!http://www.progrock.org.pl/content/category/14/511/38/ http://www.openspace-band.com/ http://www.myspace.com/openspaceartrock W sobotnie popołudnie, około godziny 18.00, na scenie usytuowanej na Rynku Miejskim w Gniewkowie, drugą część festiwalu rozpocznie zespół Xanadu z niedalekiej Bydgoszczy. Ostatnio muzycy grupy mogą się pochwalić podpisanym kontraktem płytowym z jedną z wytwórni amerykańskich. Taki kontrakt z pewnością zobowiąże ich do zagrania dla nas lwiej części materiału przygotowywanego na debiutancki album "The Last Sunrise".http://www.progrock.org.pl/content/category/24/1764/118/ http://www.xanaduband.com/pl/ http://www.myspace.com/xanadupl Później na scenę wyjdą muzycy zespołu Lebowski ze Szczecina, którego chyba za bardzo przedstawiać nie trzeba, bowiem sam skradł nasze serca nietuzinkowym, w pełni instrumentalnym albumem "Cinematic". Popularni Lebowscy znów zabiorą nas do kinowej sali grając muzykę do filmu, który istnieje tylko w naszej wyobraźni. Z pewnością zagrają też nowe utwory.http://www.progrock.org.pl/content/category/14/1842/38/ http://www.lebowski.pl/ http://myspace.com/worldofcinematic Finał festiwalu, zaplanowany na sobotni wieczór należeć będzie do Warszawiaków z Love De Vice, którzy jak zawsze będą się dobrze bawić na scenie kolejną możliwością zagrania dla publiczności. Zapewne będą promować swój najnowszy album "Numaterial", a ich występ (podobnie jak i wszystkich pozostałych pięciu zespołów) na długo zapadnie nam w pamięci i w przyszłym roku znów zachęci nas do przyjazdu do Gniewkowa.http://www.progrock.org.pl/content/category/22/1376/97/ http://lovedevice.pl/ http://www.myspace.com/lovedeviced Dla Wszystkich tych, którzy ciekawi są historii Festiwalu w Gniewkowie, organizatorzy przygotowali jeszcze jedną atrakcję. Będzie nią przegląd archiwalnych nagrań DVD z poprzednich edycji festiwalu. Ich autorem jest wielki pasjonat muzyki, a także zapalony archiwista koncertowy Ryszard Bazarnik, członek Stowarzyszenia "Progres". Pokaz odbędzie się właśnie drugiego dnia imprezy w Łącznicy Kulturalnej w Gniewkowie. Początek projekcji od godziny 10.00. Jestem przekonany, że organizacyjnie wszystko będzie jak zawsze dopięte na ostatni guzik. Gwarancją tego jest fakt, że Szefami przedsięwzięcia są bracia Sławek i Janusz Bożko, znani ze swego wielkiego, organizacyjnego ducha i ogromnego serca i dla muzyki, i dla jej fanów. Dla osób przyjezdnych zostanie przygotowane specjalne miejsce na pole namiotowe, choć pewnie i miejsca noclegowe turyści w okolicy znajdą bez trudu. Miejmy nadzieje, że obecna, deszczowa pogoda tym razem sprawi, że hektolitry wody na początku sierpnia się skończą a progresywni Bogowie sprawią że deszcz się definitywnie wypada (takie są prognozy!), a my wszyscy będziemy mogli się cieszyć wspaniałą ucztą muzyczną. W ubiegłym roku, wzorem amerykańskiego Nashville wymyśliłem takie hasło: "Wszystkie drogi prowadzą do Gniewkowa". Na pierwszy sierpniowy weekend będą nas same prowadziły do tego kujawskiego miasteczka z każdego zakątka Polski, więc pozostaje mi tylko powiedzieć: "do zobaczenia w Gniewkowie!". Krzysiek "Jester" Baran ![]() Nie wiesz gdzie jest Gniewkowo? ![]() |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


Koncerty 

Festiwal w piątek, 5 sierpnia około godz. 18.00 rozpocznie łódzka formacja Tune. Muzycy kierowani przez Leszka Swobodę i Adama Hajzera dwa miesiące temu zadebiutowali płytą "Lucid Moments", która zbiera bardzo pochlebne recenzje. Ich muzyka to atmosferyczny art.-rock, w którym niebagatelną rolę odgrywa akordeon, a więc instrument dość oryginalny jak na instrumentarium rockowe, a jednak, jak się okazuje niezwykle do niej pasujący.
Po występie Tune, na scenę wyjdą pełni progmetalowej werwy i technicznego animuszu, muzycy Animations. Grupa z Jaworzna ma na swoim koncie już dwa udane albumy długogrające i jest rozpoznawalna nie tylko w Polsce. Obecnie po zmianie wokalisty, wraz z nowym głosem, czyli Frantzem Wołochem przygotowują się do wydania kolejnej płyty, której fragmentami nas z pewnością poczęstują.
W finale pierwszego dnia festiwalu wystąpi zespół Openspace z Wołomina. Formacja od kilku lat okrzyknięta wielką nadzieją polskiej sceny rocka progresywnego. Obecnie zespół jest w stanie przemeblowania personalnego, bowiem pod koniec czerwca Openspace opuścił dotychczasowy gitarzysta, Marcin Zahn. W Gniewkowie, ze sceny przywita się z nami jego następca, Mateusz Owczarek, a zespół zagra nam swoją mieszankę muzyczną, w której słychać wpływy z symfonicznej i hard-rockowej przeszłości, podane w nowoczesny, świeży sposób. Co ciekawe Openspace na festiwalu w Gniewkowie zagrają już po raz drugi!
W sobotnie popołudnie, około godziny 18.00, na scenie usytuowanej na Rynku Miejskim w Gniewkowie, drugą część festiwalu rozpocznie zespół Xanadu z niedalekiej Bydgoszczy. Ostatnio muzycy grupy mogą się pochwalić podpisanym kontraktem płytowym z jedną z wytwórni amerykańskich. Taki kontrakt z pewnością zobowiąże ich do zagrania dla nas lwiej części materiału przygotowywanego na debiutancki album "The Last Sunrise".
Później na scenę wyjdą muzycy zespołu Lebowski ze Szczecina, którego chyba za bardzo przedstawiać nie trzeba, bowiem sam skradł nasze serca nietuzinkowym, w pełni instrumentalnym albumem "Cinematic". Popularni Lebowscy znów zabiorą nas do kinowej sali grając muzykę do filmu, który istnieje tylko w naszej wyobraźni. Z pewnością zagrają też nowe utwory.
Finał festiwalu, zaplanowany na sobotni wieczór należeć będzie do Warszawiaków z Love De Vice, którzy jak zawsze będą się dobrze bawić na scenie kolejną możliwością zagrania dla publiczności. Zapewne będą promować swój najnowszy album "Numaterial", a ich występ (podobnie jak i wszystkich pozostałych pięciu zespołów) na długo zapadnie nam w pamięci i w przyszłym roku znów zachęci nas do przyjazdu do Gniewkowa.
























