Jestes tutaj:  Start arrow Art Rock arrow King Crimson arrow Starless and bible black


Starless and bible black
(1974, album studyjny)
słaba    b.dobra
Powiadom o tej płycie znajomego
 Starless and bible black
4.58

(głosów 146)


  Share

Lista utworów:

1. The great deceiver (4:02)
2. Lament (4:00)
3. We'll let you know (3:46)
4. The night watch (4:37)
5. Trio (5:41)
6. The mincer (4:10)
7. Starless and bible black (9:11)
8. Fracture (11:14)

Czas całkowity: 46:41



Muzycy biorący udział w nagraniu:

 Bill Bruford ( drums )
- David Cross ( violin, viola, kbds )
- Robert Fripp ( guitars )
- John Wetton ( bass, vocals )


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Recenzje płyty

King Crimson był chyba najbardziej progresywnym zespołem ze wszystkich grup grających art-rocka. Począwszy od genialnego debiutu ,prawie każda ich płyta była inna, przynosząc całkowicie unikatowe doznania . No bo jak można ze sobą porównać monumentalne In the court... i ujazzowionego Lizarda... Wiele osób mylnie twierdzi ze poprzez swoją różnorodność zespól nie wykształcił własnego charakterystycznego stylu, ale właśnie to muzyczne zróżnicowanie zawsze było najsilniejszą stroną Karmazynowego króla. Dzięki temu dźwiękowe pomysły Roberta Frippa mogły nabrać prawdziwie progresywnej barwy i penetrować wciąż inne rejony rocka. Podobnie było z nagrana w 1974 roku płytą Starless and bible black. Sam tytuł wszystkim fanom King Crimson kojarzy się z pewnością z klasyczną kompozycją Starless pochodzącą z albumu Red. Jest to jednak mylne skojarzenie bo muzyka zawarta na omawianej przeze mnie płycie niewiele ma wspólnego z tamtym arcydziełem. Są to bowiem dźwięki na wskroś przesiąknięte jazzową awangardą oparte w dużej mierze na zespołowych improwizacjach. I rzeczywiście pierwsze zetknięcie z tymi nutami może naprawdę szokować -króluje tu prawdziwy dźwiękowy chaos w którym na pierwszy plan wysuwa się gitara Roberta Frippa. Dużo jest w tej muzyce dysonansów i oryginalnych rozwiązań harmonicznych. Przede wszystkim jednak, choć nad całością unosi się duch improwizacji, słuchając tego materiału nie mamy wrażenia przypadkowości-każdy dźwięk ma tutaj swoje miejsce dokładnie wyznaczone mu przez muzyków. Nadaje to całej płycie charakteru prawdziwej progresywnej symfonii podzielonej na 8 części. I robi to naprawdę niesamowite wrażenie...powiem więcej: ten album niesamowicie wciąga i wręcz uzależnia. Był taki okres kiedy słuchałem go kilkanaście razy na dobę wciąż nie mając dosyć.
Nie będę więc opisywać poszczególnych kompozycji wypełniających Starless and bible black bo nie ma to większego sensu...tego po prostu trzeba posłuchać. Zaznaczę tylko że zwolennicy gitarowych odjazdów Frippa będą zachwyceni.
Podsumowując jest to znakomita choć niewątpliwie trudna w odbiorze plyta. Jednak to ostatnie spostrzeżenie nie powinno przecież zniechęcić fanów progresywnych dźwięków.
5 gwiazdek

Napisał Bartek Kieszek, dzień 09/03/2007 o godz. 22:47

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 Recenzje płyty )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować aby móc dodawać recenzje.

Biuletyn podProgowy

Ostatnie recenzje

Ostatnio Dodane

Współpracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Rock Serwis

Pro-Radio





ProgrockRecords















Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl