|
|
Pierwszy dzieñ kwietnia rz±dzi siê swoimi prawami. Ka¿dy próbuje przekonaæ bli¼niego swego, ¿e na wierzbach gruszki mo¿na jednak spotkaæ. I my nie mogli¶my byæ gorsi. Prima aprilis, april fools day - zwa³ jak zwa³ - najwa¿niejsza jest dobra ¶ciema. Wczoraj, w miêdzynarodowy dzieñ lipy, na naszym portalu mogli¶cie znale¼æ nie jeden lipny news, ale news, dwie recenzje, ankietê gitarow±, wywiad i relacjê z koncertu. Wszystko grubymi niæmi szyte. Mamy nadziejê, ¿e bawili¶cie siê dobrze czytaj±c te teksty. W tym artykule - ad futuram rei memoriam - zebrali¶my dla Was wszystkie nasze prima aprilisowe lipy. Podoba³o siê? News Supergrupa rusza w ¶wiat! (01.04.2011 07:43) Jak donosz± agencje prasowe grupa Ayreon rusza w trasê. Pikanterii temu na pozór b³ahemu wydarzeniu dodaje fakt, ¿e na poszczególnych koncertach grupê wspieraæ bêd± ró¿ni znani muzycy, zwi±zani w przesz³o¶ci z Ayreon. Dla przyk³adu podczas koncertów w Ameryce £aciñskiej zespó³ wspieraæ bêd± Hansi Kursch, Simone Simmons, Russell Allen i Heather Findlay. Z kolei podczas wystêpów w Australii i Oceanii podziwiaæ bêdzie mo¿na Jamesa LaBrie, Devina Townsenda, Johana Edlunda, Lane Lane. Ta swoista supergrupa prawdopodobnie w najszerszym sk³adzie wybierze siê te¿ na seriê koncertów do Chin, zwa¿ywszy na rekordow± sprzeda¿ p³yt wykonawców z krêgu Ayreon w Pañstwa ¦rodka. Dla porz±dku dodajmy, ¿e podstawowy sk³ad Ayreon tworzyæ bêd±: Na dwóch zestawach keyboardów Clive Nolan i Erik Norlander, na basie Tony Levin, na gitarze sam Lucassen. Wiemy, ¿e ta nieziemska trasa koncertowa nazywaæ siê bêdzie Universal Migration World Tour dla upamiêtnienia kosmicznej sagi o animowanej przez nie¶miertelnych Obcych z Planety Y ewolucji i upadku rodzaju ludzkiego - któr± to sagê Lucassen opowiada³ na kolejnych albumach Ayreon. Pocz±tek koncertów planowany jest na jesieñ 2011 roku.Recenzje Linear Perception Agnostic Gospel (1975) 1. Chaos (3:55) 2. Descendent of past (13:21) 3. Back (7:52) 4. In the name of God (4:33) 5. Untitled (11:04) 6. Fearless (19:36) Czas ca³kowity: 60:21 - Robert Fripp (electric guitar, acoustic guitar, mellotron) - Gordon Haskell (bass guitar, vocal) - Tony Royster Jr. (drums, percussion) oraz: - Adrian Belew (electric guitar, vocal)
Zmiany w muzyce s± wyra¼nie s³yszalne. Wraz z odej¶ciem Billa, Linear Perception skierowali siê na tory nieco inne od tych, którymi do tej pory pod±¿ali. Przede wszystkim, muzyka uleg³a uproszczeniu. Zespó³ przyhamowa³ troszkê z d³ugimi, rozbudowanymi suitami na rzecz bardziej zwartych form. Wiêzi miêdzy poszczególnymi nagraniami rozlu¼ni³y siê, chodzi³o raczej o przywo³anie pewnego klimatu, a nie o przedstawianie konkretnych motywów, które wed³ug Haskella bardzo ograniczaj± kompozycjê. Agnostic Gospel to bardzo dobry album. Niestety nie zyska³ rozg³osu jak poprzednie dzie³a Lazurowego Króla, mimo ¿e poziomem nie odstaje. Wrêcz przeciwnie - pokazuje kolejne ciekawe oblicze Anglików. Byæ mo¿e brak odpowiedniego napisu na ok³adce odci±gn±³ uwagê ówczesnych fanów rocka progresywnego i spowodowa³ brak zainteresowania. Postanowi³em jednak odgrzebaæ tego bia³ego kruka, by zachêciæ do s³uchania wszystkich tych, którzy nie mieli z ni± do czynienia. Warto siêgn±æ po tê p³ytê, bo to King Crimson jakiego nie znacie!! Miko³aj Gra¿ul Marillion Saliva Tears Tour 81-82 (2011) CD 1: Red Lion Pub Live 1. Skyline Drifter 2. Madcap's Embrace 3. The Web 4. Snow Aniel 5. Grendel CD 2: The Roxon Tape Demo 1. He Knows You Know 2. Garden Party 3. Charting The Single BBC Sessions 4. Forgotten Sons 5. Three Boats Down From The Candy 6. The Web Fish – vocals & percusion Steve Rothery – guitars Mick Pointer – drums Brian Jellyman – keyboards (CD1: all tracks, CD2: 1-3) Diz Minnitt – bass (CD1: all tracks, CD2: 1-3) Mark Kelly – keyboards (CD2: 4-6) Peter Trewavas – bass (CD2: 4-6)
Owszem, jako¶æ koncertowego zapisu zawartego na pierwszej p³ytce jest s³abej jako¶ci. Amatorsko nagrywany w klubie, przez niedo¶wiadczonych muzyków, na zapewne bardzo s³abym sprzêcie przecie¿ nie móg³ byæ inny! Ale nie to jest istotne! Us³yszeæ do¶æ niezgrabnie, a jednak ju¿ z charyzm± ¶piewaj±cego pierwsze teksty Fisha. Wychwyciæ b³êdy w grze na basie Diza Minnitta czy nierówno bij±cego po garach Mick'a Pointera. Rozkoszowaæ siê niezdarnymi solówkami klawiszowymi ówczesnego organisty zespo³u, Briana Jellimana i (ju¿ wówczas) nienagann±, soczyst± gr± zdecydowanie najdojrzalszego muzyka w tym zestawieniu, czyli Steve'a Rothery to co¶ bezcennego. Co¶, co ma tak ogromn± warto¶æ dla duszy, ¿e ta chce krzyczeæ z rado¶ci. Taki by³ ten pierwszy koncert Ryby z Marillion. Z jednej strony tak mocno amatorski i niedoskona³y, a z drugiej wyj±tkowy i magiczny. Na pierwszej p³ycie zawartych jest 6 utworów, dokumentuj±cych wystêp Marillion w pubie Red Lion w Bicester, jaki zespó³ zagra³ 14 marca 1981 roku. Obok do¶æ ju¿ dopracowanej wersji epickiego 'Grendela' z g³o¶ników pop³ynê³y znane pó¼niej szerzej utwory 'The Web' i 'Garden Party' w wersjach jeszcze ró¿ni±cych siê od tych finalnych. Ponadto trzy utwory, które nie przetrwa³y próby czasu i wkrótce zrezygnowano z ich prezentowania na scenie ('Skyline Drifter', 'Madcap's Embrace' oraz 'Snow Angel'). W ich przypadku jednak wytrawne ucho oddanego fana odnajdzie wiele fragmentów instrumentalnych a tak¿e i wokalnych, które pó¼niej pojawi± siê innych, tych szerzej znanych utworach. W kolorowym albumie do³±czonym do kompilacji jest kilka zdjêæ z tego show. Kilka czarno-bia³ych i trzy kolorowe. Jest te¿ wzmianka, ¿e pierwszy wspólny koncert Fisha i spó³ki obejrza³o 65 osób. S± tak¿e weso³e wspomnienia muzyków zespo³u. Co ciekawe wszystkich, którzy po latach postanowili podzieliæ siê nimi ze swymi fanami. Jak wspomina Fish: 'o rany, to ju¿ 30 lat temu!?'. Powtórzê motto ze wstêpu niniejszej recenzji. W ¿yciu piêkne s± tylko chwile, ale dla niektórych naprawdê warto ¿yæ. Limitowana edycja oficjalnego bootlegu 'Saliva Tears Tour 81-82' Marillion sprawi³a, ¿e po d³ugiej zimie i w moich g³o¶nikach zapanowa³a piêkna wiosna. Sprawi³a, ¿e poczu³em siê jak za dawnych czasów, kiedy odkrywa³em dokonania panów z Aylesbury. Wówczas jeszcze nie wiedzia³em, ¿e to, co s³yszê, tak naprawdê ma swoj± bardzo d³ug±, barwn± historiê. Historiê, któr± mia³em poznaæ w³a¶nie teraz, czyli jakie¶ 20 lat pó¼niej. Ocena: warto¶æ bezcenna 6/5 !!! Krzysiek 'Jester' Baran Solówka - ankieta dla gitarzystów 01. Imiê i Nazwisko.W³odek”ONAY”Janowski 02. Grupa, lub projekt muzyczny w którym obecnie wystêpujesz? Obecnie nie gram w ¿adnym zespole na sta³e. Muszê przyznaæ, ¿e w³a¶ciwie nigdy nie gra³em w jakim¶ zespole na sta³e. 03. Ile mia³e¶ lat kiedy stwierdzi³e¶, ¿e chcesz zostaæ gitarzyst±? Tak naprawdê trudno mi sobie to dzi¶ przypomnieæ. My¶lê, ¿e by³o to pod koniec podstawówki, gdzie¶ tak oko³o roku 1976. 04. Czy jest jaki¶ zespó³, a mo¿e konkretny utwór, który mia³ bezpo¶redni wp³yw na Twoj± decyzjê? Pocz±tkowo s³ucha³em wszystkiego co w domu s³uchali moi rodzice na adapterze typu „Bambino” Od Kapeli Czerniakowskiej poprzez Irenê Santor do Czerwonych Gitar. Pewnego dnia us³ysza³em w radio piosenkê „Rock and Roller” wêgierskiej piosenkarki Kati Kovacs i to by³ na pewno mój pocz±tek fascynacji rockiem. Potem by³a ca³a masa wykonawców glam rockowych. Ale mój muzyczny ¶wiat przewróci³ siê do góry nogami kiedy w moim domu zago¶ci³y radiowe fale UKF i Program Trzeci Polskiego Radia. Dziêki znanemu wszystkim Panu Piotrowi Kaczkowskiemu odkry³em ca³± masê wykonawców hard rockowych i art rockowych i jestem wiernym fanem tej muzyki do dzi¶. 05. Czy pamiêtasz swoje pierwsze gitary? Pierwsze moje gitary to rakieta od kometki, ciupaga przywieziona z wycieczki w góry, czasem kij od szczotki. 06. Jakich gitar u¿ywasz teraz? Obecnie gram na klasycznym modelu Air Guitar i w zupe³no¶ci mi to wystarcza. Jestem w stanie zagraæ na niej wszystko, na co w danym momencie mam ochotê. 07. Czy masz jaki¶ wymarzony model na którym chcia³by¶ zagraæ? Pojawi³y siê na rynku Air Guitar Pro, ale to ju¿ nie jest to, co klasyczna Air Guitar. Reasumuj±c, nie mam wymarzonego modelu. 08. Wolisz pracowaæ w studio czy wystêpowaæ na scenie? Tak naprawdê to nie zdarzy³o mi siê graæ w ¿adnym z tych miejsc. Nigdy nie pracowa³em w studio. O ile sobie przypominam to nie gra³em te¿ nigdy na scenie je¿eli ju¿ to raczej pod scen±. Uwielbiam koncerty i ich atmosferê. Wydaje mi siê, ¿e jest to najlepsza forma kontaktu z muzyk±. 09. Czy jest jaki¶ artysta z którym chcia³by¶ odbyæ ma³y "jam session"? Jestem w tej komfortowej sytuacji, ¿e mogê zagraæ z kim tylko chcê i kiedy tylko chcê. Mogê to robiæ w domu, w pracy, na spacerze, praktycznie wszêdzie, pod warunkiem, ze mam s³uchawki na uszach 10. Czy jest jaki¶ utwór, w którym zagra³e¶, z którego jeste¶ szczególnie dumny? Gram tylko w najlepszych utworach, dlatego jestem dumny z ka¿dego kawa³ka. 11. Czy zajmujesz siê komponowaniem muzyki? W mojej g³owie powstaj± ciekawe kompozycje, ale nigdy nie zdarzy³o siê, aby kto¶ inny je us³ysza³. 12. Czy umiesz graæ na innych instrumentach? Z wiekiem coraz czê¶ciej zdarza mi siê graæ na Air Bass Guitar. Bardzo czêsto zdarza mi siê te¿, jak to mówi moja ¿ona „napieprzaæ” czymkolwiek, co mi wpadnie w rêce po meblach. 13. Czy masz jakie¶ hobby nie zwi±zane z muzyk±? Kibicujê prawdopodobnie najlepszej dru¿ynie pi³karskiej na ¶wiecie. Dobra ksi±¿ka, dobry film, kiedy¶ gry komputerowe – RTS i RPG. 14. Czy zagl±dasz na ProgRock.org.pl ? :-) Czy zagl±dam na ProgRock.org.pl. Hm, staram siê go nawet tworzyæ ;-) Wywiady Tak prosto, ¿e a¿ banalnie - rozmowa z Adamem Nowakiem z zespo³u Burst With Pain Burst With Pain istniej± od niedawna, a ju¿ zdeklasowali liczn± postmetalow± konkurencjê w Polsce. Kontrakt z Neurot Recordings, wytwórni± nale¿±c± do muzyków Neurosis, to nie lada nobilitacja! Jak do tego dosz³o opowiedzia³ mi wokalista i basista ostródzkiego zespo³u – Adam Nowak. Jak siê okaza³o – cz³owiek o szerokich muzycznych horyzontach. ProgRock.org.pl:Jak to jest nagle znale¼æ siê w ¶wiatowej czo³ówce? Adam Nowak: Jeszcze krêci nam siê w g³owach, to wszystko wydarzy³o siê tak szybko, ¿e chyba jeszcze do koñca do nas nie dotar³o. Przed podpisaniem papierów z Neurot zagrali¶my raptem dwana¶cie koncertów, a tu od razu taki skok na g³êbok± wodê. Bo teraz chyba przyjdzie siê nam z miejsca przenie¶æ do wiêkszych sal. To jak los na loterii – od razu przeskoczyli¶my kilka szczebelków. Nie mogê uwierzyæ – dwana¶cie wystêpów? S³ysza³em Wasze demo i bije z niego do¶wiadczenie, powiedzia³bym wrêcz – wyrafinowanie. W sumie to trochê odwrócili¶my naturalny dla ka¿dej kapeli proces. Nie by³o zastanawiania siê co chcemy graæ. Burst With Pain skupia ludzi, którzy od pocz±tku wiedzieli czego chc±. Krzysiek Drawicz i Andrzej Murach (odpowiednio: perkusja i gitara – przyp. P.T.) odeszli ze swojej starej hardcore’owej kapeli, bo przestali takie granie czuæ. Znali mnie i od dawna wiedzieli, ¿e w sercu mi gra Cult Of Luna i Minsk. Tak narodzi³ siê trzon Burst, Piotrka Cichego (klawisze – przyp. P.T.) ukradli¶my z ostródzkiego gotyckiego Saltear. Zreszt± nie podoba³o mu siê, ¿e zespó³ zacz±³ ci±¿yæ w stronê popu pod Nightwish, wiêc nie wiem nawet czy mogê to nazwaæ kradzie¿± (¶miech). Spotka³o siê czterech kolesi, którzy nie musieli siê muzycznie docieraæ, wszyscy siedzieli w takiej neurotycznej stylistyce. Postanowili¶my wtedy, ¿e swój pierwszy koncert zagramy od razu maj±c na koncie materia³ demo – nie wcze¶niej. Do tego czasu twardo siedzieli¶my w sali prób i szlifowali¶my kawa³ki. Chcieli¶my konkretu, czego¶ co ludzie bêd± mogli zabraæ do domu po wystêpie ¿eby jeszcze raz nasz± muzykê poczuæ i przemy¶leæ. A ¿eby by³o takich odbiorców wiêcej udostêpnili¶cie demo za darmo na stronie. W dzisiejszych czasach to standard. Zreszt± nie wszyscy chcieli tego pi±taka na EPkê po koncercie wysup³aæ, a ¿eby móc nagraæ drugi nak³ad z t± sam± porz±dn± szat± graficzn± – musieli¶my tak± symboliczn± op³atê za p³ytê w formie fizycznej wprowadziæ. Co innego sieæ – je¶li kto¶ nie chcia³ demo na pó³ce za ma³± kasê – niech ¶ci±gnie za darmo na dysk, a najlepiej niech jeszcze powie o nim znajomym. W ten sposób kr±g zainteresowanych rós³ i w cztery miesi±ce zagrali¶my dwana¶cie sztuk. Najpierw Ostróda, potem Olsztyn, by³ wystêp w Gdañsku, gdzie postmetalowa scena jest bardzo silna, wspólnie z Proghma-C. Ale mam wra¿enie, ¿e nie dali¶my sobie w kaszê dmuchaæ nawet w takim towarzystwie. Jak trafili na Was muzycy Neurosis? Tak prosto, ¿e a¿ banalnie. Powysy³ali¶my linki do naszego demo kilku znanym kapelom z tego nurtu, w tym rzecz jasna Neurosis jako ojcom chrzestnym takiego grania. A po tygodniu dostali¶my od Steve’a Von Tilla mail z pytaniem czy mamy materia³ na pe³ny album. Na nasze szczê¶cie mieli¶my (¶miech). Premiera Dark Night Of The Soul ju¿ w czerwcu. Czego mo¿emy siê spodziewaæ? Czterech kawa³ków z EPki Raincloud i piêciu nowych. W sumie prawie godzina muzyki. Grafikê, podobnie jak w przypadku Raincloud, zrobi Andrzej. Von Till proponowa³ nam jakiego¶ swojego plastyka, ale uparli¶my siê. Niech to bêdzie w jak najwiêkszym stopniu nasze dziecko. Du¿o zmienicie w znanych z EP kawa³kach? Wiesz, mniej ni¿ sam bym chcia³ (¶miech). Mo¿e zauwa¿y³e¶, ¿e u nas te klawisze i gitara akustyczna nie s± tylko na doczepkê (¶miech). Owszem, ma byæ ten gniot±cy sound, ma byæ ciê¿ko i wolno, ale na d³u¿sz± metê nie chcieliby¶my tylko na tym opieraæ ca³ej p³yty. Popatrz na ostatni Blindead – tr±bka, kontrabas, Hammond, jakie¶ konszachty z klasycznym hard rockiem z jednej strony, z drugiej jazzowe wstawki. I przez to w³a¶nie ten zasadniczo ciê¿ki i powolny album nie nudzi! Albo Minsk z tym swoim saksofonem. Gdybym zna³ jakiego¶ saksofonistê który chcia³by do nas do³±czyæ, to jutro byliby¶my kwintetem (¶miech). Bardzo siê cieszê, ¿e pierwszego powa¿nego wywiadu udzielam waszemu serwisowi. Zawsze czu³em, ¿e miêdzy tym co robimy a tym klasycznym, wystawnym art rockiem jest silny zwi±zek. Zawsze mo¿ecie zaprosiæ saksofonistê do studia i korzystaæ na scenie z sampli. Pewnie ¿e mo¿emy. Mo¿emy te¿ wykorzystaæ fagot, akordeon (co zreszt± Blindead te¿ ju¿ kiedy¶ zrobili) i trójk±t, ale niech graj± na nich na scenie ¿ywi ludzie, inaczej po³owa przyjemno¶ci ulatuje – i dla nas, i dla s³uchaczy pod scen±. Dostali¶my dobry bud¿et, jak na polskie warunki nawet bardzo dobry, solidn± liczbê godzin w studio Radia Gdañsk i z sidemanami nie by³oby problemu, ale je¶li czego¶, co jest na p³ycie, nie da siê odtworzyæ na ¿ywca – to dla mnie jest to oszustwo. Koledzy z zespo³u my¶l± podobnie. Jak uk³adaj± siê Wasze stosunki z wydawcami? Co to w ogóle za ludzie? Zdziwisz siê – zupe³nie normalni. Kontrakt podpisywali¶my ze Steve’em Von Tillem jako szefem ca³ego Neurot, ale negocjacje via skype prowadzi³ Scott Kelly i z nim rozmawiali¶my najwiêcej. Wiadomo, sporo by³o o finansach, ale te¿ i takie normalne pogaduchy o ¿yciu i dupie Maryni (¶miech). Kelly powiedzia³, ¿e ¿eby dwadzie¶cia parê lat byæ na takich obrotach jak Neurosis, to o wszelkich neurozach trzeba zapomnieæ. I ma racjê! Owszem, na pocz±tku swojej drogi ka¿dy zespó³ jest gniewny i szalony, ale je¶li ma to byæ twój sposób na ¿ycie, twoja praca – to trzeba umieæ siê odci±æ od swojego wcielenia na scenie. A to wed³ug Ciebie nie jest oszustwem? A dlaczego? Gram mroczn± muzykê, ale czy to oznacza ¿e mam mieszkaæ w piwnicy bez pr±du i nie wychodziæ na dwór? Takie granie mnie krêci, ale to nie oznacza, ¿e mam siê w jego emocjonalnej atmosferze zatraciæ. Kelly wyrazi³ to, co ja od dawna czu³em tylko nie potrafi³em opisaæ. Zreszt± najbardziej zaskoczy³o mnie nie zachowanie Scotta, tylko jego solowy projekt. Nie s³ysza³e¶ wcze¶niej p³yt, które nagrywa pod w³asnym nazwiskiem? Nie mia³em pojêcia, ¿e po godzinach pracy w Neurosis facet jak gdyby nigdy nic bierze sobie gitarê i zmienia siê w folkowego barda. Ale skoro ju¿ Neurosis wziêli nas pod swoje skrzyd³a, postanowi³em sprawdziæ w jakim towarzystwie siê znajdziemy i przejrza³em z grubsza katalog Neurot klikaj±c sobie po Myspace. Solowe albumy Scotta bardzo mi siê spodoba³y. ¯eby by³o ¶mieszniej – sam tworzê co¶ w podobnym klimacie, póki co by³o to tak dla zabawy, pliki zarejestrowane na komputerze tam zostawa³y. Nie mia³o to nawet nazwy, ¿e o Myspace nie wspomnê. Ale pomy¶la³em: skoro uda³o siê z Burst With Pain – czemu nie wystartowaæ i z tym? Na szybko wymy¶li³em nazwê, przes³a³em czteroutworowe demo Scottowi i co¶ chyba z tego bêdzie. Mo¿e jakie¶ szczegó³y? Materia³ spodoba³ mu siê na tyle, ¿e napisa³, ¿e Neurot rozwa¿y wydanie p³yty o ile dobrze zabrzmi mu to na ¿ywo. A ¿e Scott bywa czasem w Polsce z solowymi wystêpami, na nastêpnym, w listopadzie w warszawskiej Hard Rock Cafe mam byæ jego suportem. Co ciekawe – napisa³, ze nie chce na razie innych piosenek. Chce mieæ niespodziankê na koncercie. A pod jakim szyldem wyst±pisz? Black Sun Chronicles. To od takiego starego cyklu fantasy Troya Denninga. Podoba mi siê sama nazwa, a poza tym to fajne, przekorne nawi±zanie do mojej g³ównej inspiracji. Przy tym projekcie wzorowa³em siê na Angels Of Light. Tu ¶wiat³o – a u mnie czarne s³oñce (¶miech). Zreszt± nie tylko Angels, ale te¿ te akustyczne kawa³ki, które Michael Gira upycha³ na p³ytach Swans by³y dla mnie drogowskazem. Rzeczy w stylu God Damn The Sun albo ta piosenka z ich ostatniej powrotnej p³yty, ta w której ¶piewa³ Devendra Banhart – „You Fucking People Make Me Sick”. Rewelacja! Mo¿e przybra³by¶ jaki¶ sceniczny pseudonim? Nikt nie myli Ciê z wokalist± Raz, Dwa, Trzy? Niespecjalnie. By³y dok³adnie dwa przypadki, kiedy kto¶ powiedzia³ mi po koncercie, ¿e nazywam siê jak ten go¶ciu z Raz, Dwa, Trzy, ale generalnie fani postmetalu raczej w takich klimatach nie siedz±. A szkoda, bo mo¿e wtedy odbiorcy Burst With Pain kupiliby te¿ Black Sun Chronicles (smiech)? rozmawia³: Pawe³ Tryba Relacje z koncertów Spinalnie w Kwadracie. Kraków 19 III 2011 W drugiej po³owie marca 2011 roku marzenia wielu fanów klasycznego metalu, niezbrukanego jakimi¶ progresywnymi nalecia³o¶ciami, wreszcie siê zi¶ci³y. Do Polski na jeden jedyny koncert zawita³ zespó³, który byæ mo¿e czêsto zmienia swój sk³ad (zw³aszcza perkusistów), o którym czêsto siê mówi, ¿e ju¿ siê skoñczy³, ale który bezapelacyjnie jest legend±. Panie i panowie – oto Spinal Tap.Spinalni zawitali do Krakowa w swym najsilniejszym sk³adzie: David St. Hubbins (gitara, wokal), Nigel Tufnel (gitara, harmonijka, mandolina, wokal) oraz Derek Smalls (bas, wokal). Dodatkowymi muzykami, zabranymi przez Spinal Tap w trasê okazali siê Jeffery Vanston Jr. (klawisze, wokal) oraz Kenny McCormick (perkusja, wokal). Trzej liderzy, wspó³twórcy sukcesu grupy, graj± ze sob± ju¿ ponad 40 lat. I wierzyæ siê nie chce, ¿e od festiwali „legend rocka”, wol± wystêpy w ma³ych klubach. Salka krakowskiego Kwadratu mo¿e nie pêka³a w szwach, ale to, ¿e wierni fani przybyli na ten koncert z ca³ego kraju mo¿na by³o wywnioskowaæ po przeró¿nych tablicach rejestracyjnych samochodów t³ocz±cych siê na malutkim przyklubowym parkingu. Widowniê dope³ni³a m³odzie¿ z kampusu politechniki, w koñcu, mo¿na powiedzieæ, ¿e to oni byli gospodarzami w Kwadracie. To wystarczy³o, by klimat by³ dobry i zabawa przednia. Tu¿ przed 20.00 pytanie by³o ju¿ tylko jedno: jak zaprezentuje siê zespó³? Trudno mówiæ o oczekiwaniach, kiedy ma siê ¶wiadomo¶æ, ¿e bêdzie siê uczestniczyæ w wyj±tkowym ¶wiêcie muzyki. Spinal Tap niestety niezwykle rzadko koncertuj± i w zasadzie cudem mo¿na nazwaæ to, ¿e uda³o siê ich sprowadziæ na ten jeden jedyny wystêp do Polski. Ze Spinalnymi jest te¿ inaczej, ni¿ z wiêkszo¶ci± grup. Dla przyk³adu, gdy jedzie siê do Spodka na koncert Deep Purple, to wszyscy dooko³a doskonale wiedz±, co zespó³ zagra³ na poprzednim koncercie, a co jeszcze wcze¶niej. W tym przypadku ma³e salki i niewielkie nag³o¶nienie medialne imprezy robi± swoje. Jedyne co uda³o mi siê ustaliæ, to fakt, ¿e nieca³y tydzieñ wcze¶niej grupa da³a niezwyk³y koncert w Medzilaborcach, na S³owacji, wystêpuj±c na dziedziñcu muzeum Andy'ego Warhola. Z Krakowa za¶ Spinalni mieli siê udaæ od razu do Molvanii, gdzie na Festiwalu Nowych Brzmieñ mia³a im przypa¶æ wyj±tkowa jak na nich rola supportu przed g³ówn± gwiazd± Festiwalu – lokaln± legend±, zespo³em Zlad. Spinalni rozpoczêli z ma³ym po¶lizgiem, zwi±zanym z drobnymi – jak t³umaczyli – problemami technicznymi, ale jak ju¿ pojawili siê na scenie, to krakowski Kwadrat o ma³o nie eksplodowa³. Na pocz±tek publiczno¶æ mog³a us³yszeæ Smell the Glove z ich klasycznego albumu o tym samym tytule z 1982. Niestety starszych utworów zabrak³o w dalszej czê¶ci koncertu. Zespó³ postanowi³ skupiæ siê na repertuarze wydanej w 2009 roku p³yty Back from the Dead. I jedynie na bis zagrali Bitch School, The Majesty of Rock oraz – jakby sobie kpi±c z kalendarza liturgicznego – Christmas With the Devil (wszystkie trzy utwory z p³yty Break Like the Wind z 1992 r.). Niestety, nie oby³o siê bez drobnych wpadek. Przede wszystkim jako¶æ d¼wiêku by³a w pierwszej czê¶ci koncertu do¶æ marna, a nieporadno¶æ akustyka ewidentnie dra¿ni³a zarówno t³um k³êbi±cy siê pod scen±, jak i samych muzyków. Zakaz robienia zdjêæ by³ do¶æ restrykcyjnie przestrzegany i przyznam siê, ¿e chyba po raz pierwszy spotka³em siê z tym, ¿e ochrona rekwirowa³a telefony komórkowe, które co chwila pojawia³y siê nad wzburzon± publiczno¶ci±, by uchwyciæ cudowne chwile wystêpu Spinalnych. Kuriozalna sytuacja mia³a miejsce podczas utworu (Funky) Sex Farm, kiedy to fragment instalacji elektrycznej oderwa³ siê i – wydawaæ by siê mog³o – zaatakowa³ McCormicka, który przy pomocy technicznych musia³ opu¶ciæ scenê. Jego miejsce szybko jednak zaj±³ Todd Schurmann. Sytuacja mo¿e wyj±tkowa, ale z drugiej strony dla prawdziwych fanów tajemnic± nie jest, ¿e zespó³ zawsze zabiera w trasê przynajmniej dwóch perkusistów. Jak mo¿na podsumowaæ ten wieczór? Mimo pewnych mankamentów krakowski koncert Spinal Tap by³ wyj±tkowy. Orgia d¼wiêków, zwariowana metalowa hipnoza, ¶ciana gitar – brakuje okre¶leñ, by uj±æ to, czego byli¶my ¶wiadkami. Jacek Chudzik |
| « poprzedni artyku³ | nastêpny artyku³ » |
|---|


MP3 
Jak donosz± agencje prasowe grupa Ayreon rusza w trasê. Pikanterii temu na pozór b³ahemu wydarzeniu dodaje fakt, ¿e na poszczególnych koncertach grupê wspieraæ bêd± ró¿ni znani muzycy, zwi±zani w przesz³o¶ci z Ayreon. Dla przyk³adu podczas koncertów w Ameryce £aciñskiej zespó³ wspieraæ bêd± Hansi Kursch, Simone Simmons, Russell Allen i Heather Findlay. Z kolei podczas wystêpów w Australii i Oceanii podziwiaæ bêdzie mo¿na Jamesa LaBrie, Devina Townsenda, Johana Edlunda, Lane Lane. Ta swoista supergrupa prawdopodobnie w najszerszym sk³adzie wybierze siê te¿ na seriê koncertów do Chin, zwa¿ywszy na rekordow± sprzeda¿ p³yt wykonawców z krêgu Ayreon w Pañstwa ¦rodka. Dla porz±dku dodajmy, ¿e podstawowy sk³ad Ayreon tworzyæ bêd±: Na dwóch zestawach keyboardów Clive Nolan i Erik Norlander, na basie Tony Levin, na gitarze sam Lucassen. Wiemy, ¿e ta nieziemska trasa koncertowa nazywaæ siê bêdzie Universal Migration World Tour dla upamiêtnienia kosmicznej sagi o animowanej przez nie¶miertelnych Obcych z Planety Y ewolucji i upadku rodzaju ludzkiego - któr± to sagê Lucassen opowiada³ na kolejnych albumach Ayreon. Pocz±tek koncertów planowany jest na jesieñ 2011 roku.
Po nagraniu p³yty Red w 1974 roku, w zespole King Crimson zaczê³y dziaæ siê niedobre rzeczy. Niekoñcz±ce siê spory Johna Wettona z Bilem Brufordem, spowodowa³y, ¿e Robert Fripp podziêkowa³ kolegom za wspó³pracê. Do sk³adu ponownie do³±czy³ Gordon Haskell, kosztem Johna Wettona, który umocni³ wówczas szeregi Uriah Heep. Bill Bruford zosta³ zast±piony przez amerykañskiego bêbniarza Josha Griffina, znanego z takich zespo³ów jak Hitman, czy No Gasoline, z którym nagra³ genialn± p³ytê Sight. Niestety w trakcie rejestrowania albumu zmar³. Mia³ 68 lat. Sk³ad uzupe³ni³ jednak jego wnuczek - Tony Royster Jr, który z racji swojego m³odego wieku, wniós³ trochê wigoru i ¶wie¿o¶ci w szeregi do¶wiadczonych staruszków. Robert Fripp postanowi³ zrezygnowaæ z nazwy King Crimson i przemianowa³ zespó³ na Linear Perception.
¯ycie sprawia ró¿ne niespodzianki. Bardzo ró¿ne! Oczywi¶cie wszyscy lubimy te pozytywne, przyjemne a czasem wrêcz niesamowicie mi³e niespodzianki i zwykle przy okazji takich zdarzeñ mówimy, ¿e 'dla takich chwil warto ¿yæ'. Dla mnie, wiernego fana Marillion ¿ycie w³a¶nie niespodziewanie taki bardzo przyjemny prezent sprawi³o. Swego czasu zarejestrowa³em siê w oficjalnym fan clubie zespo³u. Otrzymywa³em z niego ró¿ne informacje, kilkakrotnie kupowa³em rozmaite t-shirty i gad¿ety zespo³u. Zdarza³o mi siê tak¿e kupiæ kilka wydawnictw zespo³u z Aylesbury, wydawanych wy³±cznie dla cz³onków zarejestrowanych w fan-clubie. Jaki¶ czas temu przysz³a do mnie wiadomo¶æ e-mail, z propozycj± zakupu specjalnego, jak to sformu³owano, bardzo wyj±tkowego wydawnictwa - niespodzianki. Nie lubiê kupowaæ kota w worku ale tym razem co¶ mnie natknê³o, ¿eby zdecydowaæ siê je nabyæ, tym bardziej, ¿e zaznaczono, ¿e ilo¶æ tej pozycji bêdzie limitowana i bez mo¿liwo¶ci pó¼niejszego wznowienia. Kilka dni temu listonosz przyniós³ paczkê. By³a do¶æ ciê¿ka jak na przesy³ki, które dotychczas otrzymywa³em. Chwilê po otwarciu paczki omal nie oszala³em z rado¶ci! W przesy³ce by³o dwup³ytowe wydawnictwo, nazwane jako oficjalny bootleg zespo³u 'Saliva Tears Tour 81-82' z piêknie wydanym, kolorowym albumem, pe³nym zdjêæ i informacji o historii pierwszych czterech lat istnienia Silmarillion i Marillion. Ma³o tego! Pierwszym, co mi siê rzuci³o, spogl±daj±c na ok³adkê p³yty by³ prostok±cik z napisem 'Including Red Lion's Pub First Fish's Show!!!'. Ju¿ na sam± my¶l szala³em z rado¶ci!
01. Imiê i Nazwisko.
W drugiej po³owie marca 2011 roku marzenia wielu fanów klasycznego metalu, niezbrukanego jakimi¶ progresywnymi nalecia³o¶ciami, wreszcie siê zi¶ci³y. Do Polski na jeden jedyny koncert zawita³ zespó³, który byæ mo¿e czêsto zmienia swój sk³ad (zw³aszcza perkusistów), o którym czêsto siê mówi, ¿e ju¿ siê skoñczy³, ale który bezapelacyjnie jest legend±. Panie i panowie – oto Spinal Tap.





























