Jestes tutaj:  Start arrow Włoski Rock Progresywny arrow Trip, The arrow The Trip


The Trip
(1970, album studyjny)
słaba    b.dobra
Powiadom o tej płycie znajomego
 The Trip
4.33

(głosów 12)


  Share

Lista utworów:
1. Prologo
2. Incubi
3. Visioni Dell'AldilÃ
4. Riflessioni
5. Una pietra colorata

Muzycy biorący udział w nagraniu:

- Billy Gray / guitars, vocals
- Arvid "WEGG" Andersen / bass, vocals
- Pino Sinnone / drums, percussion
- Joe Vescovi / organ, vocals


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Recenzje płyty

Włoski zespół the Trip został założony w 1966 roku w... Londynie. Dlaczego? Bo powstał jako grupa towarzysząca Riki'emu Maiocchi. Bardzo szybko zrezygnowali z tego 'towarzyszenia' i rozpoczęli samodzielną wycieczkę przez zawiłe meandry świata muzyki. W składzie byli zarówno Włosi jak i Anglicy. Ciekawostką dość dużego kalibru jest pierwotny skład grupy - pierwszym gitarzystą był Ritchie Blackmore! Tak, to TEN Ritchie, podpora Deep Purple przez dłuuuugie lata... I następna ciekawostka - wyleciał ze składu bo był za słaby.... Zastąpił go William Billy Gray - naprawdę doskonały gitarzysta, posiadający klasyczne wykształcenie. Pod koniec 1969 roku grupa zarejestrowała swój pierwszy album zatytułowany po prostu 'the Trip'. Płyta ukazała się na początku 1970 roku wydana przez włoski oddział RCA. Dźwięki które tworzył zespół wywołał przerażenie w kierownictwie wytwórni, mimo to zdecydowali się jednak na wydanie tej płyty, aczkolwiek umieścili na okładce ostrzeżenie i informacje że 'wszystko co słyszycie jest stworzone za pomocą gitary, basu Hammonda i perkusji'. Dziś to już nikogo ani nie dziwi, ani nie zaskakuje, ale na tamte lata publiczność przyzwyczajoną do grzecznych piosenek musiało szokować... Oryginalny winyl z tym ostrzeżeniem jest wart około 1000 euro. Materiał na płycie przełamał pewną barierę na włoskiej scenie muzycznej i stał się drogowskazem dla licznych młodych zespołów chcących zerwać z obowiązkową wówczas formą muzyczki lekkiej i prostej... Trip po czterdziestu latach brzmi świeżo, a niektóre fragmenty to niemal współczesny progres. Muzyka zawarta na pierwszej płycie grupy to wybuchowa mieszanka doskonałego rocka z elementami hard i bluesa, wczesnego progresu i elementów postpsychodelicznych. Na pierwszy plan wysuwają się naprawdę znakomite klawisze i doskonała gitara. Te klawisze (Joe Bishop) to również eksperymenty dźwiękowe (te, które tak zszokowały ówczesną publikę), ale również wspaniałe solówki i pasaże. Już w pierwszym utworze otwierającym płytę gość pokazał, że rozróżnia czarne klawisze od białych i na dodatek wie co z nimi zrobić...
A dalej? Kapitalna gra, świetne solówki i dialogi z 'drugim Wielkim' - Williamem, na gitarze. Razem stworzyli doskonały duet, który stał się wzorem dla setek młodych grup. Gitara brzmi fragmentami niemal współcześnie, zachwyca barwą, nie mówiąc o technice. Po drugim przesłuchaniu już mnie nie dziwił fakt rezygnacji z usług Blackmore'a. Grupa jest zaliczana do absolutnej czołówki włoskiej sceny rockowej, a ich debiut do najważniejszych płyt na tej scenie. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom staroci, natomiast czystym progresowym proponowałbym rozpoczęcie przygody z Trip'em od późniejszych płyt...

Napisał Aleksander Król, dzień 02/16/2011 o godz. 09:16

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 Recenzje płyty )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować aby móc dodawać recenzje.

Biuletyn podProgowy

Ostatnie recenzje

Ostatnio Dodane

Współpracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Rock Serwis

Pro-Radio





ProgrockRecords















Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl