Jestes tutaj:  Start arrow Teksty arrow Relacje z koncertów arrow 06-08-2010 Gniewkowo, IV Festiwal Muzyki Progresywnej


06-08-2010 Gniewkowo, IV Festiwal Muzyki Progresywnej
Powiadom o tej p³ycie znajomego


Czy kto¶ wcze¶niej s³ysza³ o Gniewkowie? Przyznajê – ja nie… Mniej wiêcej miesi±c temu sprawdzi³am w necie kto i ju¿ wiedzia³am, ¿e wakacje szlag trafi³ – MUSIA£AM tam pojechaæ. Nie jest ³atwo trafiæ na Hipgnosis, a oni tam mieli byæ! Tak wiêc nie zra¿ona prognozami pogody, zachmurzonym niebem i coraz mocniejszym deszczem, o 16:30 by³am ju¿ pod scen±..

Zacz±³ Leafless Tree – ¶wietnie zapowiadaj±cy siê zespó³ z £odzi. Potwierdzi³o siê wszystko co o nich s³ysza³am. Bardzo fajne kompozycje, dobre brzmienie, doskona³e teksty z du¿± porcj± humoru. Wszystko mocno osadzone w progresywnych klimatach, zabrzmia³o naprawdê fajnie. Szkoda ¿e zapomnieli przywie¶æ swojej p³ytki – du¿o ludzi o ni± pyta³o.
Krótka przerwa i na scenie zamontowa³ siê Moonrise. Tu muzyka jest spokojniejsza, momentami wrêcz balladowa. Znakomita gitara (no ale to przecie¿ sam Marcin Kruczek – filar Nemesis), piêkne klawisze, bardzo sprawna sekcja, fajny saksofon i w sumie niez³y wokal. 50 minut przelecia³o b³yskawicznie i na scenie zameldowa³a siê Osada Vida.
Tu zapachnia³o ju¿ pe³nym profesjonalizmem – zagrali przegl±dowy materia³ z wszystkich swoich p³yt, zabrzmieli ¶wietnie, ale…. to chyba nie jest do koñca rock progresywny. Pojawi³y siê nawet jakie¶ hiszpañskie klimaty. Nie ¿ebym siê czepia³a, naprawdê gali fajnie, ale nie przemówili do mnie tak jak dwa wcze¶niejsze zespo³y.
Znów krótka przerwa, i na scenie pojawiaj± siê ONI czyli HIPGNOSIS.
Adam Dro¼dzik z radia PIK (Pomorze i Kujawy) w zapowiedzi stwierdzi³ ¿e chyba wszyscy o nich s³yszeli, ale nikt ich nie widzia³ , ja mia³am to szczê¶cie byæ na ich koncercie w Radio Kraków podczas nagrywania drugiej p³yty. Teraz znów byli przede mn± w zmienionym sk³adzie. Dwóch gitarzystów zast±pi³ jeden – mocno tajemniczy Prince Olo czyli jak zwykle w wykonaniu Hipgnosis tylko pseudonim. Chodzi³y s³uchy ¿e grupa ma ju¿ materia³ na now± p³ytê, a z zapowiedzi wynika³o ¿e dzi¶ j± us³yszymy w ca³o¶ci !!! Tego siê nie spodziewa³am ! Wreszcie grubo po 23:00 zaczêli… Najpierw intro - czysta elektronika, jakby klimat z Tangerine Dream, albo Schulza a potem faktycznie godzina premier. Pierwsze 3 utwory do¶æ szybkie, czêste zmiany rytmu, znakomite partie klawiszowe, cudownie rozbujana sekcja no i wokal, który zabija klas±. Rozszyfrowa³am ju¿ wokalistkê, ale skoro zespó³ przyj±³ opcjê anonimowo¶ci personalnej – to nie zdradzê nazwiska, powiem tylko ¿e to na 100% Pierwsza Dama polskiego progresywu, potrafi za¶piewaæ delikatnie jak dziecko po czym rykn±æ w skali o jakiej inne panie mog± tylko pomarzyæ. Czwarty utwór - instrumentalna pere³ka z niewiarygodnym wrêcz solem klawiszowca, przypominaj±cym najlepsze dokonania Erica Norlandera i Derek’a Sheriniana razem wziêtych. I wreszcie pi±ty utwór – co¶ absolutnie wyj±tkowego – dla tych dziesiêciu minut warto by³o przerwaæ wakacje i przejechaæ pó³ polski. Monumentalne floydowskie brzmienie, przejmuj±cy wokal, boskie solo gitarowe, absolutny majstersztyk! Przyroda dostosowa³a siê do tego spektaklu – przesta³o padaæ, w chwili skrajnego wzruszenia spojrza³am w niebo i ujrza³am gwiazdy…. Nastêpny utwór – to ju¿ materia³ z pierwszej p³yty, zagrany nieco inaczej, ¶wietne aran¿acje , du¿o mniej gitary (która moim zdaniem w poprzednim wcieleniu grupy by³a doskona³a , ale zbyt… nachalna). Muzyka nabra³a przestrzeni która zawsze by³a wielk± si³± Hipgnosis. I kolejne utwory z pierwszej p³yty, tak jak ten pierwszy niby te same a jednak zupe³nie inne.. Nabra³y ¶wie¿o¶ci i jakiego¶ tajemniczego klimatu który zawsze otacza³ grupê. I na koniec jedyny cover czyli ”Carreful with that axe, Eugene” z repertuaru Pink Floyd – cudowna wersja z genialnym wokalem, ale o wokalistce ju¿ pisa³am…. Klawiszowcy znów daj± pokaz, perkusja szaleje bas i gitara dodaj± swoje. My¶lê ¿e ten sk³ad mo¿e naprawdê wszystko. Cichn± ostatnie d¼wiêki, chyba nikt z przemoczonej publiki nie ¿a³owa³ tych dwóch godzin (Rany Boskie !!! minê³y 2 godziny!!!) spêdzonych w nocy z muzyk± Hipgnosis. Nie ma w Polsce (Europie ?) drugiej takiej kapeli, nie ma takiej sekcji, nie ma takiej wokalistki. No i Prince Olo – po koncercie powiedzia³ mi ¿e gra du¿o mniej ni¿ poprzednicy bo jak maj±c takich klawiszowców nie daæ im pograæ..? Hipgnosis to w du¿ej czê¶ci muzyka elektroniczna, wiêc szkoda pewne klimaty zabijaæ solówkami… Dziwne podej¶cie do gitary, ale piêkne. Prawda ? Dla nich liczy siê ca³o¶æ brzmienia a nie indywidualne popisy. Do tego s± zdolni tylko najwiêksi. (ale jak pos³uchacie ostatniego utworu na nowej p³ycie i jego sola – odlecicie…) Có¿, zbli¿a siê trzecia nad ranem, amfiteatr powoli pustoszeje. Wiem ¿e uczestniczy³am w czym¶ naprawdê wielkim i wyj±tkowym, reszta publiki te¿ ma t± ¶wiadomo¶æ , rozchodzimy siê w milczeniu, z t± jak±¶ dziwn± zadum± w sercu , ale i z nadziej± na t± obiecan± trzeci± p³ytê Hipgnosis i …… na nastêpn±, pi±t± ods³onê Festiwalu Muzyki Progresywnej Gniewkowo 2011… Czy kto¶ z was kiedy¶ s³ysza³ o Gniewkowie ? Po tej nocy powinni us³yszeæ wszyscy….
 

Emma

Zielona Góra 07-08-2010



 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

Ostatnie recenzje

Wspó³pracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Fresh Music

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Kartel Music

VoicePrint Music

Rock Serwis

Pro-Radio







ProgrockRecords









  






Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl