Jestes tutaj:  Start arrow Teksty arrow Wywiady arrow Prze³om - wywiad z Robertem Kanaanem


Prze³om - wywiad z Robertem Kanaanem
Powiadom o tej p³ycie znajomego


ImageTrochê g³upio robiæ wywiad z muzykiem o sporym ju¿ p³ytowym dorobku, kiedy s³ysza³o siê tylko jego ostatni album (na swoje usprawiedliwienie dodam, ¿e nak³ady pozosta³ych p³yt Roberta Kanaana dawno siê wyczerpa³y). Z drugiej strony nie wypytaæ o to i owo autora tak wy¶mienitej p³yty, jak± okaza³a siê Gaja - to grzech. Tak czy inaczej do rozmowy z Artyst± podchodzi³em z pewnymi obawami. Na szczê¶cie pan Kanaan mia³ wiele do powiedzenia na ka¿dy temat. Nie tylko o muzyce, ale te¿ o stosunkach miêdzyludzkich, bran¿y muzycznej, duchowo¶ci... Zapraszam na wycieczkê po ¿yciu muzyka – zarówno w sferze namacalnej, jak i transcendentnej.

Zaczyna³e¶ w graj±cym reggae zespole Katharsis. Czy to z tego okresu wywodzi siê Twój pseudonim?

Robert Kanaan: Tak, pozosta³ jeszcze z czasów „rega³owych”. Gra³em na klawiszach w Katharsis, ale te¿ w innych grupach reggae. W tamtym okresie zespo³y graj±ce tê muzykê trzyma³y siê razem, wymienia³y muzykami. Panowa³a du¿a fluktuacja sk³adów. O ile jednak granie w zespole by³o ¶wietne pod wzglêdem towarzyskim, o tyle okaza³o siê bardzo frustruj±ce artystycznie. ¦wietnie dogadywali¶my siê jako ludzie, ale na próbach nie by³o jakiego¶ napêdu, chêci rozwoju.  Kto wie, mo¿e wina le¿y po mojej stronie, mo¿e nie potrafiê wspó³pracowaæ z innymi? W ka¿dym razie samodzielna praca od razu wyzwoli³a moj± kreatywno¶æ.

Ponoæ wybra³e¶ elektronikê, bo uwa¿a³e¶ j± za najprostsz± metodê wyra¿enia pomys³ów muzycznych. W ¿adnym jednak razie nie powiedzia³bym, ¿e jako  twórca idziesz po najmniejszej linii oporu.
Trzeba rozgraniczyæ dwie sfery. O ile kwestiê kontaktów miêdzyludzkich mogê obej¶æ, albo nawet zignorowaæ, o tyle zagadnienia artystyczne uwa¿am za wyzwania, z którymi muszê siê zmierzyæ. Tu nie mo¿na skracaæ sobie drogi, tylko konsekwentnie realizowaæ swoj± wizjê.

Do s³onecznych klimatów z pocz±tku kariery nawi±za³e¶ jednak kilka lat pó¼niej na p³ycie Karaibi.
ImageNie tylko tam. Na Gai te¿ znajduj± siê utwory osadzone w reggae'owej rytmice. Sama idea Karaibi by³a z reszt± inna. Chcia³em pokazaæ to drugie oblicze ciep³ych krajów, z którego tury¶ci niekoniecznie zdaj± sobie sprawê. Tropikalny klimat to nie tylko sielanka, ale te¿ zmêczenie s³oñcem i ciê¿kim, stoj±cym powietrzem. W takiej atmosferze te wszystkie piêkne dla nas owocowe i korzenne wonie staj± siê nieprzyjemne, dusz±ce. Karaibi mia³o byæ po³±czeniem tego bogactwa natury z nostalgi±, smutkiem mieszkañców tropików. Du¿o podró¿ujê, to zawsze znajdowa³o odbicie w mojej muzyce.

Czyli nie przepadasz za ciep³ymi krajami. Teraz masz do dyspozycji Gajê – ca³± planetê. Jaki klimat by¶ wybra³?
ImageDobrze mi tu gdzie jestem, w Gdañsku (¶miech). Choæ jest kilka miejsc, w które chcia³bym jeszcze pojechaæ. Marzy mi siê Grecja, córkê na jej osiemnaste urodziny chcê zabraæ do Kenii. Sporo podró¿owa³em po Azji.  Na pewno miejsce, w którym mia³bym mieszkaæ, musia³oby le¿eæ nad morzem. ¬le siê czujê bez wielkiej wody, bez jej pustej po³aci. Inspirujê siê buddyzmem, który bardzo afirmuje pustkê. Ogólnie – ci±gnie mnie do miejsc, w których ¿yje siê wolniej, nie ma tej obsesji czasu. A tak± tendencjê maj± w³a¶nie narody z cieplejszych obszarów.  Dzi¶ mo¿liwo¶ci kontaktu miêdzy lud¼mi s± wrêcz fantastyczne, ale brakuje  porozumienia. Znajdujê je w³a¶nie w kulturach ciep³ych krajów. Z drugiej strony ten ich luz zawsze ma miejsce kosztem organizacji, zawsze co¶ u nich szwankuje. Nie wiem czy by³bym w stanie to znie¶æ. A mo¿e po prostu szukam czego¶, czego nie ma? Mo¿e nie chodzi o miejsce, ale o czasy, w których ¿yjemy?

Na Gai cofn±³e¶ siê a¿ do narodzin cz³owieka i godnie je uczci³e¶. Po¶wiêci³e¶ im Cro-Magnon, s³usznych rozmiarów suitê!
To wydarzenie by³o prze³omem. Nie tylko z naszego, ludzkiego punktu widzenia. Mia³o znaczenie dla ca³ej planety, a kto wie czy nie kosmosu! Zaczytujê siê w literaturze astrofizycznej, której autorzy próbuj± dociec, o ile to mo¿liwe, czy jeste¶my sami we wszech¶wiecie. Moment powstania gatunku ludzkiego odmieni³ oblicze ¶wiata. Wraz z cz³owiekiem narodzi³y siê systemy warto¶ci, idee, które w tym samym duchu, mo¿e w trochê zmienionym kszta³cie – trwaj± do dzi¶, dale determinuj± bieg historii. To fascynuj±ce zjawisko. Czy by³o to wydarzenie szczê¶liwe? Nie mo¿na stosowaæ a¿ takich uproszczeñ. Stworzyli¶my wiele rzeczy, których natura nie zna³a, a które nie zawsze s± dobre. Ale wytworzyli¶my te¿ unikaln± duchowo¶æ. O tym w³a¶nie jest utwór Cro-Magnon.

Sk±d w ogóle pomys³ nagrania p³yty w ho³dzie Matce-Naturze?

Szuka³em ostatnio czego¶, co jest dla mnie sta³e. Jakiego¶ czynnika, który zawsze potrafi mnie d¼wign±æ na nogi, u¶mierzyæ smutki. Stwierdzi³em, ¿e tym czym¶ jest ¿ycie – ta nieuchwytna iskra obecna w przyrodzie. Jestem cz³owiekiem wierz±cym, no, mo¿e trochê inaczej. Wierzê w obecno¶æ potê¿nej, ¿yciodajnej si³y w Naturze – si³y która j± napêdza i spaja w jeden wielki organizm. Chcia³em te¿ oddaæ na Gai pewne rytmy przyrody, st±d Rytm Wody i Rytm Drzewa, Zapachy Nocy po Wieczornych Kwiatach, wiatry: Po³udniowy i Pó³nocny.

Niew±tpliwie bazujesz na muzyce elektronicznej, ale nazwanie tak Twojej twórczo¶ci by³oby zbyt wielkim uproszczeniem. £±czysz zbyt wiele stylów.
ImageW dzisiejszych czasach muzyczne tradycje ³±czy siê bez opamiêtania, co niekoniecznie mi siê podoba, je¶li takie mieszanie ma byæ celem samym w sobie, zamiast tworzenia warto¶ciowych d¼wiêków. Dochodzimy do momentu, w którym ciê¿ko bêdzie zweryfikowaæ warto¶æ takiej nadmiernie wymieszanej muzyki. Pewne prawid³a, które sprawdzaj± siê od setek lat, musz± byæ respektowane, je¶li muzyka ma co¶ sob± reprezentowaæ. Dzi¶ s³owo „eklektyzm” ¼le siê kojarzy, ale nie musi tak byæ, je¶li za syntez± ma staæ jaki¶ ciekawy zamys³. Sam swego czasu okre¶li³em swoj± muzykê Now± Syntez±, mo¿e trochê na wyrost, chcia³em przez tê „nowo¶æ” postawiæ siê w opozycji do bezmy¶lnego mieszania. Takie zupe³ne free nie zdaje egzaminu. Za bazê uwa¿am niezmiennie muzykê klasyczn±. Bez obeznania w niej, bez znajomo¶ci zasad, na jakich jest oparta, nie wyobra¿am sobie tworzenia. Oczywi¶cie du¿o korzystam z elektroniki, nie ukrywam choæby fascynacji Vangelisem, któr± na pewno da siê na Gai wychwyciæ. Siêgam do muzyki etnicznej. S±dzê, ¿e w pewnym momencie przesta³a ona przynale¿eæ do poszczególnych kultur, sta³a siê dobrem ponadnarodowym, przemie¶ci³a ponad granicami. Teraz jest to ju¿ muzyka ¶wiata. Nieobca jest mi tradycja bluesa i rocka, która da³a wspó³czesnej muzyce si³ê wyrazu.  W ogóle uwa¿am, ¿e utwór  powinien mieæ zamkniêt± konstrukcjê. Jak najbardziej nale¿y zostawiæ s³uchaczowi pole do interpretacji, ale sama struktura kompozycji powinna byæ spójna, zwarta. Wielokrotnie s³ucham muzyki, któr± tworzê i nauczy³em siê z biegiem lat doceniaæ – ale te¿ zawieraæ w utworach – pewn± przestrzeñ.

W ¦nie Wiewiórki s³yszê elementy muzyki arabskie.
ImageTo ciekawe, ja nigdy tworz±c muzykê nie my¶lê o tym jak± tradycjê akurat wykorzystujê. Po prostu nagrywam fragment, który akurat pasuje do ca³o¶ci. A czy jest w tym folklor arabski, czy mo¿e japoñski... Mo¿na siê doszukiwaæ ro¿nych ¼róde³. To odwa¿ny utwór, nawet waha³em siê czy go umie¶ciæ na p³ycie, ale siê sprawdza, s³uchaczom El-Stacji siê spodoba³. Równie wa¿ne s± w nim, jak z reszt± na ca³ej w sumie Gai, niskie bêbny, które osadzaj± bujaj±c± w ob³okach muzykê na ziemi i pasuj± w sumie do ka¿dego krêgu etnicznego.

Mo¿e dzieje siê tak dlatego, ¿e muzyka jako taka zaczê³a siê od rytmu?

Byæ mo¿e. Mam takie wra¿enie, ¿e bia³y filharmonik i graj±cy na tam-tamach Murzyn opowiadaj± ró¿ne fragmenty tej samej historii, pos³uguj± siê ró¿nymi dialektami tego samego jêzyka. Ale próba ogarniêcia ca³okszta³tu muzyki z góry jest skazana na pora¿kê!

Wstêp Zapachu Nocy zagrany jest barw± mog±c± przypominaæ tr±bkê i ma trochê cooljazzowy klimat.
We wszystkich swoich muzycznych poszukiwaniach nigdy nie od¿egnywa³em siê od jazzu, a ju¿ Miles Davis jest dla mnie mistrzem! To tr±bkowe brzmienie uzyska³em dziêki samplerowi, ale nie z wykorzystaniem gotowej próbki, a w³a¶nie spreparowanej barwy. Podobnie zreszt± jest w tych gitarowych momentach. One te¿ stworzone zosta³y na syntezatorach. Zawsze staram siê, choæ przy u¿yciu elektroniki, wydobyæ duszê, filozofiê danego instrumentu. Gra³em w zespole rockowym. Wiem co zrobiæ, ¿eby gitara dobrze zabrzmia³a na ¿ywo i taki w³a¶nie efekt chcia³em osi±gn±æ. Chyba wysz³o nie¼le. Kiedy przynios³em p³ytê znajomym z radia, klasnêli w rêce i zawo³ali: No! Wreszcie nagra³e¶ co¶ z gitarzyst± (¶miech)!

Du¿o siê udziela³e¶ jako twórca muzyki teatralnej. Dziêki temu nawi±za³e¶ wspó³pracê z Andrzejem Pieczyñskim, która potem zaprocentowa³a w grupie organizuj±cej plenerowe imprezy, Elf Widowiska.
ImageW chwili obecnej udzia³ Andrzeja w dzia³aniach Elf jest trochê ograniczony, bardzo poch³ania go re¿yseria i dramaturgia. Niedawno komponowa³em muzykê do spektaklu w jego re¿yserii w Teatrze Polskim w Warszawie, za chwilê bêdziemy pracowaæ nad jego autorskim tekstem. Ale najcenniejsza jest w tym wszystkim wiê¼, jaka miêdzy nami zaistnia³a. Zaczynali¶my na stopie profesjonalnej, a po latach jeste¶my, nie boje siê tego powiedzieæ, przyjació³mi. W ¶rodowisku artystycznym jest wiele z³a, to niebezpieczne miejsce. £amie siê tu ludziom moralne krêgos³upy, niszczy ¿yciorysy i zwi±zki. Andrzej to bardzo ¿yciowy cz³owiek, ominêli¶my te mielizny i znakomicie siê porozumiewamy.

Czy móg³by¶ przybli¿yæ naszym czytelnikom swoje wcze¶niejsze p³yty?
ImageDzia³am ju¿ kawa³ek czasu, by³o tego trochê... Zacz±³em w 1992 roku kaset± Panocean. W warstwie konceptualnej – takie przeciwieñstwo Gai. Ju¿ wtedy interesowa³ mnie uniwersalny wymiar natury. Zastanawiam siê z reszt± nad nagraniem Panoceanu 2. Mia³em to szczê¶cie, ¿e Panocean zosta³ zauwa¿ony przez Jerzego Kordowicza i utwór w ten sposób poznali mnie s³uchacze Trójki. Potem by³a Primavera, z której jestem ¶rednio zadowolony, ale pod wszystkim, co siê zrobi³o, wypada siê podpisaæ. Muzyka do Sonaty Belzebuba w re¿yserii Julii Wernio by³a pierwsz± z kilku moich p³yt z muzyk± teatraln±. O Karaibi ju¿ rozmawiali¶my. Kolejnym albumem teatralnym by³ Sen Nocy Letniej. Po latach zastanawiam siê czy jego wydanie by³o uzasadnione. Muzyka ¶wietnie broni³a siê w po³±czeniu z przedstawieniem, w oderwaniu od niego – ju¿ nie zawsze. Wspania³e by³o tworzenie Pasji Góreckiej do misterium Mêki Pañskiej w Górce Klasztornej. Zakonnicy pozwolili mi na czas komponowania zamieszkaæ w klasztorze. Niesamowicie rozwijaj±ce duchowo do¶wiadczenie, poczucie oderwania od pêdu ¶wiata, przynajmniej na chwilê... Suita Tsunami, choæ jej robocze fragmenty prezentowane by³y na antenie, nigdy nie zosta³a profesjonalnie zarejestrowana i wydana. By³a to muzyka bardzo zaawansowana technicznie, ¿eby godnie j± nagraæ musia³bym siedzieæ w studiu bez przerwy przez trzy miesi±ce.  Sporym zainteresowaniem cieszy³y siê Bia³e Go³êbie. By³ to efekt mojej kooperacji z ¿eñskim chórem staroobrzêdowców Riabina. Takie próby reinterpretacji folkloru wci±¿ s± w Polsce rzadkie. P³yta ostatecznie zajê³a szóste miejsce w konkursie Programu Drugiego Polskiego Radia na Najlepszy Fonogram Folkowy 2004 Roku. Mogli¶my powalczyæ o wy¿sz± lokatê, ale to wi±za³o siê z konieczno¶ci± wyjazdu do Warszawy na plebiscytowy koncert akurat w czasie, gdy staroobrzêdowcy obchodz± post. U nich te kwestie traktowane s± bardzo rygorystycznie. Panie uzna³y, ¿e koncert by³by form± uciechy i nie mog± w nim wzi±æ udzia³u. To chyba jedna z przyczyn tego, ¿e Bia³e Go³êbie zyska³y mniejszy rozg³os ni¿ powinny. W ka¿dym razie nak³ad szybko siê wyczerpa³. Najnowszym moim dzieckiem jest w³a¶nie Gaja. W tym miejscu wypada mi podziêkowaæ Luna Music za trud w³o¿ony w promocjê albumu. ¦wietnie zredagowali i nag³o¶nili p³ytê w mediach, teraz moja kolej. Ruszam z promocyjnymi koncertami.

Jakie¶ konkretne miejsca i daty?
Niedawno zagra³em godzinny koncert transmitowany na ¿ywo w studio bydgoskiego Radia Pik. 19 czerwca pojawiê siê na obchodach 700-lecia Szczecinka, w ¯ninie w Noc ¦wiêtojañsk±, 2 lipca zagram w Przasnyszu,  10 lipca w Mogilnie, mo¿e wyst±piê w Gnie¼nie. Koncertów oczywi¶cie bêdzie wiêcej, nie jestem w stanie podaæ z g³owy ca³ego terminarza (¶miech).
 
Dziêkujê za rozmowê!

Pawe³ Tryba

zobacz te¿: Kanaan, Robert


 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

Ostatnie recenzje

Wspó³pracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Fresh Music

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Kartel Music

VoicePrint Music

Rock Serwis

Pro-Radio







ProgrockRecords









  






Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl