
Przede wszystkim ju¿ na samym wstêpie wypada mi dokonaæ samokrytyki. Przyznaæ bowiem muszê, ¿e recenzja jak± niegdy¶ wystawi³em rzeszowskiemu Funky Flow by³a stosunkowo zachowawcza. Co to znaczy?
Couple of Grooves, p³ytowy debiut zespo³u, to jedna z lepszych p³yt m³odych polskich zespo³ów, jakie w ostatnich latach s³ysza³em. Co jaki¶ czas do niej wracam i ka¿demu takiemu spotkaniu towarzyszy ta sama przyjemno¶æ, ta sama rado¶æ s³uchania. Dlatego te¿ z wielkim utêsknieniem czeka³em na koncert zespo³u...

Kuba Szturm
Zobaczyæ Funky Flow na ¿ywo uda³o mi siê dopiero teraz i leitmotivem niniejszej relacji powinienem uczyniæ owo „dopiero”. Nie jest tajemnic±, ¿e znalezienie miejsca do grania w dzisiejszych czasach, gdy w dodatku jest siê m³od± i niezbyt znan± kapel±, graniczy niemal z cudem. Czy mo¿e dziwiæ fakt, ¿e Deep Purple czê¶ciej graj± w Polsce, ni¿ niejedna rodzima kapela? Zaproszenie na koncert jest ³ask±, któr± trudno odrzuciæ. Ale w ilu klubach s± sceny? W ilu z nich stoj± puste przez wiêkszo¶æ czasu? W dzisiejszych czasach rock’n’roll nie mia³by szans, ¿eby siê narodziæ. Po prostu - nie mia³by gdzie. I nie jest to tylko problem Polski. Smutny obraz Europy, jako miejsca, gdzie m³odzi ludzie nie maj± gdzie graæ pojawia siê w wypowiedziach wielu muzyków...

Tomek Drachus
Wtorek nie jest najlepszym dniem na koncert i dlatego te¿ 9 lutego krakowski Lizard King nie by³, delikatnie rzecz ujmuj±c, wype³niony po brzegi. Sam klub, znajduj±cy siê w pomieszczeniach dawnego kina Apollo, jest ¶wietnym miejscem koncertowym: du¿o liczba stolików, szeroka scena i - co mo¿e najwa¿niejsze - odrobina przestrzeni pod ni± dla tych, którzy nie umiej± muzyki prze¿ywaæ na siedz±co. O bajerach typu: bar w kszta³cie gitary nie ma co wspominaæ... Wystêp Funky Flow zapowiedziany by³ na 21.00, ale z przyczyn niezale¿nych od zespo³u rozpocz±³ siê z pó³godzinnym po¶lizgiem.

Mateusz Fudali
Rozpoczêli od
XI, pierwszego utworu z ich debiutanckiej p³yty i... warto by³o czekaæ! Po tym otwarciu Tomek Drachus, klawiszowiec Funky Flow, szybko jednak zapowiedzia³, ¿e zespó³ zaprezentuje dzi¶ przede wszystkim nowy materia³. Nie tyle mnie ta informacja zaskoczy³a, co trochê zasmuci³a - nastawia³em siê bowiem na us³yszenie kompozycji, które tak mi siê spodoba³y w wersji p³ytowej. Jak jednak wypad³y nowe kawa³ki? Szczerze mówi±c trochê blado... Charakterystyczny groove, rozpêdzaj±cy dotychczas utwory Funky Flow zszed³ gdzie¶ na dalszy plan, ustêpuj±c miejsca instrumentalnemu fusion, które solidne partie solowe zamyka w klarownych ramach do¶æ zwiêz³ych kompozycji. Nowe utwory (w wiêkszo¶ci jeszcze nienazwane) po to siê jednak ogrywa na scenie, by móc sprawdziæ jak wypadaj±, jak brzmi±, co w nich jest ju¿ na swoim miejscu, a co wymaga zmiany. Najciekawsz± now± kompozycj± wyda³a mi siê balladka, czy te¿ jak kto woli – po¶cielówa. Ale, jak poprzednio, chcê wierzyæ, ¿e i ten kawa³ek Funky Flow ostatecznie jeszcze nieco ubarwi±. Na zakoñczenie pierwszej czê¶ci koncertu ch³opaki po raz drugi siêgnêli po kompozycjê ze swojej p³yty. Zagrali
Kozi syr. I co tu du¿o mówiæ - raz jeszcze do mnie dotar³o, jak kapitalny materia³ zosta³ zgromadzony na
Couple of Grooves...

Seweryn Krzysztoñ
Po krótkiej przerwie zespó³ powróci³ z zaskakuj±cym coverem. Oto bowiem us³yszeæ mogli¶my
Stratus Billy’ego Cobhama z jego pierwszej solowej p³yty -
Spectrum. Zespó³ ud¼wign±³ ciê¿ar tego utworu i - mo¿na powiedzieæ - druga czê¶æ koncertu przebiega³a ju¿ „z górki”. Funky Flow zaprezentowali trochê ciê¿sze, bardziej rockowe ale i bardziej przekonywuj±ce oblicze, ni¿ w pierwszym secie. A podczas ostatniego kawa³ka jakie¶ grupies zaczê³y nawet pl±saæ pod scen±... Garstce osób zgromadzonej na tym, podkre¶lê to raz jeszcze, wtorkowym koncercie uda³o siê namówiæ zespó³ na bis, którym okaza³a siê, zamykaj±ca równie¿
Couple of Grooves -
Kanciapa.
Jak podsumowaæ ten mi³y wieczór? ¦wietnie na ¿ywo wypad³y kawa³ki z p³yty zespo³u, nowe kompozycje jeszcze nie dotrzymuj± im kroku, ale - jak zapewnia Tomek Drachus - te utwory bêd± siê jeszcze zmieniaæ. Czy duchowym patronem nowej p³yty zespo³u bêdzie Billy Cobham? Póki co Funky Flow potrzebuj± okrzepn±æ na scenie i jak ka¿dy zespó³ regularnie graæ przed ¿ywo reaguj±c± publiczno¶ci±. Czego im oczywi¶cie szczerze ¿yczê. Tak samo, jak tego wspania³ego patronatu.