Jestes tutaj:  Start arrow Teksty arrow Felietony, eseje, referaty,... arrow Rok 2009 oczami recenzentów ProgRock.org.pl


Rok 2009 oczami recenzentów ProgRock.org.pl
Powiadom o tej p³ycie znajomego


Up³yn±³ kolejny rok, przez który byli¶my z Wami i ¶ledzili¶my to, co dzieje siê na progresywnej scenie w kraju i na ¶wiecie. O swoich spostrze¿eniach, poszukiwaniach i ich rezultatach, chcieliby¶my podzieliæ siê w niniejszym podsumowaniu. Mamy równie¿ nadziejê, ¿e rok 2010 bêdzie równie owocny dla naszych uszu i przyniesie kolejne wa¿ne pozycja w dyskografiach, a tak¿e zbierze nas wielokrotnie pod scenami wielu miast i wielu miejsc...

Rozpoczynaj±c nowy rok chcieliby¶my zaprosiæ zespo³y, które jeszcze nie zosta³y przez nas dostrze¿one o pomoc w dotarciu do Was, a mi³o¶ników muzyki spod znaku progresywnego rocka, którzy chcieliby siê podzieliæ swoj± pasj± przelan± na papier ,o nadsy³anie nam swoich recenzji, zdjêæ, wspomnieñ z koncertów i festiwali.
Jeste¶my otwarci na nowych wspó³pracowników, którzy chcieliby do³±czyæ do projektu ProgRock.org.pl.
Zapraszamy do lektury...





Rok 2009. zlewa mi siê jeszcze w potê¿ny wir p³yt i koncertów. Tak na dobr± sprawê jeszcze nie mogê spojrzeæ nañ z dystansu, ale spróbujê wypunktowaæ to, co wed³ug mnie godne zauwa¿enia. Podkre¶lam - wed³ug mnie, de gustibus non disputandum est. Rok 2009 zacz±³ siê dla mnie, a jak¿e, od remanentów p³yt wydanych pod koniec poprzedniego roku, które jeszcze nie zd±¿y³y dotrzeæ do naszej redakcji b±d¼ bezpo¶rednio na moj± pó³kê. Tu muszê wymieniæ trzy bardzo ró¿ne albumy: "Monsters" Neo-Prophet - mocny, ¿ywio³owy neoprog z wokalist± brzmi±cym jak Freddie Mercury "pod wp³ywem", mroczn± spowied¼ sponiewieranego przez ¿ycie Raya Wilsona - "Propaganda Man" (perypetie Raya, o ironio, okaza³y siê b³ogos³awieñstwem dla jego polskich fanów, bo muzyk zamieni³ Edynburg na Poznañ) i wreszcie wspó³czesne bukoliki - "Rogalów - piosenki ku pokrzepieniu serc" Za Siódm± Gór±. Szef formacji, Wojcek Czern, zawar³ na albumie niewinn±, dzieciêc± afirmacjê natury i wiejskiego ¿ycia. A potem posypa³y siê nowo¶ci. A by³o ich mnóstwo.

Bli¿sza cia³u koszula, wiêc zacznê od wydarzeñ na krajowym podwórku. Co ja mówiê? Na wielkim, przestronnym dziedziñcu! Scena polska rozros³a siê do potê¿nych rozmiarów, a ilo¶æ nowych p³yt, o dziwo, przesz³a w jako¶æ. Wyczekiwa³em z utêsknieniem na dwa debiuty - ¿aden nie zawiód³ moich oczekiwañ. Wspania³±, moim zdaniem najlepsz± polsk± p³ytê  2009. roku, "Adentures Of Mandorius (The Bird)" wyda³o ³odzkie Tale Of Diffusion - sama muzyka wystarczy³aby, ¿eby uznaæ album za wybitny, ale TOD uczynili "Mandoriusa" synkretycznym po³±czeniem d¼wiêku, malarstwa i poezji (za dwa ostatnie aspekty odpowiada³ gitarzysta Tale, Micha³ Szmidt). Wielkim zaskoczeniem by³o "Urban Fable" Spiral. Na mini albumie "Under The Cold" rzeszowianie jawili siê jako zespó³ stylistycznie ukszta³towany, jednak na "Miejskiej Opowie¶ci" wrzucili do garnka jeszcze masê nie wykorzystywanych wcze¶niej przypraw: swing, triphop i postrock piêknie obudowa³y progresywno-metalowy szkielet. Post-Collage'owi pewniacy nie zawiedli - Satellite i zreformowane Believe wyda³y albumy na swoim zwyk³ym, czyli nieosi±galnym dla wiêkszo¶ci poziome. Niespodzianka by³a transformacja Riverside. Na przekór wcze¶niejszej, "czarnej" trylogii ambasadorzy polskiego proga wydali têtni±ce hard rockiem, "czerwone" ADHD - p³ytê ciekaw±, dla wielu najlepsz± w ich twórczo¶ci. Ni¿ej podpisany przyznaje siê do têsknoty za dawnym obliczem zespo³u, które chyba ju¿ nie powróci, ale nic to, bo w 2009tym roku mia³y miejsce dwa debiuty, które nienachalnie wskrzeszaj± aurê "Out Of Myself" czy "Second Life Syndrom" - "Channel One" rodaków z Thesis i "Forty-Six Minutes, Twelve Seconds Of Music" pochodz±cego zza Wielkiej Wody zespo³u Jolly.

Cieszy mnie rozkwit nowszej odmiany metalu w Polsce. Mówiê o muzyce chorej, niebezpiecznej dla s³uchacza, ale te¿ niesamowicie wci±gaj±cej narkotyczn± atmosfer±. Niedawno mieli¶my tylko Blindead (który w tym roku wyda³ tylko mini album, ale za to jaki!), raptem jak diabe³ z pude³ka zaczê³y siê pojawiaæ kolejne zmutowane bestie, jak choæby Neurothing, Samo, Echoes Of Yul i najlepsza z tego grona dewiantów Proghma-C. A panowie sludge-metalowcy czêsto-gêsto zapraszali na wspólne wystêpy zespó³, który debiut p³ytowy popar³ olbrzymi± ilo¶ci± koncertów. Post rockowcy z Tides From Nebula grali w tym roku ze wszystkimi: Pure Reason Revolution, God Is An Astronaut, Caspian, a z krajowych znakomito¶ci: z Riverside i Blindead. Mrówcz± prac±, ale tez wspania³± p³yt± Tides zyskali przez ten rok rozg³os i poka¼ne grono fanów - nie tylko w Polsce.

Post rock made in Poland obrodzi³ zreszt± niesamowicie - lekka, psychodeliczna b³azenada California Stories Uncovered na p³ycie "Confabulations", niezwyk³y kola¿ muzyki i literatury na "16" 3Moonboys - ju¿ to wystarczy³oby, ¿eby uznaæ rok za udany. Ale daniem g³ównym jak dla mnie by³y poczynania George Dorn Screams, zespo³u-kameleona, który na albumie "O'Malley's Bar" zagra³ zdecydowanie bardziej jadowicie ni¿ na debiucie sprzed dwóch lat, a na EPce "The Large Glass"... inaczej ni¿ na dwóch poprzednich p³ytach. Nie podejmujê siê wieszczenia jak bêdzie wygl±daæ kolejna ods³ona dzia³alno¶ci Dornów. Ale ¿e bêdê obgryza³ paznokcie w oczekiwaniu - wiem na pewno. Zachwyty nad wy¿ej wymienionymi tytu³ami bynajmniej nie zmniejszaj± mojego ¿alu po rozwi±zaniu szubiñskiego Potty Umbrella. Jak dla mnie - by³o to "zej¶cie" wa¿niejsze od hucpy towarzysz±cej zgonowi Króla Pop.

Co do p³yt zagranicznych - moc przyjemnych wra¿eñ zafundowa³ mi Lee Abraham. Jego trzeci/pi±ty longplay, "Black And White" (zdziwionych rozbie¿no¶ciami w numeracji zapraszam do wywiadu, jaki przeprowadzili¶my z muzykiem wspólnie z red. Baranem) to s³uszna porcja podlanego elektronik±, chwytliwego jak diabli neoproga. A pracu¶ Lee zdzia³a³ w tym roku jeszcze wiêcej, wskakuj±c do sk³adu After The Storm - popowego (tak w duchu Simple Mnds) side projectu Deana Bakera. Do niedawna obaj panowie grali razem tak¿e w Galahad, Abraham zdecydowa³ siê jednak skupiæ na karierze solowej. Oby zaowocowa³o to albumami równie ciekawymi jak "Black And White"! Mój ulubiony pracoholik, Guy Manning, wyda³ swoj± dziesi±t± w ci±gu jedenastu lat (sic!) p³ytê pod ma³o wyszukanym tytu³em "Number Ten", wype³nion± jak zwykle piêknymi melodiami o folkowym i bluesowym rdzeniu, zagranymi z pasj± i rado¶ci±, ale te¿ dba³o¶ci± o szczegó³. Sk±d ten facet bierze pomys³y??? Z perspektywy kilku miesiêcy coraz chêtniej wracam do "Fathom" brytyjskiego Nautilus - albumu, na którym wodewil wspó³istnieje z mrokiem. Nie mogê nie wspomnieæ o p³ytach post rockowych tuzów. Zarówno "What We All Come To Need" Pelican jak i "Hymn To The Immortal Wind" Mono traktujê jako podró¿e, tylko w inne rejony. "What We All Come..." to bezkres poro¶niêtego spieczon± traw± stepu, a "Hymn..."... no có¿, nie wiem gdzie to jest, ale chcê tam spêdziæ resztê ¿ycia. Japoñski sekstet zaprosi³ - uwaga! - trzydziestu go¶cinnych muzyków wzbogacaj±cych brzmienie o skrzypce, wiolonczele, flety i dziwne perkusjonalia i zagra³ chyba do partytury skradzionej jakiemu¶ anio³owi. "P³yta roku" to dla "Hymn..." tytu³ uw³aczaj±cy krótkowzroczno¶ci± - to p³yta do pokochania na zabój, przez WSZYSTKICH. Wiem, bo moi najbli¿si od paru dni domagaj± siê tylko tego, ¿ebym jeszcze raz pu¶ci³ Mono.

 Co do koncertów, jakie mia³em okazjê widzieæ w 2009. roku, zwyczajnie nie mogê tego wybraæ najlepszego, bo jak tu porównaæ Nosound do Proghma-C, albo jazzrockowe PiR2 do Galahad?  Nie da siê! Z potrzeby serca muszê jednak wyró¿niæ trzy wystêpy. Steve Hackett w Inowroc³awiu zaprezentowa³ wszystkie swoje oblicza - tradycyjnego art rocka,  mocne jazzowe ho³ubce i klasycyzuj±ce granie na gitarze akustycznej. A wszystko na poziomie dostêpnym tylko Mistrzowi otoczonemu przez godnych towarzyszy. Alison Moyet po prostu zaczarowa³a Olsztyn, na dwie godziny ca³y ¶wiat ograniczy³ siê do Amfiteatru Im. Czes³awa Niemena i wystêpuj±cej na jego deskach bluesowej divy. No i kameralny koncert dla wtajemniczonych - Hugo Race & True Spirit graj±cy dla garstki zapaleñców w olsztyñskiej Bohemie. Czterech australijskich oberwañców swoimi bluesowymi songami zaprosi³o zebranych do ¶wiata zaludnionego przez ludzi z bliznami w sercach, siedz±cych przy jednym barze z Tomem Waitsem i Charlesem Bukowskim. Jeszcze d¼wiêcz± mi w uszach s³owa Race'a: "Is your love strong? Strong enough to survive?" G³êboko wierzê ¿e tak. Tak¿e mi³o¶æ do Muzyki!

Pawe³ Tryba





Podsumowanie roku 2009 zacznê od sceny krajowej. Muszê przyznaæ, ¿e ostatnio skupi³em swoj± uwagê na tym, co dzieje siê na naszym progresywnym rynku muzycznym. Moim zdaniem powstaje u nas coraz wiêcej bardzo dobrej muzyki i, co warte jest uwagi, to zjawisko jest zauwa¿alne w¶ród fanów prog-rocka na ca³ym ¶wiecie. Mam na to dowody chocia¿by w korespondencji przychodz±cej na nasz profil na MySpace.
Swoje wybory ograniczê do piêciu pozycji, w ka¿dej z omawianych kategorii.

Miejsce 5. Tales Of Diffusion - Adventures Of Mandorius (The Bird).
Bardzo ciekawa p³yta, bêd±ca odskoczni± od muzyki, któr± zajmujê siê na co dzieñ. W wiêkszo¶ci instrumentalne kawa³ki o niebanalnym brzmieniu. Wspania³a p³yta, idealne t³o muzyczne do wieczornych przemy¶leñ. Zafascynowa³o mnie co¶, o co bym siê sam nie pos±dza³- partie tr±bki. To prawdziwa rewelacja.
Ulubiony utwór: Sound of Magic

Miejsce 4. Moonrise - Soul's Inner Pendulum
Moonrise to solowy projekt Kamila Konieczniaka. Soul’s Inner Pendulum to ju¿ druga pozycja w dyskografii artysty. Podobnie jak na poprzedniej p³ycie, partie wokalne wykonuje fenomenalny £ukasz Gall. Tym razem Kamil zaprosi³ do wspó³pracy kilku go¶ci, co zaowocowa³o tym, ¿e powsta³ kr±¿ek nawi±zuj±cy do najlepszych dokonañ neoprogresywnych na ¶wiecie w minionym roku.
Ulubiony utwór : Awakened

Miejsce 3. Believe - This Bread Is Mine
Mia³em pewne w±tpliwo¶ci, jak grupa Mirka Gila poradzi sobie po zmianach w sk³adzie. Nowa p³yta pokazuje, ¿e nie ma ¿adnych powodów do zmartwieñ. Nowy wokalista - Karol Wróblewski wspaniale wkomponowa³ siê w zespó³ i powsta³a piorunuj±ca mieszanka rutyny i m³odo¶ci. Pisz±c o rutynie mam na my¶li raczej pozytywy wynikaj±ce z wieloletnich muzycznych do¶wiadczeñ. Muzyka zawarta na p³ycie jest naprawdê warta uwagi. Przynajmniej kilka z utworów to kompozytorskie i wykonawcze majstersztyki.
Ulubiony utwór: AA

Miejsce 2. Riverside - Anno Domini High Definition
Nasz okrêt flagowy na progresywnych morzach ¶wiata potwierdzi³ swoim czwartym studyjnym albumem, ¿e nale¿y do ¶wiatowej czo³ówki. ADHD to bardzo dobra p³yta, która pokazuje, ¿e muzyka Riverside wykracza daleko poza ramy trylogii Reality Dream. Zespó³ eksploruje nowe muzyczne rejony, a jednocze¶nie zachowuje swój wcze¶niej wypracowany, rozpoznawalny styl.
Ulubiony utwór: Left Out

Miejsce 1. Votum - Metafiction
Votum wygra³o z Riverside w moim podsumowaniu o przys³owiowy w³os. W przypadku Riverside spodziewa³em siê dobrej p³yty i tak± otrzyma³em. Drugi kr±¿ek w dorobku Votum zaskoczy³ mnie bardzo pozytywnie. Zespó³ doskonale roz³o¿y³ akcenty na swojej nowej produkcji. Klimat tej p³yty, aran¿acje oraz wspania³e melodie poparte wykonawczym kunsztem powoduj±, ¿e przy ka¿dym jej przes³uchaniu po plecach przelatuj± mi ciarki. P³yta cudo!!!
Maciej Kosiñski, po tym, co zaprezentowa³ na Metafiction w moim prywatnym rankingu krajowych wokalistów awansowa³ do ¶cis³ej czo³ówki
Ulubiony utwór: Falling Dream

Koñcz±c temat sceny krajowej chcia³bym jeszcze napisaæ o zespo³ach, z którymi wi±¿e nadziejê w nowym roku.
Wszystkie te grupy s± jeszcze na dorobku i prawie wszystkie zapowiadaj± ukazanie siê swoich debiutanckich kr±¿ków. Ka¿d± z nich mia³em okazjê widzieæ podczas wystêpów na ¿ywo i pos³uchaæ promocyjnych wydawnictw. Mo¿na wiêc stwierdziæ, ¿e pewne rozeznanie mam. Grupy wymieniê w kolejno¶ci alfabetycznej:

Acute Mind
Brain Connect
Dianoya
Disperse
Leafless Tree

Pora przej¶æ do p³yt wykonawców zagranicznych.
W minionym roku w mojej ocenie nie powsta³a p³yta, która wywar³a by na mnie jakie¶ kolosalne wra¿enie. Kilka zespo³ów nagra³o jednak kr±¿ki, które mogê ze spokojem uznaæ za bardzo dobre.

Miejsce 5. Martigan - Vision
Grupa z Niemiec to moje odkrycie minionego roku. Bardzo dobra, wype³niona po brzegi (prawie 80 minut) ciekaw± i przemy¶lan±, a jednocze¶nie bardzo melodyjn± muzyk± p³yta. Rock neo-progresywny w najlepszej postaci.
Ulubiony utwór: Red & Green

Miejsce 4. Gazpacho - Tick-Tock
Norwegowie na swoim najnowszym concept-albumie wspiêli siê na wy¿yny kompozytorskie i wykonawcze, tworz±c bardzo klimatyczn± p³ytê. Ju¿ po kilku przes³uchaniach tego kr±¿ka trudno siê uwolniæ od jego specyficznej senno - nostalgicznej aury.
Ulubiony utwór: The Walk, Pt I
Miejsce 3. IQ - Frequency
Dziewi±ty studyjny kr±¿ek wyspiarzy potwierdza, ¿e mimo up³ywu lat spêdzonych na scenie s± oni w stanie nagraæ intryguj±cy album.
Ciekawe kompozycje potwierdzaj±, ¿e zespó³ ma jeszcze sporo do powiedzenia i jest w stanie przyci±gn±æ uwagê nowych fanów.
Stara wiara trzyma siê dobrze i mo¿e jeszcze przez kilka lat byæ wzorcem dla m³odzie¿y.
Ulubionu utwór: Closer

Miejsce 2. Transatlantic - Whirwind
Wydawa³o siê, ¿e Transatlantic zawin±³ ju¿ do portu i skoñczy ¿ywot u nabrze¿a, a tymczasem okaza³o siê, ¿e super za³oga wróci³a na pok³ad i wyruszy³a w kolejny rejs. Trzecia podró¿ Transatlantickiem
jest tak samo ciekawa, jak poprzednie dwie. Okrêt p³ywa wprawdzie po dobrze znanych morzach, lecz okazuje siê, ¿e za³oga jest w stanie pokazaæ nam rzeczy nowe i intryguj±ce.
Ulubiony utwór: Whirwind

Miejsce 1. Dream Theater - Black Clouds & Silver Linings.
Kocham tak± muzykê !!!
Ulubiony utwór: The Best of Times

Miniony rok up³yn±³ mi nie tylko na s³uchaniu p³yt ulubionych wykonawców. To by³ dla mnie wyj±tkowo koncertowy rok. Nie zdarzy³o mi siê jeszcze byæ na tylu koncertach na przestrzeni dwunastu miesiêcy i, co wa¿ne, ilo¶æ towarzyszy³a te¿ wysoka jako¶æ.
Koncert i ca³a otoczka z nim zwi±zana jest dla mnie najlepsz± z mo¿liwych form obcowania z muzyk±.
Wymieniê teraz w ca³kowicie przypadkowej kolejno¶ci kilka imprez, które dostarczy³y mi du¿ej dawki rado¶ci i pozytywnych wra¿eñ.
Czwarty Festiwal Rocka Progresywnego  (Lilith, Grendel, Galahad)
Ino-rock Festival 2009 (After…, Indukti, No Sound, Steve Hackett)
Progressive Nation 2009 - European Tour (Unexpect, Bigelf, Opeth, Dream Theater)
Prog-Metal Day (Dianoya, Votum)
Cykl koncertów w Radio PiK (Believe, Tides From Nebula, Acute Mind, Ananke)
Przestrzeñ Muzyki Live ( Dianoya, Brain Connect, Tides From Nebula, Disperse, Riverside)

Jako fan rocka progresywnego uwa¿am miniony rok za udany i jestem pewien, ¿e do kilku p³yt wydanych w tym czasie bêdê jeszcze wielokrotnie powraca³.
Na koniec przedstawiê ca³± dwudziestkê moich ulubionych albumów.

1. Votum - Metafiction
2. Dream Theater     -Black Clouds & Silver Linings
3. Riverside    - Anno Domini High Definition
4. Transatlantic - The Whirlwind
5. Believe - This Bread Is Mine
6. IQ    - Frequency
7. Moonrise     - Soul's Inner Pendulum
8. Gazpacho - Tick Tock
9. Martigan     - Vision
10. Porcupine Tree - The Incident
11. Tale Of Diffusion - Adventures Of Mandorius (The Bird)
12. Indukti - Idmen
13. Jack Yello - Xeric
14. Satellite     - Nostalgia
15. Parzivals Eye - Fragments
16. Mangrove - Beyond Reality
17. Leap Day - Awaking the Muse
18. Redemption - Snowfall on Judgment Day
19. Sylvan - Force Of Gravity
20. Tides From Nebula - Aura

Jan”Yano”W³odarski





Mamy za sob± huczn± noc sylwestrow±. Wspólne odliczanie zegara, wystrza³y korków szampana, kolorowe iluminacje sztucznych ogni… Przede wszystkim chcia³bym ¿yczyæ Wam szczê¶liwego, udanego Nowego Roku, lepszego ni¿ ten, który siê w³a¶nie skoñczy³, przepe³nionego zdrowiem, u¶miechem i szczê¶ciem.

Zgodzicie siê chyba ze mn±, ¿e rok 2009 sta³ na bardzo wysokim poziomie. Kilka ciekawych debiutów, mnóstwo bardzo dobrych p³yt, trasy koncertowe, powroty dawnych mistrzów… W moim mniemaniu by³ nawet lepszy od poprzedniego, tak wiêc zesz³oroczne ¿yczenia „nowego lepszego roku” siê spe³ni³y. Ciê¿ko jest wyró¿niæ kilka p³yt, wiêc postaram siê po krótce stre¶ciæ te mijaj±ce 12 miesiêcy w moim odtwarzaczu, k³ad±c nacisk na kilka wydawnictw, które zrobi³y na mnie szczególne, my¶lê nawet, ¿e ponadczasowe wra¿enie.

Nie umilk³y jeszcze echa sylwestrowej zabawy sprzed roku, a ju¿ na pocz±tku stycznia, we Francji, ukaza³a siê pierwsza prawdziwa pere³ka tego roku! P³yta „Barbares” zespo³u NEMO, nie ukrywam, powali³a mnie na kolana. Niezwyk³a eklektyczna mieszanka, inteligentnie poruszaj±ca siê po wielu nurtach, jakie zarówno w historii jak i we wspó³czesnym rocku progresywnym maj± wp³yw na poszczególne art.-rockowe ga³êzie. Na tym albumie jest wszystko! Od rockowej symfonii, przez funk, jazz, blues, folk, po delikatny prog-metal. Francuzi z NEMO po prostu wy³o¿yli definicjê pojêcia „rock progresywny”, za pomoc± ¶wietnego, ¶wie¿ego brzmienia, ale nic nie ujmuj±c historycznym tradycjom. JP Louveton sta³ siê jednym z moich ulubionych gitarzystów, a tak¿e ¶wietnym korespondentem, jak siê pó¼niej okaza³o, bo mia³em przyjemno¶æ z muzykiem przeprowadziæ wywiad, a tak¿e zapoznaæ siê z wiêksz± czê¶ci± dyskografii zarówno zespo³u, jak i solowej dzia³alno¶ci lidera NEMO.

Minê³o troszkê czasu, gdy odezwali siê s±siedzi Francuzów, Belgowie. Co prawda p³yta zespo³u NEO-PROPHET zosta³a nagrana jeszcze w roku 2008, ale jej faktyczna premiera mia³a miejsce zim± roku 2009. Mieli¶my przyjemno¶æ nieco przyczyniæ siê do jej promocji, ciep³o wspominaj±c o albumie zatytu³owanym „Monsters”, jak i przeprowadzaj±c wyczerpuj±cy wywiad z zespo³em. P³yta zrobi³a na mnie ogromne wra¿enie. Du¿o tu nieposkromionej energii, która wyzwala siê z odtwarzacza. Jak wspomnia³em w swej recenzji, to taki muzyczny „Red Bull”, co w entuzjastyczny sposób przyj±³ lider zespo³u, Hans „Mac” Six. P³yta jest znakomicie wyprodukowana. Od tej strony, jak i od strony muzycznej nie mo¿na nic zarzuciæ albumowi. Nowocze¶nie brzmi±cy rock neo-progresywny z elementami heavy, oraz hard-rocka sprawia, ¿e cz³owiek dostaje prawdziwego, energetycznego kopniaka.

Wiosna przenios³a nas na pustyniê. Norwedzy z GAZPACHO, po bardzo udanej p³ycie „Night” tym razem postanowili zobrazowaæ si³ê woli cz³owieka wystawionego na najwy¿sz± próbê, walcz±cego z mijaj±cym czasem, niedogodno¶ciami losu oraz wyj±tkowo dramatycznym po³o¿eniem, w jakim siê znalaz³. Mistrzowsko nakre¶lony za pomoc± muzyki obraz rozbijaj±cego siê samolotu, gor±cej pustyni, pustynnej walki o przetrwanie rozbitka, zwi±zanych z ni± imaginacji, jakie powsta³y w jego umy¶le, pot, fizyczne i psychiczne s³abo¶ci, a tak¿e têsknotê za bliskimi, dodaj±c± si³ podró¿nikowi wprost przyku³ mnie do fotela i d³ugo nie pozwala³ wyci±gn±æ p³yty z odtwarzacza. Gazpacho ¶wietnie ³±cz± w swej muzyce wp³ywy z kilku stron progresywnej ró¿y kierunków: Marillion ery Hoggy’ego, Porcupine Tree, Radiohead czy Sigur Rós. Z p³yty na p³ytê robi± to w coraz bardziej wyrafinowany sposób i z pewno¶ci± o zespole jeszcze nie raz bêdziemy mówiæ w superlatywach. A niebawem byæ mo¿e bêdziemy mieli okazjê zobaczyæ Norwegów na ¿ywo, poniewa¿ zespó³ zapowiedzia³ wiosenn± wizytê w naszym kraju.

Potem stanêli¶my przed lustrem, by móc przenie¶æ siê do wymiaru po³o¿onego po drugiej jego stronie. Na wycieczkê zabrali nas Holendrzy z MANGROVE, za spraw± albumu „Beyond Reality”. Zasiedli¶my wygodnie w kokpicie ich ponadczasowego pojazdu, by za chwilê osi±gn±æ bramy muzycznego, symfonicznego kosmosu (drugi utwór na p³ycie „Time Will Tell” to bezapelacyjnie jeden z najlepszych utworów tego roku!). Za oknami obserwowali¶my kolejne, wyimaginowane obrazy bêd±ce lustrzanym odbiciem, namalowane przez Rolanda van der Horsta i jego kolegów. Przepiêkna podró¿, przesycona romantyzmem i nostalgi± za klasycznym rockiem symfonicznym z lat 70 nios³a tak¿e dla nas nagrodê, gdy¿ muzycy z zespo³u MANGROVE odznaczyli nas w finale p³yty zaszczytnym mianem muzycznego „Voyagera”.

Kiedy robi³o siê coraz cieplej, na ¶wiat przysz³a bodaj najwiêksza niespodzianka, która w moim mniemaniu sta³a siê p³yt± roku! Nie nagrywaj±cy od dziesiêciu lat, ale wci±¿ dzia³aj±cy zespó³ AGENESS, obudzi³ siê w… legowisku k³amców. Kierowani przez charyzmatycznego frontmana i zarazem klawiszowca zespo³u, Tommy Erikssona muzycy z Helsinek wznie¶li siê na absolutne wy¿yny, wydaj±c zdecydowanie najlepszy album w swojej ponad piêtnastoletniej historii. P³yta „Songs From The Liar’s Lair” powala³a soczysto¶ci± i nowoczesnym brzmieniem, niesamowit± energi± oraz znakomitymi, pomys³owymi kompozycjami. Zespó³ do nagrania albumu zaprosi³ nowego gitarzystê, Speedy Saarinena, który oprócz tego, ¿e mistrzowsko wywi±za³ siê z tej roli to jeszcze zaj±³ siê miksowaniem albumu! To by³a prawdziwa uczta dla mnie, i z tego miejsca zachêcam Wszystkich do dotarcia do tej p³yty. Kawa³ znakomitej roboty o neo-progresywnym klimacie, z dodatkami rockowej symfonii a nawet elementów znanych z historii dziêki choæby King Crimson czy Pink Floyd!

Gor±ce lato mija³o, a ja z rado¶ci± przyjmowa³em kolejne p³yty, które trafia³y wprost do serca. Jedn± z nich by³a z pewno¶ci± p³yta Holendrów z FLAMBOROUGH HEAD, zatytu³owana „Looking For John Maddock”. Przepiêkne melodie, osadzone w klimatach takich legend jak Kayak czy Camel, mnóstwo rozbudowanych partii instrumentalnych oraz przepiêkny g³os Margriet Boomsma, to wszystko naprawdê czaruje, od deski do deski.

Przyszed³ wreszcie czas na najbardziej wyczekiwane pozycje, jakie od dawna by³y zapowiedziane. Album niemieckiego SYLVAN mo¿e nieco mnie rozczarowa³. Jednak po g³êbszym ws³uchaniu siê w p³ytê „Force Of Gravity” i tu znalaz³em mnóstwo znakomitej muzyki. Niemcy tym razem nieco upro¶cili formê, i zapewne ten zabieg sta³ siê powodem mego lekkiego niedosytu. Podobnie by³o z bodaj najbardziej oczekiwan± p³yt± roku. Steven Wilson i jego PORCUPINE TREE, przez lata przyzwyczajaj±c nas do kolejnych muzycznych reinkarnacji, tym razem nie zaskoczyli a¿ tak bardzo. Przyznam, ¿e p³yta pocz±tkowo zrobi³a na mnie przeciêtne wra¿enie, ale magia i legenda zespo³u, oraz miejsce jakie Porki zajmuj± w moim sercu kaza³o daæ szansê tej podwójnej p³ycie. I sta³o siê tak, ¿e „The Incident” dotar³a do mnie, choæ podzielam zdanie wielu osób, które twierdz±, ¿e nie jest to najwiêksze osi±gniêcie zespo³u. To kawa³ znakomitego, rockowego grania, z wieloma elementami wszystkiego tego, do czego Steven i jego grupa przyzwyczaili nas przez te wszystkie lata. Po prostu s³uszny, i dobry kawa³ solidnej roboty, ale tym razem bez wykrzyknika. Inn± wyczekiwan± przeze mnie p³yt± by³ nadchodz±cy w³a¶nie album IQ, zatytu³owany „Frequency”. W tym wypadku nie by³o ani zaskoczenia, ani zawodu. Pomimo personalnych zmian, jakie ostatnio dokona³y siê w angielskim zespole, p³yta brzmi tradycyjnie znakomicie, trzymaj±c bardzo wysoki poziom kompozytorski, poparty ciekawym tematem koncepcyjnym. Có¿! Peter Nicholls, Mike Holmes i spó³ka s± jak wino…

Wreszcie do ofensywy ruszyli nasi muzycy. Kilka wydawnictw w moim mniemaniu osi±gnê³o ¶wiatowy poziom. Kamil Konieczniak, ju¿ przy okazji debiutanckiego albumu swego projektu MOONRISE, udowodni³, ¿e jest znakomitym kompozytorem. Tym razem w towarzystwie kilku nowych twarzy w sk³adzie zespo³u nagra³ absolutn± pere³kê, zatytu³owan± „Soul’s Inner Pendulum”. Muzyka przesycona romantyk±, kolorowymi pastelami i ¶wietnymi solówkami gitarowymi Marcina Kruczka w znakomity sposób wprowadzi³a mnie w kolorowy okres polskiej jesieni. Mniej wiêcej w tym samym okresie na rynku ukaza³ siê kolejny album zespo³u BELIEVE, zatytu³owany „This Bread Is Mine”. Grupa, kierowana przez legendê polskiego rocka progresywnego – Mirka Gila równie¿ ¶wietnie wpisa³a siê w porê roku, w jakiej siê ukaza³a. Koncerty (akustyczny i elektryczny), w jakich mia³em przyjemno¶æ uczestniczyæ, utwierdzi³y mnie tylko w przekonaniu, ¿e warszawski zespó³ jest coraz lepszy i powoli wypracowuje swój niepowtarzalny klimat. Kolejn± mi³± niespodziank± by³ debiut poznañskiego AMARYLLIS„Inquietum Est Cor”. W tym wypadku mogê powiedzieæ, ¿e us³ysza³em co¶ pionierskiego! Zespó³ bowiem gra muzykê bardzo nietuzinkow±, ³±cz±c elementy wspó³czesnego rocka neoprogresywnego i progmetalu z muzyk± dawn±, ¶redniowieczn±, znan± tylko z zapisów w prastarych psalmach, przekazywan± z pokolenia na pokolenie. W tym wypadku urzeka³o zastosowanie legendarnych instrumentów takich jak teorby i lutnie, zespolonych z typowym, wspó³czesnym, rockowym instrumentarium. Dodatkowym smaczkiem s± oryginalne, ³aciñskie teksty, w mistrzowski sposób za¶piewane przez wokalistkê, Ewê Domaga³ê.

Ponadto chcia³bym wyró¿niæ jeszcze solow± p³ytê (by³ego ju¿) basisty Galahad – Lee Abrahama, zatytu³owan± „Black & White”. Muzyk da³ wraz z Galahad znakomity koncert w Koninie, który w moim mniemaniu by³ najlepszym, jaki widzia³em w 2009 roku. Je¶li mowa o koncertach, to udan± imprez± by³ mini festiwal progrocka i progmetalu, jaki mia³ miejsce przy okazji wystêpu w ³ódzkiej „Wytwórni” zespo³u RIVERSIDE. Wyst±pi³y na nim m³ode, obiecuj±ce polskie zespo³y (DIANOYA, BRAIN CONNECT, TIDES FROM NEBULA oraz DISPERSE) znakomicie supportuj±c nie mniej udany koncert naszego „towaru eksportowego”, jakim jest niew±tpliwie Riverside. To dziêki wystêpowi na ¿ywo Warszawiaków w moich oczach bardzo uros³a ich najnowsza p³yta „Anno Domini High Deffinition”. Innym polskim zespo³em, jaki powróci³ na koncertowe sceny by³ krakowski zespó³ MILLENIUM. Co prawda nie uczestniczy³em w ¿adnym z dwóch koncertów, jakie zespó³ zagra³, ale opinie moich redakcyjnych kolegów sk³aniaj± mnie do wizyty na Poznañskim koncercie, jaki zespó³ zapowiada na wczesn± wiosnê nowego, 2010 roku. Najsmutniejsz± wiadomo¶ci± roku 2009 by³y niestety wie¶ci z Bia³ogardu. Zespó³ GRENDEL, w moim mniemaniu ogromna nadzieja na przysz³o¶æ niestety zawiesi³a swoj± dzia³alno¶æ. Wielka to szkoda. Na szczê¶cie Sebastian Kowgier i Wojtek Biliñski, czyli po³owa dawnego Grendela nadal wspó³pracuj± razem i zapowiadaj± kolejne wydawnictwa.

O roku 2009 trudno mi by³o napisaæ w skrócie. Obfitowa³ w zbyt wiele wydawnictw stoj±cych na najwy¿szym poziomie. ¯yczê i Wam, i sobie, ¿eby nabieraj±cy w³a¶nie tempa, nowy rok 2010 obfity by³ w jeszcze wiêksz± ilo¶æ takich wydawnictw. S±dz±c z zapowiedzi rozmaitych zespo³ów, a tak¿e ilo¶ci m³odych formacji, stawiaj±cych coraz mocniejsze kroki, mo¿emy byæ o to spokojni.

Krzysztof Baran




Melodyjnie i doro¶le przemin±³ mój rok 2009. Wydoro¶la³em w sierpniu kalendarzow± "osiemnastk±" i rozpali³em swoje muzyczne " lwie zodiakalne" pasje lepszymi czy gorszymi recenzjami, które mam nadziejê w czê¶ci czy w komplecie przeczytali¶cie. Lepszych
i gorszych mia³em te¿ okazjê pos³uchaæ p³yt. Kilka albumów jednak pog³aska³o mój smak
i s³uch. I o nich pochlebne co nieco:

Atmosfear - "Zenith"

Muzycy zza Odry i Nysy zafundowali nam ostr± "metalow±" przeprawê. ¦wietna gra poszczególnych instrumentalistów. .Ka¿dy utwór jest dopracowany, tchnie ¶wie¿o¶ci± i moc± brzmienia. Momentami wprawdzie s³ychaæ brzmienie starszych kolegów z krêgu metalu progresywnego, ale to "piku¶". Album, a w szczególno¶ci utwór „Spiral of Pain”, to na pewno mój numer jeden je¶li chodzi o klimaty bardziej metalowe.

Nemo - "Barbares"

Cudowna p³yta francuskiego kwartetu. Jest to album, który jako pierwszy do³±czy³em do grona muzycznych pere³ek minionego roku. Ró¿norodna w klimacie muzyka, d³ugo¶ci± d¼wiêku pozostaje stale na wysokim - jak wie¿a Eiffla - poziomie. Wszystkie kompozycje tworz± razem oryginalny,barwny kola¿ ...hmm ! film .... "Film de ma vie" oraz "Armia Cienia" to dla mnie "pere³ki w koronie". Ch³opaki - " Merci"!

Ordinary Brainwash - "Disorder in my head"

Numer jeden w kategorii Debiut i polski album roku P³yta nagrana przez Rafa³a ¯aka zrobi³a na mnie piorunuj±ce wra¿enie. W muzycznej formie i przebogatej tre¶ci - oj wielce! wra¿enia me pie¶ci. Moj± ulubion± kompozycj± jest "Very old deluded kingdom of abslution" .¦wietny start m³odego muzyka. Chwa³a dla Rafa³a. Ch³opie - trzymaj formê! i nie daj mi za d³ugo czekaæ na swoj± now± p³ytê.

Gazpacho - "Tick Tock"

P³yta warta zaznaczenia, lecz nie powalaj±ca na kolana. Z³o¿ona z dwóch utworów, z których jeden roz³o¿ony jest na kilka mniejszych czê¶ci. Uchroni³a siê wprawdzie w d³ugich kompozycjach od przynudzania choæ grozi³a monotoni±. P³yta dla cierpliwych. A cierpliwo¶æ uwierzcie op³aci siê. Polecam zw³aszcza pierwszy utwór /bardzo Muse'owy/ .

Pain of Salvation - "Linoleum"

Epki nie powinny byæ brane porównywane wespó³ z longplayami, ale zrobiê wyj±tek. Mowa o p³ytce szwedzkiej kapeli prog- metalowej, bêd±ca zapowiedzi± zaplanowanego na 2010 rok dwup³ytowego albumu "Road Salt". Sk³adaj± siê na ni±: cztery utwory promo, oraz bardzo udany bonusowy cover niemieckiego zespo³u Scorpions. Je¶li p³yta bêdzie utrzymana na takim poziomie, to na pewno znajdzie miejsce na szczycie mojego bilboardu. Szykuje siê byæ mo¿e muzyczny"szwedzki potop". Nie myliæ proszê / nie daj Bo¿e!/ z tym 2012 roku. Moim ulubionym utworem jest "Gone", ukazuj±ce nowe oblicze zespo³u, spowodowane zmian± perkusisty na Leo Magarita.

Reasumuj±c. I choæ w porównaniu do roku 2008 miniony rok by³ w efektach mniej wybuchowym muzycznie, to kilka bombek pog³osem udanych albumów pozytywnie wibruje mi w uszach do dzi¶. Nie og³uch³em i cieszê siê, bo z przyjemno¶ci± po sylwestrowych fajerwerkach i ostatnich mrozach us³yszê wkrótce jeszcze co¶ ciep³ego, mi³ego dla ucha w obecnym 2010 roku.


Miko³aj Gra¿ul





Ubieg³y rok mia³ dla mnie dwóch muzycznych patronów. Pierwszym z nich by³ Miles Davis , którego Kinf of Blue   równo 50 lat temu zosta³o ofiarowane ¶wiatu. Drugim z patronów 2009 roku by³ dla mnie Zbyszek Seifert . Tego wspania³ego skrzypka mogli¶my wspominaæ wielokrotnie: najpierw w lutym, kiedy to przypada³a smutna 30 rocznica jego przedwczesnej ¶mierci, a nastêpnie na jesieni, podczas Krakowskich Zaduszek Jazzowych, które w³a¶nie Seifertowi by³y dedykowane. Je¶li chodzi o nowe p³yty, to nie ulega w±tpliwo¶ci, ¿e miniony rok obfitowa³ w dobre, bardzo dobre i wybitne wydawnictwa. Z pewno¶ci± by³ to szalenie udany rok dla Jarka ¦mietany , który najpierw, na wiosnê, uraczy³ nas albumem Psychedelic,   zawieraj±c± wy¶mienite covery klasyków Hendrixa, a pó¼niej wyda³ album dedykowany Seifertowi – A Tribute to Zbigniew Seifert.   Oba te albumy s± po prostu kapitalne, a warto na nie zwróciæ uwagê choæby dlatego, ¿e Jarek ¦mietana dawno w swej grze nie zbli¿a³ siê tak bardzo do rocka.

Jest jednak jeden zesz³oroczny album, który kompletnie zawróci³ mi w g³owie. To debiut krakowskiego zespo³u Cinemon. Osza³amiaj±cy debiut! Wspania³y, soczysty rock! Có¿ wiêcej rzec? Znajd¼cie stronkê zespo³u i pos³uchajcie. Gor±co zachêcam. Zw³aszcza, ¿e Cinemon udostêpnia wszystkim p³ytê za darmo w ramach licencji Creative Commons. Jak dla mnie – bezdyskusyjnie - album roku.

Jacek Chudzik





Patrz±c ju¿ dzisiaj wstecz na rok 2009, mogê z pewno¶ci± powiedzieæ, ¿e nie powinien zawie¶æ on s³uchaczy. By³o bogato, ró¿norodnie i kolorowo. Ka¿dy z nas, a ró¿nimy siê miêdzy sob± gustami i oczekiwaniami wobec muzyki, móg³ znale¼æ w¶ród wydawnictw ubieg³ego roku p³yty, które dostarcz± mu wzruszeñ i czystej przyjemno¶ci, tego jestem pewien. Nie sil±c siê na ¿mudne i niewdziêczne porównania, wymieniê jednym tchem wykonawców, którzy sw± twórczo¶ci± zwrócili na siebie moj± uwagê.

By³o wiêc symfonicznie, za spraw± 5Bridges  "The Thomas Tracks", Wobbler "Afterglow" i Transatlantic, który po kilku latach przerwy uraczy³ nas swym nowym dzieckiem - "The Whirlwind"; art rockowo, dziêki Beardfish "Destined Solitaire", trzeciej czê¶ci xlogii The Dear Hunter "Life and Death", Gazpacho "Tick Tock", Dredg "The Pariah, the Parrot, the Delusion" i The Tangent "Down And Out In Paris And London"; neoprogowo: Martigan "Vision" i IQ "Frequency"; bardziej heavy: Black Bonzo "Operation Manual", odlotowo: Siddhartha "Trip to Innerself" i cudacznie: Diablo Swing Orchestra "Sing-Along Songs for the Damned & Delirious". Nie zabrak³o te¿ w tym roku powrotów, jak choæby Eloy z p³yt± "Visionary", czy po kilku latach przerwy Magma z rewelacyjn± p³yt± "Ëmëhntëhtt-Rê". Cieszy równie¿ nowa p³yta Riverside, która po nieco zmêczonej trylogii niesie ¶wie¿y powiew talentu kompozytorsko-wykonawczego ch³opaków znad Wis³y. Wk³ad Micha³a w album ADHD jest dla mnie najwiêkszym pozytywem tego roku. Nie bêdzie te¿ chyba przesad± je¶li dodam, ¿e sukcesem Riverside jest równie¿ owocna aktywno¶æ m³odych polskich zespo³ów o klawiszowo-gitarowym brzmieniu.

Marcin £achacz



 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

Ostatnie recenzje

Wspó³pracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Fresh Music

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Kartel Music

VoicePrint Music

Rock Serwis

Pro-Radio







ProgrockRecords









  






Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl