Wizyty w bydgoskim Radio PiK powoli zaczynaj± byæ wa¿n± pozycj± w moim koncertowym kalendarzu. Staram siê zawitaæ tam zawsze, gdy zapowiadany jest wystêp wykonawców graj±cych muzykê, która znajduje siê w krêgu zainteresowañ naszego portalu. Nie mog³o mnie wiêc tam zabrakn±æ w pi±tkowy wieczór 23 pa¼dziernika, poniewa¿ swoj± wizytê anonsowa³ lubelski zespó³ Acute Mind.
Tym razem by³o trochê inaczej, ni¿ podczas moich poprzednich wizyt, poniewa¿ z powodu transmisji sportowej koncert lublinian nie by³ transmitowany “na ¿ywo”. Wystêp by³ tylko rejestrowany i mia³ byæ odtworzony na antenie radia w pó¼niejszym czasie. Mo¿na uznaæ, ¿e by³ to szczê¶liwy traf, poniewa¿ z³e warunki pogodowe spowodowa³y, ¿e
Acute Mind pojawili siê w Bydgoszczy pó¼niej, ni¿ planowali. Wszystko to razem sprawi³o, ¿e tym razem koncert rozpocz±³ siê kilka minut pó¼niej ni¿ to zwykle bywa.
Zgromadzona w koncertowym studio radia PiK publiczno¶æ cierpliwie czeka³a na maj±cy siê zacz±æ wystêp. Czas pokaza³, ¿e cierpliwo¶æ siê op³aca³a. Gor±ce brawa powita³y 6-osobowy sk³ad
Acute Mind.
W tym miejscu wypada przedstawiæ cz³onków zespo³u. Instrumenty klawiszowe to domena
Doroty Turkiewicz. Sekcjê rytmiczn± tworz±: basista
Wojciech Rowicki i perkusista
Dariusz Hanaj. Gitarzy¶ci to:
Pawe³ Ciuraj i
Arkadiusz Piskorek, który wspomaga³ te¿ wokalnie g³ównego wokalistê grupy -
Marka Majewskiego.
Na pocz±tku koncertu dawa³o siê zauwa¿yæ pewne napiêcie i ma³e oznaki tremy, jednak z ka¿dym nastêpnym kawa³kiem zespó³ rozkrêca³ siê coraz bardziej.
Acute Mind s± na etapie poszukiwania wydawcy swojego debiutanckiego albumu. Zgromadzona w radio PiK publiczno¶æ mia³a mo¿liwo¶æ poznaæ ten materia³ wykonywany na ¿ywo. Ja osobi¶cie uwa¿am, ¿e gdy ju¿ ta muzyka uka¿e siê na p³ycie, to mo¿e to byæ jeden z lepszych debiutów ostatnich lat.
Na pewno kr±¿ek ten powinien spodobaæ siê fanom takich grup, jak
Quidam i
After…. Nie twierdzê jednak, ¿e
Acute Mind kopiuje tamte grupy, chodzi mi raczej o to, ¿e eksploruje podobne muzyczne krainy. Lublinianie graj± tak¿e w neo-progowej konwencji, czê¶ciej jednak flirtuj± z metalow± stylistyk±. Ka¿dy z wykonywanych przez grupê utworów to spora dawka melodii i wrêcz przebojowych linii wokalnych.
Marek Majewski nie jest wprawdzie jakim¶ bardzo charyzmatycznym wokalist±, ale jego barwa g³osu pasuje do brzmienia grupy. ¦piewa dobrze i na pewno stanowi mocny punkt zespo³u. Ka¿dy z instrumentalistów prezentuje te¿ spore umiejêtno¶ci. Daje siê zauwa¿yæ, ¿e mamy tu do czynienia z muzykami ze sporym do¶wiadczeniem. Nienaganna i kreatywna sekcja rytmiczna, równie kreatywna i dodatkowo przyci±gaj±ca uwagê mêskiej publiczno¶æ z powodu swojej urody pianistka. ¦wietni gitarzy¶ci czaruj±cy na zmianê swoj± gr±.
Arek udziela siê te¿ wokalnie, co daje bardzo fajny efekt i wzbogaca brzmienie grupy.
Nie bêdê wymienia³ tytu³ów poszczególnych kompozycji, poniewa¿ zwyczajnie ulecia³y mi one z pamiêci. Zapamiêta³em tylko dwa. Jeden zapowiadany by³ jako utwór promuj±cy p³ytê i mia³ on tytu³ “Misery”, by³ te¿ jeden utwór po polsku - “Ogród mych snów”. Us³yszeli¶my te¿ jeden kawa³ek instrumentalny i jeden - wed³ug s³ów
Marka - hip-hopowy. Na taki hip-hop to ja siê zgadzam!!!
Podsumowuj±c ten bardzo udany koncert mam nadziejê, ¿e z kompozycjami zagranymi w Bydgoszczy bêdzie mo¿na siê ju¿ nied³ugo zapoznaæ na regularnej p³ycie zespo³u, czego i zespo³owi i fanom progresywnych d¼wiêków ¿yczê, a na razie zapraszam na
MySpace zespo³u.