Jestes tutaj:  Start arrow Teksty arrow Relacje z koncertów arrow Proghma C, Tides From Nebula, Organoleptic Trio - Olsztyn, Bohema Jazz Club, 10.10.2009


Proghma C, Tides From Nebula, Organoleptic Trio - Olsztyn, Bohema Jazz Club, 10.10.2009
Powiadom o tej p³ycie znajomego


Bardzo siê cieszê, ¿e olsztyñska Bohema jest przystani± nie tylko dla jazzu, który ma w nazwie, ale te¿ dla wielu innych zjawisk muzycznych. Tak¿e takich, które jazzmanów mog³yby doprowadziæ do szewskiej pasji. Jako¶ bowiem siê utar³o, ¿e co ambitniejsi metalowcy nawi±zañ do jazzu siê nie wstydz±, ale w drug± stronê ta fascynacja ju¿ niekoniecznie dzia³a. Tak czy inaczej, tego wieczoru Bohemê opanowali zwolennicy inaczej ukierunkowanej muzycznej wirtuozerii - znacznie bardziej agresywnej. Publiczno¶æ (¶rednia wieku w okolicy trzydziestki) ubrana by³a g³ównie we wszelkie odcienie czerni. Byli w¶ród niej tak¿e przedstawiciele lokalnej sceny - jeden ze stolików okupowali muzycy grindcore'owego Third Degree z gitarzyst± Szymonem Czechem na czele. Pocz±tek koncertu z przyczyn technicznych opó¼ni³ siê o dobr± godzinê, ale narzekaæ nie zamierzam. Przez ten czas znacznie wzros³a frekwencja, a przybyli wcze¶niej mieli czas na koncentracjê lub konsumpcjê, w zale¿no¶ci od upodobañ.

Rozpoczê³o olsztyñskie Organoleptic Trio, z³o¿one z muzyków, którzy postanowili odpocz±æ od metalu graj±c jazz. Zaraz, odpocz±æ to niew³a¶cwe s³owo. Twórczo¶æ Organoleptic relaksowi zdecydowanie nie sprzyja. Wojciech Szymañski (perkusja), Mateusz Bednarczyk (gitara, okazjonalnie klawisze) i Krystian Zemanowicz (bas) postanowili jazz wyostrzyæ do granic mo¿liwo¶ci. Wysz³a im muzyka równie ekstremalna, co dawniej, choæ zdecydowanie bardziej finezyjna. Przez kilkadziesi±t minut Organoleptic raczyli przyby³ych d¼wiêkami, które w trakcie swoich najdzikszych improwizacji móg³by wygenerowaæ Karmazynowy Król, wzglêdnie który¶ ProjeKCt. Publiczno¶æ, zwabiona chyba g³ównie nazwami kolejnych wykonawców, przyjê³a Organoleptic z szacunkiem (taki poziom techniczny musi wzbudzaæ respekt), ale i pewnym zdziwieniem. Najgorêcej kibicowali Organoleptic koledzy muzycy, choæby Szymon Czech graj±cy z Szymañskim w grindowej Nyii. Jakby nie patrzeæ - zespó³ zagra³ udany set i udowodni³, ¿e s³usznie nada³ swemu demo tytu³ "Wild Jazz".

Image
Image
Image
Image
Image
Image

Po krótkiej przerwie nast±pi³a radykalna zmiana nastroju. Tides From Nebula bardzo przytomnie zostali umieszczeni miêdzy setami dwóch znacznie ciê¿ej graj±cych kapel, co pozwoli³o zebranym na chwilê oddechu. Osobi¶cie by³em bardzo zainteresowany koncertowym brzmieniem Tides. Redaktor W³odarski, który by³ na ich wystêpie dzieñ wcze¶niej, stwierdzi³, ¿e na ¿ywo zyskuj± na ostro¶ci. Czy ja wiem? Mo¿e to kwestia akustyki pomieszczenia, ale ja nie poczu³em siê zmia¿d¿ony ¶cian± d¼wiêku. Owszem, postrockowe pejza¿e brzmia³y bardziej surowo ni¿ na p³ycie "Aura", silniej zaakcentowano w nich rytm, ale wci±¿ mo¿na siê by³o zachwyciæ zaklêt± w nich przestrzeni±.. Muzycy Tides widowiskowo ko³ysali siê w rytm utworów, co by³o jedynym showmañskim elementem ich wystêpu. I co z tego? To nie jest kapela, która potrzebuje jakich¶ cyrkowych sztuczek, w klimacie, który kreuj±, mo¿na siê zatraciæ - i to jest ich g³ówn± si³±. Poza utworami z "Aury" muzycy zaprezentowali jedn± now± kompozycjê, o zbli¿onej stylistyce. Chyba Tides From Nebula mimo krótkiego scenicznego sta¿u odnale¼li ju¿ swój styl. Panowie, kultywujcie go nakolejnej p³ycie, bardzo o to proszê!

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Trzecia i ostatnia ods³ona maratonu nale¿a³a do gdañszczan z Proghma-C. Zespó³, choæ znany w podziemiu i dzia³aj±cy ju¿ kawa³ek czasu, pierwsz± p³ytê wyda³ dos³ownie cztery dni wcze¶niej. Na dobr± sprawê to w³a¶nie w Olsztynie rozpoczê³a siê promocja "Bar-Do Travel". Dodajmy - rozpoczê³a siê w wielkim stylu. Owszem, zna³em dostêpne w sieci próbki nagrañ zespo³u, mia³em nawet okazjê przes³uchaæ "Bar-Do Travel" jaki¶ czas przed wydaniem i spodziewa³em siê ciekawego setu, ale nie mia³em pojêcia jak potê¿n± machin± jest na ¿ywo Proghma-C. O ile Organoleptic b³ysnêli technik±, o tyle Proghma zrówna³a Bohemê z ziemi±. Ten zespó³ jest w stanie zagraæ wszystko i jeszcze trochê. Na szczególne wyró¿nienie zas³uguje perkusista Kuman, wybijaj±cy nieszablonowe, po³amane rytmy z niesamowit± prêdko¶ci±. Publikê "kupili" b³yskawicznie. Po pierwszym utworze zespó³ stan±³  w obliczu obiektywnych problemów. Wokal i gitary straci³y nag³o¶nienie. Techniczni rozpoczêli nerwow± krz±taninê, a obserwuj±cy wszystko z boku Tides From Nebula wskoczyli na scenê i by dodaæ ducha kolegom zaintonowali ekstremalny hymn wszech czasów - "Poka¿ na co ciê staæ" mathcore'owców z Feel. Przerwa niestety niezno¶nie siê przed³u¿y³a. Zrzed³y nieco miny kapeli i Szymona Czecha, producenta "Bar-Do Travel". Do czasu. Po kilkunastominutowym przestoju Proghma zaatakowa³a z jeszcze wiêkszym impetem. Zaserwowali muzykê, jakiej na polska ziemia wci±¿ ³aknie - krzy¿ówkê w¶ciek³ej ekstremy spod znaku Meshuggah ze spokojniejszymi fragmentami nawi±zuj±cymi do twórczo¶ci Neurosis czy Cult Of Luna. Zarówno w partiach growlowanych jak i czystych ¶wietnie wypad³ wokalista Bob, choæ jego g³os chwilami nikn±³ pod nadmiernie nag³o¶nionymi instrumentami. Zupe³nie powali³ mnie fina³ koncertu - na scenie ponownie pojawili siê Tides From Nebula, tym razem w nietypowej roli - gitarzysta Maciej Karbowski stan±³ za keyboardem (gra na nim chwilami tak¿e w macierzystej formacji), pozostali za¶ wnie¶li na scenê werble. Po³±czone si³y Proghmy i Tides zagra³y kilkuminutowy, plemienny jam.  Widownia oszala³a. Proghma-C dosta³a zas³u¿on± owacjê po czym w bisie... do szczêtu zrujnowa³a swój wizerunek powa¿nego metalowego bandu, improwizuj±c na poczekaniu kawa³ek, który mia³ punkty styczne i z Neurosis, i z, powiedzmy, Modern Talking, oparty na "wiejskim" motywie klawiszy. Mi³o jest przekonaæ siê, ¿e tak utalentowani ludzie wci±¿ maj± do siebie zdrowy dystans.

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Granie, które królowa³o tego wieczoru w Bohemie si³± rzeczy pozostanie u nas offowe, w radiowych pasmach dziennych nie ma szans siê pojawiæ. Popatrzmy jednak z drugiej strony. Szlak przetarli Blindead i Ketha, teraz doszlusowuj± do nich Proghma-C, wkrótce nowy album wype³niony awangardowym metalem wyda Tenebris. A Tides From Nebula, choæ z nieco innej bajki, ¶wietnie czuja sê w towarzystwie wy¿ej wymienionych. Czy przypadkiem nie jeste¶my ¶wiadkami narodzin prê¿nej postmetalowej sceny?

Tekst i zdjêcia: Pawe³ Tryba


 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

Ostatnie recenzje

Wspó³pracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Fresh Music

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Kartel Music

VoicePrint Music

Rock Serwis

Pro-Radio







ProgrockRecords









  






Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl