Jestes tutaj:  Start arrow Metal Progresywny arrow Dream Theater arrow When Dream And Day Unite


When Dream And Day Unite
(1989, album studyjny)
słaba    b.dobra
Powiadom o tej płycie znajomego
 When Dream And Day Unite
3.49

(głosów 47)


  Share

Lista utworów:

01. A Fortune In Lies (5:10)
02. Status Seeker (4:15)
03. The Ytse Jam (5:43)
04. The Killing Hand (8:40)
 I.The Observance
 II.Ancient Reneval
 III.The Stray Seed
 IV.Thorns
  V.Exodus
05. Light Fuse And Get Away (7:23)
06. Afterlife (5:27)
07. The Ones Who Help To Set The Sun (8:04)
08. Only A Matter Of Time (6:35)

Czas całkowity: 51:30


Muzycy biorący udział w nagraniu:


- Charles Dominici (vocals)
- John Petrucci (guitar)
- Kevin Moore (keyboards)
- John Myung (bass)
- Mike Portnoy (drums)


 
« poprzedni artykuł
Recenzje płyty

Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje,ale faktem jest iż ''When Dream And Day Unite'' to płyta mocno zepchnięta niejako na margines twórczości Dream Theater a o jej istnieniu(to naprawdę bardzo dziwne)nie wie nawet spora grupa sympatyków formacji.Często spotyka sie zarzuty dotyczące produkcji albumu,czy jak kto woli brzmienia(coś w tym jest),wokalisty(z tym sie akurat zgadzam)czy też-o zgrozo-zbyt skomplikowane utwory......Litości,przecież w przypadku Dream Theater im bardziej skomplikowanie tym lepiej.
Osobiście jedyne do czego mogę się tu przyczepić to faktycznie wokalista.Charlie Dominici absolutnie na tym albumie mnie nie przekonał(jeszcze bardziej nie przekonuje mnie na swych ostatnich solowych projektach).Ale tu lista zastrzeżen sie wyczerpuje.Debiutancki album progresywnych magików to niemal godzina doskonałego technicznego grania.Faktycznie stopień nasycenia komplikacji i ekwilibrystyki jest tu naprawdę duży,ale jak już wspomnialem,to wielki atrybut Dream Theater.Cudowna sprawa....
Fantastyczna atmosfera i klimat.Piękne,bardzo charakterystyczne brzmienie klawiszy Moore'a(i Jego przewijajace sie przez całą płytę skale o nieco orientalnym charakterze-świetne spojenie całego albumu),świetna praca basu Myunga i niezmordowanego Portnoya,rewelacyjne sola Petrucciego oraz pozostalych muzyków.....gdyby jeszce za mikrofonem postawić Jamesa LaBrie.....
Do muzyki świetnie przylega tez warstwa literacka.Sporo tu patosu,romantycznej w duchu poetyki i gorzkiej ironii.
Podsumowując-album rewelacyjny i porywający.Pokazujący niewyobrazalne wrecz umiejętności i klasę muzyków Teatru Marzeń.Pozycja obowiązkowa!!!

Napisał krzysztof odoj, dzień 08/08/2008 o godz. 21:10

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 Recenzje płyty )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować aby móc dodawać recenzje.

Biuletyn podProgowy

Ostatnie recenzje

Ostatnio Dodane

Sondy

Która z wymienionych grup miała największy wpływ na rozwój muzyki rockowej?
 

Współpracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Rock Serwis

Pro-Radio





ProgrockRecords















Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl