|
26.IX.2009. Dzieñ jak ka¿dy inny, mo¿e tylko trochê weselszy, bo sobota. Ale dla mi³o¶ników progrocka bêdzie to data nader istotna. Dzi¶ ukazuje siê pierwszy longplay rzeszowskiego Spiral - "Urban Fable". W dziewiêciu utworach pi±tka rzeszowian opowiedzia³a niebanaln± historiê, ilustruj±c j± d¼wiêkami z bardzo ró¿nych szufladek. Jako patron medialny tej p³yty, prezentjuemy Wam wywiad z wokalistk± Ul± Wójcik, Filipem ¦migielem odpowiedzialnym za bêbny i teksty i gitarzyst± Mateuszem Mazurem. "Urban Fable" brzmi zupe³nie inaczej od Waszych poprzednich dokonañ. Taki by³ plan czy mo¿e album nabra³ ostatecznego kszta³tu ju¿ w studio?
Filip: Przed UF wydali¶my dwie EPki, które te¿ bardzo ró¿ni³y siê od siebie. Ci±gle siê uczymy i rozwijamy i my¶lê, ¿e to s³ychaæ w naszej muzyce. Nagrywanie kolejnej takiej samej p³yty jest moim zdaniem zupe³nie bezcelowe, chocia¿ znam zespo³y, które nie¼le na tym wysz³y (¶miech). Ula: Takie by³o za³o¿enie. Od samego pocz±tku chcieli¶my, ¿eby ten materia³ by³ bardziej kontrastowy. Odwo³uj±c siê do naszej EPki „Under The Cold” - utwory, które siê tam znalaz³y, utrzymane by³y w podobnym klimacie, mo¿na powiedzieæ, ¿e mia³y wspólne aran¿acyjne rusztowanie. Jedynie „The Lullaby of Snowdust” rzeczywi¶cie od nich odstawa³a. Tym razem mieli¶my do opowiedzenia historiê, wiêc ka¿dy utwór musia³ mówiæ co¶ innego, nie tylko tekstem. Kiedy rozmawiali¶my rok temu, mówili¶cie, ze chcecie swój pe³nowymiarowy debiut dopie¶ciæ. Cel chyba zosta³ osi±gniêty - "Urban Fable" kipi aran¿acyjnym rozmachem. U: Mi³o nam to s³yszeæ. Rzeczywi¶cie nie chcieli¶my zrobiæ „suchego” materia³u. W studiu zdarzy³o siê kilka razy, ¿e zabrak³o nam ¶ladów, g³ównie za spraw± naszych go¶ci. F: To dlatego, ¿e po¶wiêcili¶my tej p³ycie rok pracy. Zaczêli¶my od konceptu a potem pisali¶my muzykê tak, by z nim wspó³gra³a. Kolejnym etapem by³y wszelkie poprawki oraz aran¿acja dodatkowych instrumentów – skrzypiec, wiolonczeli, tr±bki, klawiszy, dzwonków i elektroniki. Pierwszy raz pracowali¶my w ten sposób i wydaje mi siê, ¿e siê sprawdzi³, chocia¿ wymaga³ od nas naprawdê du¿ej dyscypliny i konsekwencji. Czy Wasz producent nie mia³ chwil zw±tpienia realizuj±c tak z³o¿on± muzykê? F: Mia³. Czêsto. Mateusz: Po piêtnastu godzinach siedzenia w studio dziennie, czterech godzinach snu i tak w kó³ko przez tydzieñ - nawet najbardziej zdrowy psychicznie cz³owiek zaczyna s³yszeæ g³osy... Jak zamierzacie to instrumentalne bogactwo oddaæ na scenie? Partie skrzypiec, wiolonczeli i tr±bki nie bêd± chyba odtwarzane na ¿ywo? U: Niestety nie. Jest to do¶æ k³opotliwe i brzmieniowo, i logistycznie. F: Niestety nie mamy mo¿liwo¶ci zabrania na koncerty wszystkich naszych muzyków sesyjnych. Dlatego na ¿ywo ich partie bêdzie odgrywa³ nasz przyjaciel Maciej „OCCID” Zeman, który na p³ycie by³ odpowiedzialny za wiêkszo¶æ elementów elektronicznych oraz mastering. Jeste¶cie w pewnym sensie unikatem - uda³o siê Wam po³±czyæ najnowsze zdobycze metalu z brzmieniami praktycznie popowymi... F: Lubimy ró¿norodno¶æ, na "Urban Fable" bêdzie mo¿na us³yszeæ wp³yw bardzo wielu gatunków muzycznych. Jak dla mnie, "The City" sk³ada siê z praktycznie nie po³±czonych ze sob± piosenki i industrialnej wstawki. Dlaczego umie¶cili¶cie je w jednym tracku, zamiast dodaæ do spisu tre¶ci jeszcze jeden utwór? F: My traktujemy tê p³ytê jako jeden bardzo d³ugi utwór. Oprócz p³ynnych przej¶æ miêdzy trackami jest kilka motywów, które przewijaj± siê przez kolejne utwory tworz±c co¶ w rodzaju refrenu, dodatkowo scalaj±cego ca³o¶æ. Podobnie dzieje siê z tekstami. Dlatego tak naprawdê nie jest wa¿nie gdzie zrobimy „ciêcie”. Tytu³y utworów wskazuj± na sytuacje, miejsca b±d¼ osoby, które pojawiaj± siê w danym momencie historii. Który utwór wybraliby¶cie do promocji p³yty? Najprostsze formalnie, a zarazem obdarzone najbardziej chwytliw± melodi± wydaje siê "It's Gone". U: Tak. W³a¶nie z wymienionych przez ciebie wzglêdów do promocji wybrali¶my "It's Gone". Mamy nadziejê, ¿e nie bêdzie to jedyna piosenka, któr± bêdzie mo¿na us³yszeæ w radiu. M: My¶limy, ¿e nastêpnym utworem, który ewentualnie bêdzie mo¿na us³yszeæ w rozg³o¶niach radiowych móg³by byæ "Golem and the Cat". Prawdopodobnie bêdzie trzeba go jednak skróciæ i pozbawiæ naszej ulubionej, ciê¿kiej, ostatniej czê¶ci. Wspominali¶cie, ¿e wypuszczenie na MySpace pod koniec listopada ubieg³ego roku roboczej wersji "It's Gone" by³o b³êdem. Dlaczego oceniacie j± tak surowo? U: Ostatecznie okaza³o siê, ¿e nie by³o to jako¶ katastrofalne w skutkach. My pokazali¶my, ¿e nie obijamy siê i co¶ dzieje siê w kierunku powstania pierwszego d³ugograj±cego albumu, a ludzie, wydaje mi siê, pozytywnie zareagowali na „It’s Gone”. Trzeba jednak przyznaæ, ¿e roboczy wariant trochê odbiega od wersji studyjnej, nie brzmi dobrze, jest niedopracowany. St±d wynika³y nasze obawy. M: Ja nigdy nie uwa¿a³em, ¿e to by³ b³±d. Na tym etapie pracowali¶my nad p³yt± niemal¿e piêæ miesiêcy, od czasu EPki „Under the Cold” nie pojawi³ siê ¿aden nowy utwór do ods³uchu dla zainteresowanych. Dla ludzi, którzy nie wiedzieli czym siê zajmujemy móg³ byæ to z³y objaw. W kilku miejscach s³yszê echa Nine Inch Nails. W "Through The Cellar Door" - tych szalonych, z okresu "Downward Spiral". Z kolei "Digital Whales" kojarzyæ siê mo¿e z ich ambientowym albumem "Ghosts I-IV"... F: Obawiam siê, ¿e nie s³ysza³em ¿adnej z tych p³yt NIN… Mo¿e moi koledzy s³yszeli. M: Ja te¿ niestety nie s³ucha³em NIN, „Digital Whales” to raczej objaw naszego osobistego zachwytu post rockiem. W okresie tworzenia p³yty kilkakrotnie przechodzili¶my fascynacjê zespo³ami takimi jak Caspian, EF, czy te¿ Godspeed You! Black Emperor. „Through the Cellary Door” to utwór ³±cznik, klucz. Przy jego komponowaniu bardziej zainteresowa³o nas stworzenie plamy d¼wiêkowej ani¿eli konkretnych aran¿acji. No i chcieli¶my siê te¿ pozbyæ gitar, których jest bardzo du¿o na tej p³ycie, dlatego zostawili¶my tam sekcjê rytmiczn±, gitarê gran± elektrycznym smyczkiem i tr±bkê. Wysz³o do¶æ niekonwencjonalnie... Od¿egnywali¶cie siê od ¶wiadomych inspiracji Toolem, ale po us³yszeniu "Madhatter's Tea" jako¶ nie mogê w tê nie¶wiadomo¶æ uwierzyæ. F: Ta piosenka z za³o¿enia mia³a byæ ciê¿ka, po³amana i „szalona”. Jej pierwsze wersje przypomina³y bardziej Dillinger Escapa Plan, a obecna bardziej kojarzy mi siê z Meshuggah czy Oceansize. Wiesz... na pewno Tool wywar³ na nas du¿y wp³yw, zarówno ich muzyka jak i ca³a zbudowana wokó³ niej otoczka s± imponuj±ce, ale dla nas to po prostu kolejna z bardzo wielu inspiracji, które w jaki¶ tam sposób s³ychaæ w naszej muzyce. Promówka, któr± dysponujê, nie ma pe³nej szaty graficznej. Czy obrazy w ksi±¿eczce bêd± uzupe³nieniem opowie¶ci, któr± opowiedzieli¶cie na p³ycie? Filipie, czy jako autor tekstów móg³by¶ przybli¿yæ czytelnikom fabu³ê? F: Niestety nasza p³yta nie bêdzie posiada³a ksi±¿eczki. Chcemy zrewan¿owaæ siê stron± internetow± urbanfable.pl na której oprócz tekstów i fabu³y bêdzie mo¿na te¿ zapoznaæ siê z procesem nagrywania p³yty oraz pobraæ materia³y promocyjne. Aktualnie jeste¶my w trakcie tworzenia strony i prosimy o cierpliwo¶æ. W wielkim skrócie nasza bajka opowiada historiê Dziewczynki, która za wszelk± cenê stara siê uratowaæ porwanego przez Gargulce Braciszka. Wystêpuj± w niej równie¿ golemy, koty, wieloryby, szaleñcy, go³êbie, drzewa, robaki, katedry a przede wszystkim miasto. Jest wiêc ca³kiem ciekawie Podzielili¶cie opowie¶æ na trzy rozdzia³y. Wed³ug jakiego klucza? F: Pierwszy rozdzia³ to wprowadzenie do ca³ej historii, przedstawienie bohaterów i zawi±zanie akcji. Drugi opisuje wêdrówkê przez miasto w poszukiwaniu Braciszka – walkê z Kapelusznikiem i jego ¶wit± oraz ucieczkê. Znajduj± siê tam równie¿ obrazy samego miasta – niektóre symboliczne inne jedynie plastyczne. Rozdzia³ trzeci to walka w Katedrze i z Katedr± oraz epilog. Historia urywa siê w decyduj±cym momencie, z tekstów nie mo¿na wywnioskowaæ jej zakoñczenia... F: To prawda, „White Feathers From The Sky” mo¿na potraktowaæ po prostu jako szczê¶liwe zakoñczenie b±d¼ te¿ jako pie¶ñ po¿egnaln±. Od pocz±tku bardzo mi zale¿a³o na tym by ca³± opowie¶æ mo¿na by³o interpretowaæ na wiele sposobów. W³a¶ciwie wszystkie postaci i miejsca funkcjonuj± równie¿ jako symbole. Chcia³em, ¿eby to od odbiorcy zale¿a³o to jak zrozumie nasz± opowie¶æ. Jak maj± siê do libretta utwory instrumentalne, jak "Digital Whales" czy "Cathedralworm part I"? F: „Digital Whales” jest po prostu kolejnym obrazem miasta – mo¿na dostrzec tam jego kolejne oblicze. „Cathedralworm part I” to wstêp do fina³owej sceny historii, bohaterowie docieraj± do Katedry i walcz± z Gargulcami. Filipie, jeste¶ rehabilitantem, ludzka fizjologia nie jest Ci obca. Czy Twój zawód mia³ wp³yw na warstwê tekstow±? Opisy tkanek ludzkiego cia³a zajmuj± w niej sporo miejsca. F: To dlatego, ¿e jest to jeden z motywów, z których lubiê korzystaæ ze wzglêdu na ich plastyczno¶æ i wieloznaczno¶æ. Ale w pewnym sensie masz racjê, przez studia mia³em w ostatnich latach du¿o wiêcej kontaktu z tymi w³a¶nie tematami. Czy historia, któr± opisa³e¶, mog³aby siê wydarzyæ w dowolnym Mie¶cie? F: Ta historia nie potrzebuje Miast by siê wydarzyæ. Dla mnie miasto jest specyficznym ¶rodowiskiem, czynnikiem, który silnie, choæ niepostrze¿enie wp³ywa na zamieszkuj±ce je istoty. Na "Urban Fable" funkcjonuje jako sztuczny, wrogi bohaterom mikrokosmos zamieszka³y przez zniekszta³cone przezeñ stworzenia. Mam wra¿enie, ¿e swobodnie czerpa³e¶ z olbrzymiego dorobku europejskiego bajkopisarstwa. Znalaz³em w Twojej historii odwo³ania do "Alicji w Krainie Czarów", "Królowej ¦niegu" i wielu innych ba¶ni. F: Inspirowa³em siê równie¿ anime, komiksami, filmami, grami komputerowymi, pracami kilku malarzy/grafików, czasem pomys³y przychodzi³y mi do g³owy w trakcie rozmowy ze znajomymi. My¶lê, ¿e niektóre z nich do¶æ ³atwo bêdzie znale¼æ w bajce, natomiast wp³yw innych jest bardziej subtelny. Czy ba¶nie dziej±ce siê wspó³cze¶nie mog± mieæ wed³ug Was szczê¶liwe zakoñczenie? M: Wspó³cze¶nie nie ma ba¶ni. S± tylko Miejskie Opowie¶ci (¶miech). Czy szykujecie jak±¶ szczególn± oprawê dla scenicznej prezentacji "Urban Fable"? U: My¶leli¶my o tym, najbardziej odpowiedni± i wygodn± do zrealizowania wydaje siê byæ wizualizacja, ale niestety na razie nie mamy na to ¶rodków. Odk³adamy to na przysz³o¶æ, miejmy nadziejê niedalek±. Ula, nie zmieni³a¶ stylu ¶piewania, ale Twoje partie wydaj± siê brzmieæ pewniej ni¿ np. na "Under The Cold". Æwiczy³a¶ przed sesj±? U: Przed ka¿da sesj± Spiral æwiczy³am. Wej¶cie do studia bez przygotowania to oznaka braku szacunku dla kolegów w zespole, a poza tym jest to strata pieniêdzy, bo przecie¿ nikt nikogo za darmo tam nie wpu¶ci (pomijaj±c wyj±tkowe sytuacje). Tym razem prace nad p³yt± trwa³y rok i odbywa³y siê w trochê innym systemie ni¿ do tej pory. Mia³am wobec tego wiêcej czasu na przemy¶lenie i „udoskonalenie” moich partii. Wiesz, ka¿dy wokalista czy muzyk z biegiem czasu doskonali swój warsztat, ró¿nice s± zauwa¿alne szczególnie wtedy, kiedy jeszcze duuu¿o mu brakuje do tzw. absolutu (¶miech). Dokonali¶cie na "Urban Fable" powa¿nej brzmieniowej wolty. Czy przy okazji kolejnego albumu mo¿emy liczyæ na kolejne niespodzianki? F: Tak. Na tym to przecie¿ polega. U: Dziêkujemy. Na razie ¿yjemy UF, jeszcze nie my¶limy o nowym dziecku. M: Wed³ug planu, który sobie przyjêli¶my – chcemy teraz jak najwiêcej koncertowaæ, po to ¿eby za rok zacz±æ pracowaæ nad kolejn± p³yt± z jeszcze lepszym warsztatem no i zbiorem jak najlepszych pomys³ów. Dziêkujê za rozmowê. Rozmawia³: Pawe³ Tryba zobacz te¿: Spiral |
| « poprzedni artyku³ | nastêpny artyku³ » |
|---|








































