|
Lista utworów:1. Y Note (4:25)2. Moonlight (5:34) 3. Kookoo's Nest (3:50) 4. I Want To Know Your Name (5:19) 5. Urban Express (5:01) 6. Code Blue (5.21) 7. Frantic Lover (5:04) 8. Song Of The Space People (4:42) 9. I Just Love You (5:19) 10. Blues For Pinky (6:48) Czas całkowity: 51:23 Muzycy biorący udział w nagraniu:Michał Urbaniak: violinLenny White: drums & programming Bernard Wright: keyboards, programming & vocals on "I Want To Know Your Name" Spaceman: guitar Stephen Fox: guitar Nicki Richards: vocals on "I Want To Know Your Name" |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
Żaden ze mnie wielki miłośnik jazzu. Zawsze sobie obiecuję, że nadrobię zaległości w temacie, ale pojawia się kolejna fajna rockowa płyta, a potem kolejna i jeszcze kolejna... Szczególnym znawcą muzyki Michała Urbaniaka też nie jestem, ale to jedno mogę stwierdzić jasno - ubóstwiam ten album! W równym stopniu za zawartość, co za miłe miłe chwile przy nim spędzone. No, ale moje wspomnienia są tylko dla mnie, a pan Urbaniak nagrał płytę dla wszystkich.
Dosłownie dla wszystkich! Mam wrażenie, że na 'Code Blue' duch jazzowej improwizacji został mocno ukrócony (miejscami programowana perkusja to koronny na to dowód). Jakoś nad tym nie boleję, bo dzięki temu uwypukliły się walory kompozytorskiego warsztatu Urbaniaka. Wyszła płyta, która powiązania z jazzem ma, choćby przez synkopowane rytmy i rozbudowane partie solowe (choćby długa i zakręcona partia gitary w 'Urban Express' i skrzypcowa kakofonia 'Frantic Lover'), które jednak nie przechodzą w swobodne jamy. W zamian dostajemy - powiem to, choć administrator działu jazz-rock może mnie za to powiesić - znakomitą płytę pop. Oczywiście jest to pop o kilka klas lepszy od tego, jakim bombardują nas duże rozgłośnie. Nad podziw melodyjne, funkowe utwory przeplatane są pięknymi balladami. Proporcje między tymi dwoma żywiołami są zrównoważone, a cały materiał aż się prosi, żeby przy nim zatańczyć. Przy takim 'Kookoo's Nest' czy 'Frantic Lover' można wywijać dzikie hołubce,a przy eleganckich balladach jak 'Moonlight' i 'I Just Love You' poprzytulać partnerkę. Tylko w 'Blues For Pinky' funk i liryka ustępują pola innemu stylowi, zasygnalizowanemu w tytule utworu - tu też najwięcej jest improwizacji.
Wypełniaczy tu nie uświadczymy, ale zdecydowanie najjaśniej świecą dwie kompozycje - 'Moonlight' z nieziemsko piękną melodią i 'I Want To Know Your Name', jedyny utwór ze szczątkowymi wokalami. Właśnie ograniczona ich ilość podkreśla siłę tego utworu. Oto na dowolnym parkiecie w dowolnym klubie dowolnego miasta Pan spotyka nieznajomą a piękną Panią, zaprasza do tańca i zauroczony pyta o imię. Tak przynajmniej ja postrzegam przedstawioną tu historię. Ale opowiada ją w większości muzyka, a nie tekst ograniczający się do trzech zdań:
I want to know your name. What's your name?
- Claudia
Pozytywne emocje, dobry gust i rzadka dla jazzmanów cnota prostoty każą mi wystawić 'Code Blue' czwórkę z wielkim plusem.
















































