|
|
S± zespo³y, które staj± siê w jakim¶ sensie kultowe, maj± swoj± wiern±, oddan± bazê fanów. Do takich wykonawców mo¿emy na pewno zaliczyæ australijsk± grupê Unitopia, która w Polsce zdobywa coraz wiêksz± rzeszê zwolenników, szczególnie za spraw± swojej drugiej p³yty "The Garden". Serwisowi ProgRock.org.pl uda³o siê namówiæ do rozmowy wspó³za³o¿yciela, klawiszowca i jednocze¶nie producenta grupy, Seana Timmsa. O wp³ywach muzycznych, zaintersowaniach, planach koncertowych i wielu innych ciekawych rzeczach z bardzo sympatycznym Seanem rozmawia³ nasz redaktor Jacek Chudzik. ProgRock.org.pl: Na wstêpie chcia³bym Ci bardzo podziêkowaæ za to, ¿e zgodzi³e¶ siê porozmawiaæ z nami. Sean Timms: Naprawdê nie ma za co, ca³a przyjemno¶æ po mojej stronie. Wasza ostatnia p³yta jest bardzo eklektyczna, odnale¼æ na niej mo¿na odniesienia do twórczo¶ci innych grup, ale – co ciekawe – The Garden jest przy tym odrêbn± jako¶ci±, posiadaj±c± w³asne brzmienie. Czy jest to efekt, który za³o¿yli¶cie przy nagrywaniu p³yty? Którzy arty¶ci Was inspiruj±? S.T.: Mark i ja poznali¶my siê dziêki naszemu przyjacielowi, który prowadzi sklep z p³ytami i który pomy¶la³, ¿e mo¿emy przypa¶æ sobie do gustu, poniewa¿ lubimy podobne rzeczy. Obaj uwielbiamy Genesis, Yes, Alana Parsonsa, Pink Floydów, Petera Gabriela i Marillion (zw³aszcza wczesne nagrania). Okaza³o siê, ¿e mamy bardzo podobny muzyczny gust, natomiast nigdy nie uda³o nam siê spotkaæ. I kiedy przyszed³em do niego po jak±¶ now± p³ytê powiedzia³: „s³uchaj, masz chyba brata bli¼niaka”. „Co?” – zapyta³em. „Wiesz, mój przyjaciel Mark s³ucha tych wszystkich rzeczy, co i ty. Czy chcia³by¶ go mo¿e poznaæ?”. „Oczywi¶cie!” – odpowiedzia³em. Wtedy ja jeszcze nie wiedzia³em, ¿e on jest wokalist±, a on nie mia³ pojêcia, ¿e ja jestem producentem nagrañ. Spotkali¶my siê (bez ¿on), wypili¶my kilka piw i okaza³o siê, ¿e mamy ze sob± wiele wspólnego, nie tylko je¶li chodzi o muzykê, ale i o filmy, seriale, a tak¿e poczucie humoru. Po jakim¶ czasie odkryli¶my, ¿e nie tylko lubimy podobn± muzykê, ale te¿ obaj chcieliby¶my tak± w³a¶nie muzykê nagrywaæ. Na pocz±tku napisali¶my kawa³ek Taking Care In This World, który ostatecznie uzyska³ tytu³ Take Good Care i znalaz³ siê na naszym pierwszym albumie. Chocia¿ mamy zbli¿ony gust muzyczny, to lubimy te¿ ró¿ne rzeczy. Mark lubi elektroniczny chillout, Kate Bush, Johna Martyna i mnóstwo innych, zahaczaj±cych o elektronikê wykonawców, jak na przyk³ad Jon and Vangelis. Ja z kolei wolê muzykê symfoniczn±, jestem wielkim fanem Gerschwina, Strawiñskiego, Chaczaturiana i Debussy’ego. Bardzo te¿ lubiê bardów: Ala Stewarta, Jamesa Taylora, Shawn Colvin, Joni Mitchell (uwielbiam utwory Joni Mitchell zaaran¿owane na orkiestrê). Lubiê tego typu wykonawców nawet je¶li jest to muzyka z odrobin± country, czy bluegrass, jak Allison Krauss, czy Union Station. Mo¿na zatem powiedzieæ, ¿e mój gust jest bardzo zró¿nicowany i choæ lubiê progresywne rzeczy, to z chêci± siêgam po inn± muzykê. Posiadamy z Markiem wspólne pod³o¿e je¶li chodzi o zainteresowania muzyczne, ale te¿ nasze gusty siê ró¿ni± i podchodzimy do ró¿nych spraw od innych stron. To w³a¶nie sprawia, ¿e nasza muzyka czerpie inspiracje z naszych wspólnych zainteresowañ, ale te¿ posiada unikalny szlif – i na takiej mieszance nam zale¿y. My¶lê, ¿e jedn± z tych rzeczy, na których Markowi zale¿y szczególnie, gdy komponuje nasz± muzykê, to jest w³a¶nie to, aby brzmia³a oryginalnie. Mo¿emy siê odwo³ywaæ do wszystkich artystów, których lubimy, ale nasza muzyka musi posiadaæ element, który stanowi o tym, ¿e jest to Unitopia. Lubimy wzbogacaæ nasz± muzykê o pasa¿e symfoniczne, elementy world music, etno... Czyli taki muzyczno-Unitopijny tygiel? S.T.: Tak, dok³adnie co¶ takiego. Jest nas w zespole piêciu, do tego mamy zaprzyja¼nionych artystów i wszyscy mamy ró¿ne muzyczne gusty. Mówi³em o sobie i Marku, ale na przyk³ad nasz perkusista Tim lubi po prostu wszystko: widzia³em go na koncercie Dream Theater, ale by³ te¿ na koncercie Chicka Corei. Nasz gitarzysta Matt, który tak jak ja jest równie¿ producentem nagrañ, s³ucha masy ró¿nych stylistycznie rzeczy. Z kolei Shireen, basistka, jest mocno ukierunkowana na muzykê latynoamerykañsk± i trochê tych wp³ywów te¿ mo¿esz us³yszeæ u nas. Mam nadziejê, ¿e jako¶ odpowiedzia³em na pytanie... Wracaj±c do tego o czym mówi³e¶, dzieñ w którym pozna³e¶ Marka odmieni³ Twoje ¿ycie? S.T.: Z pewno¶ci± by³ to jeden z tych momentów, które wszyscy miewamy w swoim ¿yciu. Czasem mo¿esz wskazaæ na konkretn± chwilê, konkretne spotkanie, czy rozmowê, które zmieni³y kierunek Twojego ¿ycia. My¶lê, ¿e nasze spotkanie z Markiem by³o jednym z tych kluczowych momentów, który zmieni³ ¿ycie ka¿dego z nas. Postanowili¶my nawi±zaæ wspó³pracê nie tylko dlatego, ¿e mamy podobne upodobania, ale tak¿e – a mo¿e przede wszystkim – dlatego, ¿e bardzo siê zaprzyja¼nili¶my. Jeste¶my jak bracia. Mówimy nawet do siebie: „skarbie”... (¶miech) P³yta The Garden jest, na szczê¶cie, dostêpna w Polsce. Troszkê gorzej jest niestety z Wasz± pierwsz± p³yt± – More Than a Dream. Czy móg³by¶ nam co¶ opowiedzieæ o Waszym debiucie? S.T.: Pozwól, ¿e zaznaczê, i¿ Mark, ja i ca³y zespó³ jeste¶my naprawdê przejêci tym, ¿e mamy fanów w Polsce. Polacy s± bardzo wra¿liwi, je¶li chodzi o muzykê, wiedz± czego chc± i wiedz±, co lubi±. Nie chodzi nam o to, ¿eby zdobyæ zainteresowanie wiêkszo¶ci ws³uchanej w pop nadawany w radiu, ale ¿eby zyskaæ uznanie fanów. I sam fakt, ¿e mamy w Polsce fanów jest dla nas czym¶ wspania³ym. W ogóle posiadanie fanów na ca³ym ¶wiecie, mo¿liwo¶æ porozmawiania z nimi (przez skype’a, telefon, czy e-mail) jest czym¶ niezwyk³ym. Ca³y czas mnie to zadziwia. To wspó³praca z Inside Out sprawi³a, ¿e nasz album by³ dystrybuowany w miejscach, do których wcze¶niej nie uda³o nam siê dotrzeæ. Co za¶ siê tyczy naszego pierwszego albumu – More Than a Dream – by³a to kolekcja piosenek, które napisali¶my z Markiem. Po prostu, gdy mieli¶my ju¿ wystarczaj±co du¿o piosenek na ca³y album u³o¿yli¶my je w jakiej¶ kolejno¶ci i wydali¶my. Z kolei The Garden jest owocem wysi³ku w³o¿onego w nagranie p³yty jako ca³o¶ci oraz nagranie p³yty przez nas jako zespó³. More Than a Dream jest zwyk³ym projektem, podczas gdy za The Garden stoi ju¿ koncept. Nie znaczy to, ¿e na pierwszej p³ycie nie ma ciekawych momentów. Jeste¶my naprawdê dumni z kilku utworów, które znalaz³y siê na naszym debiucie. Mam na my¶li przede wszystkim: Justify, Slow Down i Still Here. A je¶li ktokolwiek w Polsce chcia³by zdobyæ More Than a Dream, to zapraszam do odwiedzenia naszej strony internetowej. Sprzedajemy j± za pomoc± systemu PayPall. P³yta jest wysy³ana tego samego dnia, w którym otrzymamy zamówienie z PayPall i powinna dotrzeæ do nabywcy w przeci±gu dziesiêciu dni. Staramy siê, bo chcemy dbaæ o ludzi, którzy dbaj± o nas. Czy mo¿esz co¶ zdradziæ na temat przysz³ych nagrañ Unitopii. Z tego co wiem, Wasz nowy projekt ma nazywaæ siê Artificial Life. Czy to równie¿ bêdzie koncept album? Je¶li tak, to o czym? I – co najwa¿niejsze – kiedy bêdziemy mogli pos³uchaæ nowej p³yty? S.T.: Zaczêli¶my pracowaæ nad dwoma albumami. Mark jest tym bardzo poch³oniêty i mo¿e on by zdradzi³ jakie¶ szczegó³y co do daty wydania, natomiast ja jestem bardziej pow¶ci±gliwy. Artificial World to roboczy tytu³ naszego nastêpnego albumu. Bêdzie to jednop³ytowe wydawnictwo, którego koncept mo¿e siê jeszcze zmieniæ, poniewa¿ dopiero co ruszyli¶my z pracami nad nim. W du¿ym skrócie p³yta bêdzie dotyczyæ problemu nowoczesnych technologii i tego, jak one zmieniaj± ¶wiat. W tej chwili rozmawiamy ze sob±, choæ jeste¶my oddaleni od siebie o tysi±ce kilometrów, mo¿emy siê widzieæ. Tego typu technologie mog± bardzo ³atwo ³±czyæ ludzi, ale równie dobrze mog± izolowaæ ludzi od siebie. Jaki wp³yw maj± te technologie i sztuczna inteligencja na relacje miêdzyludzkie, co z pragnieniem nie¶miertelno¶ci? Tak wygl±da lu¼ny pomys³ na p³ytê, który mamy na tym etapie. My¶limy te¿ ju¿ o naszym czwartym albumie. Bêdzie to wydanie przynajmniej dwu, a mo¿e i trzyp³ytowe - czemu nie? Póki co projekt nazywa siê Brothers In Conflict. Czy powinni¶my to ³±czyæ z Brothers In Arms Dire Straits? S.T.: Nie. Nazwy te brzmi± podobnie i pewnie dlatego ostatecznie zmienimy tytu³. Swój pomys³ chcemy oprzeæ na historii jednej rodziny z Adelajdy, naszego miasta. W rodzinie tej by³o piêciu braci. Czterech z nich zosta³o wys³anych na front I Wojny ¦wiatowej, a pi±ty zosta³ w domu, by opiekowaæ siê rodzin±. Nasza historia ma opowiadaæ o ich do¶wiadczeniach, ale tak¿e ma dotykaæ wspó³czesnych problemów ludzi zaanga¿owanych w ró¿ne konflikty (na przyk³ad wojnê w Iraku). Mo¿e bêdzie to nawet co¶ na kszta³t rock-opery. Chcemy siê skupiæ na emocjach ludzi, ich prze¿yciach. Zale¿y nam na dobrej historii, która dotrze do odbiorców, tak aby mogli oni powi±zaæ nasz± opowie¶æ z tera¼niejszo¶ci±, albo - niezale¿nie od tego, czy dostrzeg± koncept - potraktowaæ j± jako historiê o wydarzeniach sprzed stu lat. Tak wygl±daj± nasze dwa nastêpne projekty. Zobaczymy jeszcze co z nich wyjdzie, bo oba s± na stosunkowo wczesnym etapie realizacji. A jak w ogóle w Australii narodzi³ siê rock? Jak dzisiaj wygl±da australijska scena muzyczna? Wiemy o kilku zespo³ach: o Unitopii, kilka lat temu popularny by³ u nas zespó³ Aragon, jeden z naszych redaktorów lubi Church, ale to chyba nie daje nam ogl±du na ca³± australijsk± scenê? S.T.: Mamy tu naprawdê ca³kiem sprawnie dzia³aj±c± scenê rockow± i kilka ca³kiem niez³ych kapel, graj±cych ró¿norodn± muzykê. I tak jak my nie s³yszymy o wielu zespo³ach z Polski, z Europy Wschodniej, czy w ogóle z Europy, tak do was zapewne nie docieraj± wie¶ci o grupach australijskich. W tej chwili popularne u nas s± takie zespo³y jak: Cog (trio reprezentuj±ce ciê¿sze skrzyd³o sceny progresywnej), zespó³ zwi±zany z wytwórni± ProgRock Records – The Third Ending (pochodz± z Tasmanii i s± ca³kiem nie¼li, brzmi± trochê jak Neal Morse i wczesne Spock’s Beard), jest taki zespó³, jak The Merlin Bird (z ¿eñskim wokalem, brzmi±cy trochê jak Jethro Tull). Jest te¿ ca³a masa popularnych grup, jak Crowded House (bardzo znana tu grupa), czy Rogue Traders (którzy s± bardziej nastawieni na dance, pop) oraz naprawdê du¿o dobrych kapel rockowych: Wolfmother (brzmi±cy troszkê jak Led Zeppelin, ostatnio powrócili do grania po okresie przerwy) i ...tak mo¿na siê cofaæ a¿ do AC/DC, prawda? Nasza scena rockowa trzyma siê ca³kiem nie¼le, ale niekoniecznie dotyczy to ju¿ sceny progresywnej. Zauwa¿yli¶my, ¿e media nie s± zupe³nie zainteresowane tym, co my robimy. Dla przyk³adu, porozsy³ali¶my informacjê prasow± o tym, ¿e jako jedyna australijska formacja podpisali¶my kontrakt – na trzy najbli¿sze albumy – z Inside Out. Jest to ca³kiem powa¿na sprawa, bo Inside Out to powszechnie szanowana, najwiêksza na ¶wicie wytwórnia p³yt z rockiem progresywnym, z dobr± dystrybucj± i infrastruktur±. Ze strony mediów nie by³o ¿adnej reakcji. W ogóle. Radia, gazety, telewizja – nikt nie by³ tym zainteresowany, nie dostali¶my ¿adnej odpowiedzi. To siê dopiero nazywa dobre wychowanie i kultura korespondencji. S.T.: Dok³adnie, ale nie otrzymali¶my nic. Jest wielu ludzi, w Australii i na ca³ym ¶wiecie, którzy lubi± to, co my robimy i teraz najwa¿niejsze jest aby dotrzeæ do nich. Trafiamy do nich, ale powoli. Ludzie najczê¶ciej dowiaduj± siê o nas za po¶rednictwem internetu. Czasem stwierdzaj±: „o, jestem z Adelajdy, jestem z Australii, a nie wiedzia³em, ¿e mamy tak± kapelê”. Zdarza siê, ¿e kto¶ przychodzi do mnie do pracy i mówi: „s³uchaj, znalaz³em was w sieci i wpad³em kupiæ wasz± najnowsz± p³ytê”. Czêsto wiêc bywa tak, ¿e ludzie nawet nie wiedz±, ¿e maj± tu u siebie tak± kapelê, której muzyka mo¿e sprawiæ im rado¶æ. W kontek¶cie trafiania do nowych fanów chcia³bym siê zapytaæ, czy jest szansa, ¿eby zobaczyæ Unitopiê na koncertach u nas w Polsce? S.T.: Marzymy o tym, ¿eby tak siê sta³o i jest to wysoko na naszej ‘li¶cie ¿yczeñ’, ale póki co – zwa¿ywszy na to, jak sprzedaje siê nasza p³yta – s± to relatywnie odleg³e plany. Liczyliby¶my - oczywi¶cie - na zwrot podstawowych kosztów, tak ¿eby zespó³ by³ w stanie przetransportowaæ ludzi i sprzêt do Europy. Chcemy zrobiæ trasê po Europie, a tak¿e po Ameryce Pó³nocnej. Zostali¶my zaproszeni do USA na festiwal rocka progresywnego w przysz³ym roku. Nie potrafiê powiedzieæ gdzie to bêdzie i kiedy, bo nie zosta³o to jeszcze oficjalnie og³oszone, a zobowi±zali¶my siê nie zdradzaæ informacji. Mogê jednak powiedzieæ, ¿e zrobimy krótkie tourne po Ameryce Pó³nocnej w przysz³ym roku i mam nadziejê, ¿e nastêpnie ruszymy w trasê po Europie. Musimy jednak uzyskaæ wsparcie ze strony w³adz, aby móc to zrobiæ. Mo¿na siê postaraæ o ró¿ne granty, ale to zabiera masê czasu, a zatem... musimy wygospodarowaæ go wiêcej, aby móc ubiegaæ siê o dofinansowanie. Ostatnio te¿ dolar australijski polecia³ ostro w dó³, co sprawia, ¿e wszystko staje siê o wiele dro¿sze. Zrobienie trasy jest sporym przedsiêwziêciem tak¿e dlatego, ¿e Australia le¿y do¶æ daleko od Stanów i Europy. Mimo to pragniemy zrobiæ tourne po Europie i Ameryce, a je¶li trafimy do Europy, to na pewno przyjedziemy do Polski. W takim wypadku mo¿e od razu powinienem poleciæ Wam Teatr ¦l±ski w Katowicach, który jest ¶wietnym miejscem nie tylko na koncert, ale tak¿e na nagranie koncertowego DVD. Skoro takie zespo³y jak Pendragon, Pallas, czy Galahad nagrywa³y tam swoje albumy, to mo¿e powinni¶cie rozwa¿yæ tak± opcjê? S.T.: Jasne. Jak tylko oka¿e siê, ¿e zawitamy do Polski, to skontaktujemy siê z Wami, ¿eby¶cie mogli przekazaæ dalej tê informacjê, a tak¿e polecili nam najlepsze miejsca do zagrania koncertów. Mam nadziejê, ¿e nie macie nic przeciwko temu, ¿eby¶my siê z Wami skontaktowali, gdy ju¿ termin naszego przyjazdu bêdzie siê zbli¿aæ. Oczywi¶cie, ¿e nie. Za³ó¿my, ¿e przyjedziecie do Polski, ¿e zagracie tu kilka koncertów, czy pozwolisz, ¿e zaprosimy Was wtedy na piwo? S.T.: Ale¿ oczywi¶cie! Pod warunkiem jednak, ¿e bêdzie to polskie piwo. Kiedy jeste¶ w Rzymie, zachowuj siê jak Rzymianie, a kiedy jeste¶ w Polsce, zachowuj siê jak Polacy. Dobrym browarem z pewno¶ci± nie pogardzimy. Lubimy piwko (¶miech). Z chêci± spêdzimy z Wami trochê czasu. Jakie masz hobby, czym siê - poza muzyk± - interesujesz? S.T.: Wszystkie moje pasje s± do¶æ nietypowe. Mam czarny pas w karate i trenujê ju¿ od sze¶ciu lat. Zbieram te¿ komiksy. Uwielbiam komiksy Marvela i DC. Mam niemal ca³kowit± kolekcjê zeszytów Marvela. Masz mo¿e jaki¶ ulubiony komiks? S.T.: Mam pe³n± kolekcjê Spider-Mana i Fantastycznej Czwórki, w³±czaj±c w to pierwszy zeszyt pochodz±cy z 1962 roku. Ostatnio (gdy w zesz³ym roku by³em z ¿on± na wakacjach na Manhattanie) kupi³em czwarty zeszyt Supermana z 1939 roku. Karate i kolekcjonowanie komiksów sprawiaj± mi du¿o przyjemno¶ci, podobnie zreszt± jak moja praca, w której zajmujê siê pisaniem muzyki dla potrzeb reklam. W ubieg³y weekend wybrali¶my siê z ¿on± do Doliny Barossa (bardzo ³adny region s³yn±cy z produkcji wina, le¿±cy oko³o godziny jazdy samochodem od miasta) – bardzo lubiê degustowaæ wina. Podobnie zreszt± lubiê piwo. Niestety w Polsce nie ma zbyt wielu dobrych winiarni. S.T.: To ¿aden problem, mogê co¶ ze sob± przywie¼æ jako prezent. (¶miech) Wspaniale! Czy Twój nowy projekt muzyczny – M.A.S.T. – stanowi zagro¿enie dla funkcjonowania Unitopii? S.T.: M.A.S.T. to mój projekt z innym Markiem, Markiem Arezio (czyli M.A., ja za¶ jestem Sean Timms, co nam daje S.T. – z po³±czenia naszych inicja³ów wychodzi M.A.S.T.). Zawsze chcia³em wspó³pracowaæ z Markiem Arezio – on jest bardzo dobrym gitarzyst± i wokalist±. Póki co uda³o nam siê spotkaæ tylko kilka razy i nagraæ parê piosenek, ale planujemy nagraæ ich wiêcej. W tej chwili jego ¿ona jest w zaawansowanej ci±¿y, wiêc my¶lê, ¿e prawdopodobnie dopiero po tym jak mu siê urodzi dziecko (i nieco ustabilizuje sytuacja) bêdzie mo¿na zacz±æ siê regularniej spotykaæ i napisaæ kilka nastêpnych utworów. Mamy swoj± stronkê na My Space oraz na Garage Band i je¶li kto¶ chce pos³uchaæ naszych dwóch utworów (Can You Hear i Rise of the Eastern Star) i napisaæ nam, jak mu siê podobaj±, to mo¿e zrobiæ to w³a¶nie poprzez powy¿sze strony. Zawsze zreszt± jest nam niezmiernie mi³o otrzymywaæ listy od fanów. Je¶li kto¶ chce do nas napisaæ, mo¿e byæ pewny, ¿e odpiszemy. Doceniamy fakt chêci skontaktowania siê z nami i uwielbiamy otrzymywaæ listy, je¶li wiêc kto¶ chce siê z nami kontaktowaæ, ¶mia³o mo¿e próbowaæ przez nasz± stronê, przez My Space – jak zechce. Staramy siê podtrzymywaæ te kontakty, poniewa¿ one podtrzymuj± nas przy ¿yciu. A je¶li kto¶ chce byæ na bie¿±co z tym, co siê dzieje w Unitopii (czasami organizujemy jakie¶ konkursy, dajemy mo¿liwo¶æ pods³uchania nowopowstaj±cego materia³u, udostêpniamy ró¿ne rzeczy do pobierania), mo¿e siê zapisaæ na nasz newsletter. Wystarczy przys³aæ mi maila (na adres, który znajduje siê na stronie) i napisaæ, ¿e siê chce subskrybowaæ nasz newsletter, a my ju¿ dodamy dany adres do bazy. Po tym wszystkim, co mi opowiedzia³e¶, chyba nie wypada mi ju¿ pytaæ o to, jak wa¿na jest dla Ciebie muzyka jako taka. S.T.: Mo¿esz pytaæ o co tylko chcesz. Muzyka, odk±d zacz±³em siê uczyæ gry na pianinie w wieku 10 lat, zawsze stanowi³a ogromn± czê¶æ mojego ¿ycia. Wielu ludzi, którzy my¶l± o byciu muzykiem, traktuje granie jako hobby, jako zajêcie dodatkowe. Ja natomiast zawsze chcia³em byæ muzykiem, niezale¿nie jakiego rodzaju. W zwi±zku z tym nigdy nie zak³ada³em ¿adnej alternatywy. Nie szkoli³em siê - na przyk³ad - na handlowca, stolarza, czy co¶ takiego. Spali³em za sob± wszystkie mosty i musia³o mi siê udaæ jako muzykowi, albo bym umar³ z g³odu. Na szczê¶cie nie g³odujê (¶miech). Je¶li naprawdê chcesz co¶ robiæ, chcesz zaistnieæ na jakim¶ polu, nie przygotowuj ¿adnego planu awaryjnego. Po prostu walcz. Muzyka zawsze by³a na pierwszym miejscu w moim ¿yciu. Nawet je¶li jest dla mnie prac±, to nie jest to praca, ale wakacje, co¶ z czego mam niekoñcz±c± siê przyjemno¶æ. Nigdy mnie nie nudzi, zawsze jest to ¶wietna zabawa, niezale¿nie czy komponujê co¶ dla klienta w studiu, czy piszê co¶ dla Unitopii, czy te¿ wystêpujê na scenie. To nie ma znaczenia - je¶li tylko jest to muzyka, to ja to kocham. Dziêkujemy Ci bardzo za rozmowê... S.T.: To ja dziêkujê. I do zobaczenia w Polsce. S.T.: Oczywi¶cie! Mamy nadziejê dotrzeæ tam jako¶ w przysz³ym roku. Nie trzymaj mnie za s³owo (¶miech)... ale Polska jest wysoko na naszej li¶cie miejsc do odwiedzenia i naprawdê bardzo chcieliby¶my tam przyjechaæ. Bêdziemy siê z Wami kontaktowaæ przed przyjazdem. Dobrze. Bêdziemy czekaæ ze sch³odzonym piwem. S.T.: Fantastycznie! Wypijemy za nasze zdrowie. |
| « poprzedni artyku³ | nastêpny artyku³ » |
|---|








































