|
Strona 3 z 3 Siedziałem obok pustego na Camdentown dym z fajki przebijał się przez kolorowy tłum i muskał delikatnie namalowany na obdartym murze znak symbol epoki hipisowskiej symbol przemijania czasu przeszłości która pozostała teraźniejszością tych którzy otarli się o nią może tam, na tym samym fotelu siedział kiedyś Clapton lub Harrison a może obaj wpatrzeni w jedną dziewczynę którą kochali tak bezgranicznie a może Lennon z Yoko para będąca symbolem wolności na pustym usiadła dziewczyna zapytała czy może byłem tak zamyślony że nie usłyszałem w jakim języku please - odpowiedziałem merci - powiedziała uśmiechając się Francuzka... pomyślałem była piękna a jej wzrok był przenikliwy z iskrą pożądania siedzieliśmy w milczeniu a dym z jej papierosa oplatał mój z fajki o czym myślała? bo przecież nie mogła być teraz z Kerouac'em czy Dylanem nie zna poezji tych miejsc i tych czasów może czytała ale nie było dane jej tego dotknąć posmakować ogarnąć całym ciałem i oddać temu całą duszę nagle wstała i oddaliła się rzucając przez ramię uśmiech smutny może trochę zawiedziony odeszłą a ja pozostałem obok znów pustego z dymem i snującą się powoli historią historią minionego czasu A. Krupa |
|||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









































