Jestes tutaj:  Start arrow Teksty arrow Wywiady arrow Piosenki dla dzieci, niezale¿nie od wieku - rozmowa z Wojckiem Czernem


Piosenki dla dzieci, niezale¿nie od wieku - rozmowa z Wojckiem Czernem
Powiadom o tej p³ycie znajomego


Opis dzia³alno¶ci Wojcka Czerna to temat na d³u¿szy esej. Wojcek - muzyk raczy nas z rzadka nagraniami swojego projektu Za Siódm± Gór±. Wojcek - producent to apologeta analogowego sprzêtu do rejestracji nagrañ i p³yty winylowej (co za tym idzie: jest równie¿ Wojcek m³otem na d¼wiêk cyfrowy), w³a¶ciciel unikalnego na krajow± skalê studia Rogalów Analogowy, które widzia³o w swych progach znamienitych polskich jazzmanów ( Jerzy Milian), formacje offowe (Robotobibok, Karpaty Magiczne, Laterna), jak i formacje... hm, równie¿ offowe, ale znane ogó³owi (Armia, Lao Che). Wojcek - wydawca w swoim OBUH Records wydaje muzykê nie dla wszystkich, eksperymentatorów wszelkiej ma¶ci, ale te¿ ocala od zapomnienia per³y polskiej kultury. To on przywróci³ polskiemu jazzowi Jerzego Miliana. To on wyda³ na winylu muzykê Krzysztofa Pendereckiego do filmu "Rêkopis znaleziony w Saragossie" (zgodê kompozytora uzyska³ po kilku miesi±cach uganiania siê za nim). Jednak poni¿szy wywiad zosta³ przeprowadzony z konkretnej przyczyny i to ona zdominowa³a pytania. Przyczyn± t± jest wydanie drugiej p³yty Za Siódm± Gór±: "Rogalów - piosenki ku pokrzepieniu serc". Ten osobisty kr±¿ek, a i mam nadziejê poni¿sza rozmowa, ujawnia prawdê o Wojcku-cz³owieku: serdecznym, elokwentnym i obdarzonym przewrotnym poczuciem humoru.


Moim zdaniem muzyka, któr± zaprezentowa³e¶ na „Rogalowie - piosenkach ku pokrzepieniu serc” jest unikatem na skalê ¶wiatow±. Jak siê tworzy co¶ tak oryginalnego?

Bardzo mi³o jest to us³yszeæ. Trzeba jednak pamiêtaæ, ¿e ka¿dy cz³owiek jest postaci± unikaln± i oryginaln±, „wystarczy” siê tego trzymaæ. Oczywi¶cie jest to niezwykle trudne, jako ¿e tysi±ce mechanizmów spo³ecznych, kulturowych i ekonomicznych próbuje nas zaprogramowaæ i zamieniæ w ³atwo sterowalne roboty. My siê dajemy, nie dajemy, albo siê nam co¶ wydaje, i tak toczy siê odwieczna zabawa w kotka i myszkê. Podstawow± spraw± jest nie baæ siê w³asnej wra¿liwo¶ci, wyobra¼ni, intuicji, przekonañ i wizji, nawet je¶li innym wydaj± siê „przesadzone”, „oczywiste”, „dziwne”, naiwne czy dziecinne.  

Za Siódm± Gór±, choæ za³o¿y³e¶ je niemal 20 lat temu, wyda³o dopiero drug± p³ytê. Dlaczego tak rzadko dajesz nam us³yszeæ autorskie nagrania?

Pierwsze nagrania (nie by³o jeszcze wtedy dzisiejszej nazwy) powsta³y w grudniu 1985 roku, a idea i twór Za Siódm± Gór± objawi³y siê gdzie¶ na prze³omie 1987 i 88 roku. W 1989 zagrali¶my pierwszy koncert na wroc³awskim festiwalu Literakcje zorganizowanym przez awangardow± formacjê Galeria-Nie-Galeria. Przez kilka lat mia³em nadziejê i chêæ utrzymania regularnego zespo³u. Z ró¿nych wzglêdów siê to nie uda³o, natomiast pozosta³ we mnie pewien rodzaj napêdu i wra¿liwo¶ci, który od czasu do czasu domaga siê uzewnêtrznienia i pozostawienia w³asnego znaku. Mo¿e to byæ uratowanie starego domu, zapomnianej, lampowej konsolety, czy posadzenie czere¶ni. Kiedy ci¶nienie staje siê bardzo intensywne, powstaj± nagrania. Muzyki zewowej, czy piosenek, które by³y ze mn± od pocz±tku. Nigdy nie utrzymywa³em siê z grania, nie mia³em zewnêtrznej presji na sprawy Za Siódm± Gór± , nie lubiê rutyny, ani profesjonalnego bana³u. Gram/nagrywam wy³±cznie kiedy chcê i muszê (mam tu na my¶li mus wewnêtrzny) i kiedy czujê, ¿e projekt dojrza³, ¿e jest wystarczaj±co dobry. Natomiast pewne idee oblekaj± siê w d¼wiêki bardzo powoli (Rogalów powstawa³ co najmniej 20 lat). Z „dzisiejszego” punktu widzenia, to niewiarygodnie d³ugo, ale tak to jest. W tzw. miêdzyczasie b³±ka³o siê sporo materia³u, byæ mo¿e powstan± na tej bazie kolejne p³yty. Sam nie wiem.
   
Jeste¶ w³adc± absolutnym Za Siódm± Gór±. Wed³ug jakiego klucza dobierasz wspó³pracowników? S± w¶ród nich zarówno znajomi z wydawanych przez OBUH podziemnych formacji, jak i markowy sesyjny gitarzysta Jacek W±sowski.

Za Siódm± Gór± jest autorskim tworem my¶li, emocji i wyobra¼ni, pojêcie w³adztwa jest mi kompletnie obce (napisa³em nawet o tym piosenkê „Power”, która zaczyna „Muzykê jakiej ¶wiat nie widzi”). „Rogalów” powstawa³ miêdzy remontem starego budynku na wsi (mie¶ci³a siê w nim jednocze¶nie szko³a/mleczarnia/piekarnia, a potem ¶wietlica i sklep) – a jego ponown± odbudow± – po pierwszym remoncie wybuch³ w nim po¿ar i po³owa domu sp³onê³a. Metody przy nagrywaniu „Rogalowa” przypominaj± proces budowy domu metod± gospodarcz±. Tyle ile mogê wykonujê sam, a o wykonanie „prac specjalistycznych” proszê rozmaitych kompanionów. Kluczem s± ich umiejêtno¶ci, wra¿liwo¶æ, wolny czas i chêci.

Wiadomo, ¿e uznajesz prymat d¼wiêku analogowego nad cyfrowym i ka¿de wydawnictwo OBUH Records musi wyj¶æ przede wszystkim na winylu. Wersjê CD „Rogalowa” uznajesz jednak za pierwsz± Twoj± w pe³ni udan± rejestracjê na p³ycie kompaktowej. Czy praca nad ni± przebiega³a w jaki¶ szczególny sposób?

Od siedmiu lat prowadzê jedyne w kraju w pe³ni analogowe studio nagrañ. W ci±gu tego czasu mia³em mo¿no¶æ do¶wiadczenia wielu zjawisk d¼wiêkowych, w tym problemat braku  mo¿liwo¶ci adekwatnego przenoszenia nagrañ analogowych na p³ytê CD.  To znaczy ró¿nica miêdzy nagraniem analogowym a jego wersj± cyfrow± jest do¶æ fundamentalna. Chodzi o g³êbiê, p³ynno¶æ, d¼wiêczno¶æ i tzw. charakter, które w formacie CD s± w znacznym stopniu utracone. Niby jest to samo, ale nie tak samo, czytaj: do bani. Szczê¶liwie poszukiwania remedium na ten stan rzeczy zawiod³y mnie do Piotra Nykiela z Politechniki Warszawskiej, który te w³a¶nie sprawy od jakiego¶ czasu bada³ i próbowa³ okie³znaæ. Rogalów Analogowy sta³ siê poligonem do¶wiadczalnym do walki z problemami kwantyzacji. Tak siê fantastycznie i nie przypadkiem z³o¿y³o, ¿e album „Rogalów – Piosenki ku pokrzepieniu serc” jest pierwszym, który zapocz±tkowa³ udany transfer duszy analogu na format CD za pomoc± nowej, autorskiej metody Piotra Nykiela. Szkoda mo¿e, ¿e sta³o siê to dopiero teraz, w dobie mp3, który jest znacznie gorszym ni¿ CD formatem, ale z drugiej strony lepiej pó¼no ni¿ wcale. W ka¿dym razie od tej pory wszystkie nagrania z Rogalowa Analogowego maj± szansê zabrzmieæ co najmniej tak, jak zosta³y nagrane.


Moja Babcia, która us³ysza³a u mnie „Rogalów..” i bardzo go polubi³a, tak oto okre¶la Twój ¶piew: tak jak raper, ale ³adnie. Jak skomentujesz tê opiniê? Twój wokal rzeczywi¶cie jest nietypowy.

Pozdrów serdecznie Babciê i powiedz, ¿e ¶wiadomo¶æ, ¿e polubi³a te kawa³ki bêd±c ju¿ Babci±  ogromnie mnie krzepi. Mój g³os jest taki, jaki byæ powinien. Nie mam innego. Wierzê w to, co „¶piewam”. Zdaje siê, ¿e to s³ychaæ.


Pierwszy album Za Siódm± Gór±, „Muzyka, jakiej ¶wiat nie widzi”, by³ dzie³em mrocznym i niepokoj±cym, na „Rogalowie...”serwujesz pe³n± sielankê - czy to efekt dojrzewania czy raczej nabierania muzycznych do¶wiadczeñ?

Nie zgodzê siê, ¿e „Rogalów”serwuje sielankê. Jest raczej – poprzez pryzmat osobistych do¶wiadczeñ – do¶æ ¿arliwym ¶wiadectwem dostrzegania niezwyk³o¶ci w „zwyk³ym” (stwierdzenie „zwyk³e ¿ycie” jest po prostu sprzeczne) ¿yciu, które jest postrzegane jako szare i nieciekawe. Tudzie¿ gar¶ci± refleksji nad cz³owieczym paradoksem. Tego typu zagadnienia le¿± u samych pocz±tków idei  Za Siódm± Gór±. Mog± one manifestowaæ siê na ró¿ne sposoby. Ich wymowa jest w ostatecznym wymiarze oczywi¶cie optymistyczna, st±d podtytu³ „Rogalowa” - „Piosenki ku pokrzepieniu serc”. Przypomnê te¿, ¿e „mroczna” „Muzyka jakiej ¶wiat nie widzi” koñczy siê utworem „Resurrecturis”, którego przes³anie jest w ostatecznym wymiarze równie¿ pokrzepiaj±ce.

Porzuci³e¶ te¿ d³ugie formy na rzecz nietypowych, ale jednak, piosenek...

Nigdy nie porzuci³em piosenek, które choæ mo¿e nie by³y szerzej znane, to by³y ze mn± od samego pocz±tku. D³ugie formy s± równie¿ w zanadrzu. Za Siódm± Gór± zawsze manifestowa³o siê w dwóch podstawowych obliczach wyrastaj±cych z metafizycznego do¶wiadczania codzienno¶ci. Pierwsze to muzyka zewów duszy, osobista muzyka „sakralna” (por. „Muzyka jakiej ¶wiat nie widzi”), druga to oblicze „¶wieckie”, czyli piosenki, albo kawa³ki energetyczne. Mo¿e z d³u¿szej perspektywy bêdzie to zupe³nie jasne.

Czemu mia³o s³u¿yæ maksymalne uproszczenie tekstów na „... Muzyce ku pokrzepieniu serc?”

To jest swoisty traktat o prostocie i niezwyk³o¶ci rzeczy, takie wyj¶cie spod tarczy, pod któr± zwykle siê kryjemy. To s± piosenki dla dzieci, niezale¿nie od wieku. Piosenki dla tych, którzy szukaj±, którzy siê wstydz±, którzy siê boj±, którzy s± niepewni, którzy co¶ przeskrobali i którzy my¶l±, ¿e nie maj± szans. Je¶li tak czuj±, to tylko o nich dobrze ¶wiadczy. Niech wiedz±, ¿e nie s± sami, i ¿e tak w³a¶nie powinno byæ. Póki jest w nas dziecko, nie wszystko stracone. Dlatego nie ma na tej p³ycie grama ironii, szyderstwa czy cynizmu. Mamy tego wszêdzie po pachy.  Tu siê ods³ania Za Siódm± Gór±. To jest ANALOG. Oczywi¶cie mo¿na to wszystko bardzo ³atwo wy¶miaæ i wykpiæ, ale jako¶ damy radê. Mo¿e tak d³ugo musia³em czekaæ, ¿eby rechot niestraszny by³?

Opisujesz uroki wiejskiego ¿ycia. Sam mieszkasz w niewielkiej wiosce na Lubelszczy¼nie. Nie u¿ywasz komunikatora gadu-gadu. Czy przypadkiem nie jeste¶ izolacjonist±?

To raczej drobna cz±stka uroków naszego ¿ycia w ogóle, gdziekolwiek siê znajdujemy. Rogalów to tylko symbol. Ka¿dy mo¿e mieszkaæ w Rogalowie, nawet je¶li jest z Warszawy, cha, cha.

Tomasz Budzyñski nazwa³ Ciê kiedy¶ Hobbitem. Po przes³uchaniu „... Piosenek ku pokrzepieniu serc” jestem sk³onny siê z nim zgodziæ - przynajmniej w czê¶ci. Podobnie jak ludek z Shire'u wydajesz siê ceniæ spokój i ciszê we w³asnej, ma³ej ojczy¼nie, a i rodzima przyroda w Twoich utworach w magiczny sposób o¿ywa. Odnalaz³e¶ ba¶ñ we w³asnym ¿yciu czy mo¿e „Rogalów...” to wyraz têsknoty za ni±?

Ba¶ñ jest w ¿yciu ka¿dego z nas. Odnajdujê j± prawie codziennie. Natomiast porównanie do Shire ma co¶ do rzeczy. Hobbity wydaj± siê zapieckowymi poczciwcami, ale kto inny wyrusza na takie wyprawy?

1Barwne opisy instrumentów u¿ytych do nagrañ zajmuj± w ksi±¿eczce niemal tyle samo miejsca, co s³owa utworów. Nie traktujesz chyba swojej twórczo¶ci do koñca powa¿nie?

Niczego do koñca nie traktujê powa¿nie. Nie dajmy siê zwariowaæ.

Czy na kolejne utwory Za Siódm± Gór± znów bêdziemy musieli czekaæ ponad dekadê? Nie w±tpiê, ¿e na nowej p³ycie znowu kompletnie odmieni³by¶ w³asn± muzykê.

W gruncie rzeczy to ci±gle ta sama muzyka. ¦rodki mog± byæ ró¿ne, ale jak siê uwa¿nie ws³uchasz, to wszêdzie wieje ten sam duch. Nie wiem kiedy uka¿e siê nastêpna p³yta. Mo¿e nigdy? Zapytajmy wró¿ki.

Twoim modus operandi jest spacer po krawêdzi rozmaitych stylów. Czy jest jaki¶ gatunek, którego nie tkn±³by¶ nawet kijem?

Kiedy¶ my¶la³em, ¿e czym¶ takim jest country. Przyznam jednak, ¿e przy okazji „Rogalowa” pope³ni³em kawa³ek countrowy. Trochê pod wp³ywem filmu „Spacer po linie”, w którym zagra³ mój ulubiony aktor m³odego pokolenia Joaquin Phoenix. Utwór „Co forsa robi z cz³owieka” nie wszed³ jednak ostatecznie na p³ytê. Na pewno obca jest mi ca³a sfera dresowo-dêsowych zachowañ d¼wiêkowych, ale to chyba oczywiste.

Czy kiedykolwiek wydasz reedycjê „Muzyki, jakiej ¶wiat nie widzi”? Ca³y czas jest dostêpna jako download, ale to nie jest przecie¿ Twoja ulubiona forma dystrybucji...

„Muzykê jakiej ¶wiat nie widzi” mam „na biurku” i jak tylko zbiorê fundusze, uka¿e siê w poprawionej kolorystycznie (oryginalna edycja by³a pod tym wzglêdem po³o¿ona, nie mia³em wtedy wystarczaj±cego do¶wiadczenia z reprodukcj± obrazów) ok³adce i z pieczo³owicie odtworzonym przez Piotra Nykiela analogowym d¼wiêkiem. Sam siê nie mogê doczekaæ.

Zdrad¼ nam kto w najbli¿szym czasie nagra swoje p³yty w Twoim studio Rogalów Analogowy?

Skoñczyli¶my w³a¶nie nagrywanie albumu grupy Radio Bagdad. Wkrótce mamy miksowaæ album hippisowskiej legendy z Krakowa, czyli zespo³u Zdrój Jana. A potem wygl±da na to, ¿e wkroczy Spiêty, wokalista Lao Che, z materia³em na swoj± pierwsz± p³ytê solow±. A w miêdzyczasie Za Siódm± Gór± zbiera si³y. Je¶li kto¶ ma ciekawy projekt, niech wali jak w dym.

Jak wygl±daj± Twoje plany wydawnicze na najbli¿sze miesi±ce?

Plany s± zawsze gigantyczne, a rzeczywisto¶æ skrzeczy. W ka¿dym razie ju¿ za moment bêdzie gotowy podwójny album (wersja winylowa, oryginalna p³yta CD nie wytrzymuje porównania pod wzglêdem d¼wiêkowym i edytorskim) Tomasza Budzyñskiego: Luna. A pod drzwiami czeka kilka wydawnictw:  reedycja wydanego ongi¶ przez nas LP „Dziewczyna z Aszchabadu” Jerzego Miliana na CD, podwójny album CD Laterny: "Lato", wspomniana reedycja CD Za Siódm± Gór±: "Muzyka jakiej ¶wiat nie widzi" i podwójny, zapowiadany  juz w zesz³ym wieku album Za Siódm± Gór±: „¦wiat³o na stole z ³z± w oku” w wersji analogowej i cyfrowej. Wszystkie p³yty CD zawieraj± materia³ analogowy przeniesiony na cyfrê nowatorskimi metodami Piotra Nykiela i brzmi± „analogowo” jak ¿adne inne p³yty (z wyj±tkiem oczywi¶cie „Rogalowa”). Jedyna dziura w tej cudownej mozaice - to fundusze. Je¶li kto¶ mo¿e jako¶ pomóc, to by³oby fajnie. 

Rozmowê przeprowadzi³: Pawe³ Tryba
zobacz te¿: Za Siódm± Gór±




 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »

Ostatnie recenzje

Wspó³pracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Fresh Music

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Kartel Music

VoicePrint Music

Rock Serwis

Pro-Radio







ProgrockRecords









  






Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl