Jestes tutaj:  Start arrow Art Rock arrow King Crimson arrow Thrak


Thrak
(1995, album studyjny)
słaba    b.dobra
Powiadom o tej płycie znajomego
 Thrak
4.64

(głosów 162)


  Share

Lista utworów:
1. Vrooom (4:37)
2. Coda: marine 475 (2:41)
3. Dinosaur (6:35)
4. Walking on air (4:34)
5. B'Boom (4:11)
6. THRAK (3:58)
7. Inner garden I (1:47)
8. People (5:53)
9. Radio 1 (0:43)
10. One time (5:21)
11. Radio 2 (1:02)
12. Inner garden 2 (1:15)
13. Sex, sleep, eat, drink, dream (4:48)
14. Vrooom Vrooom (5:37)
15. Vrooom Vrooom Coda (3:00)

Czas całkowity: 56:02

Muzycy biorący udział w nagraniu:

- Adrian Belew / guitar, voice, vocal
- Bill Bruford / acoustic & electronic percussion
- Robert Fripp / guitar, mellotron, soundscapes
- Trey Gunn / Stick, backing vocals
- Tony Levin / basses, backing vocals
- Pat Mastelotto / acoustic & electronic percussion



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Recenzje płyty

W 1993 roku Fripp wpadł na szatański pomysł  powołał podwójny King Crimson czyli double trio; dwie gitary, dwa basy i dwie perkusje  pomysł świeży, ale niekoniecznie innowacyjny  Allmani też grali dwiema perkusjami i gitarami.
Pierwszą wizytówką tego składu był, nagrany w 1994 roku, minialbum VROOOM - prawie metalowy odlot na granicy obłędu. Ta płytka zniewalała i pokazywała, że Crimson się nie skończył i ma do zaoferowania coś nowego.
Po serii koncertów panowie weszli do studia i nagrali THRAK (tu muszę przyznać, że podobają mi się te dziwne nazwy albumów, piosenek, które potem Fripp będzie tak często wykorzystywać).
THRAK otwiera VROOOM - nadal ostry i szaleńczy, a kończy VROOOM VROOOM; te dwa utwory są jakby spoiwami tej płyty  na nich zazębia się właściwie cała koncepcja double trio. W nich naprawdę słychać podwójne trio; w pozostałych kawałkach nie słychać już tak wyraźnie 2 dwóch perkusji.
Dinozaur i Sex Sleep Eat Drink Dream to dynamiczne kawałki z mocnym śpiewem Belew, mamy doskonałe partie gitarowe, dziwne podziały rytmiczne i to się może podobać w przeciwieństwie do People  takiego nijakiego przerywnika.
B'Boom porywa nas kosmiczno-etniczną aurą i jest doskonałym wprowadzeniem do tytułowego utworu  chyba najbardziej rozimprowizowanego, gęstego, skażonego jakąś niszczycielską siłą; nie na darmo panowie z King Crimson poświęcili mu płytę THRaKaTTaK z m.in. wybornymi improwizacjami na bazie tego utworu.
Spokojniejszą stronę Belew (bo chyba nie Frippa) możemy poznać w Walking On Air i One Time  pięknym beatlesowskim balladom.
Za to  przynajmniej dla mnie  zupełnym nieporozumieniem są te krótkie soundscape'y czyli Radio I-II i Inner Garden I-II; nie trawię ich i dobrze że istnieje funkcja next.
Reasumując  dobra to płyta, ale niekoniecznie spełniająca zamysł double trio. Bardziej chyba już wolę sobie puścić (i oglądać) dvd Deja VROOM - tu przynajmniej widać czy grają dwie czy jedna perkusja.
Każdy inny zespół za taki album powinien dostać 5, ale Crimsonom daję z czystym sercem 4.

Napisał Michał Seemann, dzień 06/06/2008 o godz. 16:48

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 Recenzje płyty )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować aby móc dodawać recenzje.

Biuletyn podProgowy

Ostatnie recenzje

Ostatnio Dodane

Współpracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Rock Serwis

Pro-Radio





ProgrockRecords















Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl