Jestes tutaj:  Start arrow Varia arrow Kayanis arrow Where Abandoned Pelicans Die
Pożegnaj się z komercją, włącz radio megastacja.net

Where Abandoned Pelicans Die
(2007, album studyjny)
słaba    b.dobra
Powiadom o tej płycie znajomego
 Where Abandoned Pelicans Die
4.50

(głosów 14)


Lista utworów:
1. The Pelicans Overture (4:14)
2. The Truth of Violet (7:06)
3. Aurora Abbandonata (9:29)
4. Where Abandoned Pelicans Die (3:32)
5. Julia's Ninth Question (5:45)
6. The Princess of Hopelessness (4:30)
7. Close to Me and Far from You Part One (7:46)
8. The Palace of Yaspirre (3:56)
9. When You Cry Out All Your Tears (6:24)
10. Close to Me and Far from You Part Two (7:54)
11. Lightsleeper (4:39)
12. Who's the One to Know (3:56)
13. The Truth of Violet Reprise (5:15)
14. The Final Embrace (0:55)

Czas całkowity: 75:26

Muzycy biorący udział w nagraniu:

- Kayanis  (instrumenty klawiszowe, gitara basowa)
- Marta Lizak (skrzypce)
- Patrycja Modlińska (śpiew)
- Magdalena Rucińska (sopran)
- Andrzej Czajkowski (gitary)
- Michał Mioduszewski (perkusja)
- Mariusz Mojsiuk (gitary)
- Piotr Mrozicki (gitary)
- Jarosław Nuszczyński (śpiew)
- Akademicki Chór Uniwersytetu Gdańskiego, dyrygent - Marcin Tomczak
 
Recenzje płyty

Urzekła mnie muzyka z tej płyty. Jej autorem, głównym wykonawcą i realizatorem jest muzyk ukrywający się pod artystycznym pseudonimem Kayanis. Praca nad tym albumem zajęła mu z górą trzy lata. Warto było tak ciężko i długo pracować - powstało dzieło prawie doskonałe. Udało się atyście w sposób bezkonfliktowy połączyć ze sobą tak różnorodne i odległe od siebie gatunki muzyczne jak: muzyka elektroniczna, popowa, rockowa, chóralna i symfoniczna. Kayanis nie jest pionierem łączenia ze sobą różnych rodzajów muzyki, takie próby podejmowało przed nim wiele zespołów i wielu muzyków, a wśród nich: Procol Harum ( ' Live In Concert With The Edmonton Symphony Orchestra ' ), Pink Floyd ( ' Atom Heart Mother ' ), Caravan ( ' Caravan And The New Symphonia ' ), Deep Purple ( ' Concerto For Group And Orchestra ' ). Jednak żaden z tych wykonawców nie uzyskał takiej harmonii między brzmieniem instrumentów klawiszowych, gitar, perkusji oraz głosów solistów i chóru, jaką słychać w muzyce z omawianej płyty. 'Where Abandoned Pelicans Die ' to nie tylko harmonia, to również liczne nastroje, częste zmiany tempa, świetne aranżacje, przestrzeń i rozmach, a także piękne melodie. Jasnym i czystym blaskiem świecą przede wszystkim piosenki:' Lightsleeper ' i tytułowa ' Where Abandoned Pelicans Die '. Wyróżniają się też ' poważne' kompozycje takie jak : ' The Truth Of Violet ' i obie części ' Close To Me And Far from You '. Wymieniłem jedynie moje ulubione fragmenty tej symfonii.
Słuchałem tej płyty kilkanaście razy, w różnych miejscach i na różnym sprzęcie audio - raz na popularnym, innym razem na sprzęcie wysokiej jakości. Do dzisiaj nie wiem, czy w nagrywaniu muzyki z ' Where Abandoned Pelicans Die ' wzięła udział ' żywa ' orkiestra, czy też jej brzmienie wykreowały instrumenty klawiszowe ? Nie potrafię rozstrzygnąć tej kwestii, tym bardziej, że nie znalazłem na ten temat żadnej informacji - ani w opisie płyty, ani na oficjalnej stronie muzyka. Tak czy owak, biję brawo artyście za wyborne brzmienie orkiestry.
Muzyka z ' Where Abandoned Pelicans Die 'z pewnością poruszy serca i umysły fanów muzyki rockowej, mam też nadzieję, że zadowoli ona miłośników muzyki symfonicznej i chóralnej.

Czytelniku, wysłuchawszy tej płyty dowiesz się między innym, where abandoned pelicans die. Dobrze jest to wiedzieć.
Moja ocena - 4/5

Napisał Krzysztof Michalczewski, dzień 09/24/2008 o godz. 23:43

Kolega polecił mi tą płyte, gdy zasugerowałem mu ochotę na coś z elektroniki. A tu lipa, elektroniki nie ma. Jest za to muzyka, co do której aż sie dziwię, że nie została napisana jako soundtrack do filmu. Obojętnie jakiego, bo wg mnie dałoby sie ją upchnąć do każdej stylistyki filmowej ze szczególnym uwzglednieniem na sci-fi. Niby różnorodna muza, ale gdy słuchałem płyty w deszczowy dzień, a ostatno tylko takie są, zadawałem sobie pytanie czy specjalnie wybrałem tą muzykę na taką pogodę, czy też sam deszcz dostosował sie do tego czego słuchałem. W sumie jeszcze bardziej mnie to 'przybiło', ale smutek też mi nie jest obcy...W sumie polecam chociaż mam jedna uwagę. Trochę sie to ciągnie...za dużo o około kwadrans.

Napisał Wiesław Ostasz, dzień 09/24/2008 o godz. 15:23

 1 
Strona 1 z 1 ( 2 Recenzje płyty )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować aby móc dodawać recenzje.

Ostatnie recenzje

Sondy

Przypuśćmy, że jeden jedyny raz możesz się przenieść w czasie. Na czyj koncert byś się wybrał?
 

Współpracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Fresh Music

Metal Mind Productions

Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Kartel Music

VoicePrint Music

Rock Serwis

Pro-Radio







ProgrockRecords

Copyright © 2007-2009 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl