|
Strona 2 z 2 Dlaczego Believe tak mało występuje i nie pojawia się na muzycznych festiwalach czy letnich koncertach? Cierpliwości, jest to nowy zespół, staramy się, ale nie zawsze się udaje. Panie Mirku, po rozpadzie Collage, jeśli dobrze się orientuje grał pan w koncertowym zespole Anity Lipnickiej, potem była dobra płyta zespołu Mr. Gil kilka nagrań z Gosią Kościelniak w zespole Ananke i wreszcie zespół Believe. Dorobek Believe to dwie płyty i koncertowe DVD. Czy to znaczy, że możemy spodziewać się jako słuchacze dalszych produkcji pod szyldem Believe. Czy ma Pan już poczucie pewnej stabilizacji, czy skład grupy wykrystalizował się i czy teraz możecie skupić się na sprawach czysto muzycznych? Tak masz rację jest stabilizacja i będą kolejne płyty BELIEVE I MR GILA. Nie uważa pan, że muzyka rockowa to nie są zaciszne i ciepłe studia nagraniowe a raczej sale koncertowe, kluby i ciągłe występy? Moim zdaniem to są te dwie sprawy razem i zaciszne studio, gdzie powstaje muzyka i koncerty gdzie jest prezentowana publiczności. W okresie płyty "Moonshine" zespól Collage zaczął być dobrze przyjmowany w Europie Zachodniej, głównie w Holandii. Czy nie uważa pan, że nie wykorzystał szansy by zrobić karierę poza naszym krajem a wręcz ją zmarnował? Nie zmarnowaliśmy tej szans, wytwórnia ja zmarnowała, po prostu splajtowała i ciąg dalszy znacie. Jest jakaś szansa na powrót zespołu Collage? Zawsze jest. Ale czy warto niszczyć tą legendę, czy potrafilibyśmy zrobić coś lepszego od MOONSHINE? zobacz też: Collage Believe Mr Gil Believe - Lizard King Bydgoszcz 24.10.2009 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









































