|
W końcu ktoś zagrał jazz. Rozmowa z Tomkiem Drachusem z zespołu Funky Flow
|
|
|
|
Strona 1 z 3 Z Tomkiem Drachusem, klawiszowcem Funky Flow, udało mi się spotkać w jednym z rzeszowskich pubów. Dzień był gorący a godzina wczesna - w pubie nie było nikogo. Zajęliśmy stolik, którego kształty, w półmroku panującym w lokalu, przypominały kontrabas, a po kilku piwach mogłyby nawet uchodzić za skrzypce lub gitarę. Zamówiliśmy kawę, zaczeliśmy rozmawiać. Gdy zbliżyliśmy się do spraw związanych z zespołem i płytą, wciśnięty został guziczek "zapis"...
|