|
Lista utworów:1. Chrome (4:11)2. Redd (7:36) 3. The Traveller (4:04) 4. Dream Within a Dream (6:12) 5. Beyond the Time (18:59) Czas całkowity: 41:02 Muzycy biorący udział w nagraniu:- Gerard Wróbel (guitar)- Bartek Bachula (bass), - Seweryn Błasiak (drums), oraz: - Marcin Sułek (vocal) |
| następny artykuł » |
|---|
Peryhelium to punkt na orbicie ciała niebieskiego obiegającego słońce, znajdujący się w miejscu największego zbliżenia obu ciał. Ziemia osiąga swoje peryhelium pomiędzy 2 a 4 stycznia każdego roku, znajduje się wtedy zaledwie 147 mln km od Słońca. Właśnie to zjawisko astronomiczne wykorzystał Bartek Wąsacz ilustrując okładkę debiutanckiej płyty tarnowskiego zespołu Perihellium.
Triumfalne i uroczyste dźwięki instrumentów klawiszowych rozpoczynają tę płytę - to instrumentalny i bardzo melodyjny 'Chrome'. Wydaje się, że instrumenty klawiszowe pełnią ważną, może najważniejszą, rolę w muzyce Perihellium - budują klimat, tworzą tło, prowadzą linię melodyczną, bardzo często występują jako instrument solowy. Partie klawiszowe napisał i odegrał gitarzysta grupy, tj. Gerard Wróbel, a tylko obróbce studyjnej poddał je Grzegorz Kasprzyk z IMP studio. Może właśnie dlatego tak znakomicie wypadają dialogi klwiszowo-gitarowe w 'Redd', 'Dream Within At Dream' i 'Beyond The Time', przypominające te znane z wczesnych płyt Genesis, Pallas, a przede wszystkim IQ.
Występujący gościnnie na tym krążku Marcin Sułek śpiewa i recytuje ('Beyond The Time') mocnym i przyjemnym głosem z manierą charakterystyczną dla wokalistów wywodzących się z Seattle. Szczególne brawa należą się Marcinowi za śpiew w finałowej części 'Beyond The Time'.
Podoba mi się sposób w jaki Seweryn Błasiak gra na perkusji, ale nie podoba mi się brzmienie jego bębnów - wolałbym aby było ono mocniejsze i bardziej soczyste.
Dobrze ze swej roli wywiązuje się grający na basie Bartek Bachula, jego grze na tym instrumencie nie można niczego zarzucić.
Mocną stroną muzyki Perihellium są melodie, np. w moim ulubionym 'Redd' (ach te wielogłosy w refrenie) i w balladzie 'The Traveller'.
Ozdobą instrumentalnego 'Dream Within At Dream' jest dialog klawiszowo - gitarowy, nieodparcie kojarzący mi się z tym spotykanym w muzyce wcześniej wspomnianego IQ.
Płytę kończy dziewiętnastominutowa, kilkuczęściowa, zgrabnie ułożona i brawurowo zagrana suita 'Beyond The Time' (słuch mnie nie myli, Gerard Wróbel naprawdę gra podobnie do Michaela Holmesa, tylko nieco ostrzej, wielkie brawa).
'The New Beginning' to bardzo udany debiut, koniecznie posłuchajcie. Moja ocena - 4/5.














































