|
Lista utworów:1. ...And the Gods Made Love 1:212. Have You Ever Been (to Electric Ladyland) 2:11 3. Crosstown Traffic 2:13 4. Voodoo Chile 15:05 5. Little Miss Strange 2:52 6. Long Hot Summer Night 3:27 7. Come On (Let the Good Times Roll) 4:09 8. Gypsy Eyes 3:43 9. Burning of the Midnight Lamp 3:39 10. Rainy Day, Dream Away 3:42 11. 1983... (A Merman I Should Turn to Be) 13:39 12. Moon, Turn the Tides...Gently Gently Away 1:01 13. Still Raining, Still Dreaming 4:25 15. House Burning Down 4:33 15. All Along the Watchtower 4:00 16. Voodoo Child (Slight Return) 5:13 Czas całkowity: 75:47 Muzycy biorący udział w nagraniu:- Jimi Hendrix (guitar, bass, electric harpsichord, percussion, lead vocals)- Mitch Mitchell (drums, percussion, background vocals) - Noel Redding (bass, background vocals, acoustic guitar) oraz: - Jack Casady – bass (4) - Steve Winwood – organ (4) - Al Kooper – piano (6) - Cissy Houston and The Sweet Inspirations – background vocals (9) - Larry Faucette – congas (10, 13) - Mike Finnigan – organ (10, 13) - Freddie Smith – tenor saxophone (10, 13) - Buddy Miles – drums (10, 13) - Brian Jones- percussion (15) - Dave Mason – Acoustic 12-String guitar (15), backing vocals (3) - Chris Wood – flute (11) |
| « poprzedni artykuł |
|---|
Płyta magiczna. Z pierwszym, utworem wchodzimy w Elektryczną Krainę Kobiet, a Jimi za pomocą dźwięków przedstawia jak bogowie stworzyli miłość. Potem krótka ballada, 'Have You Ever Been (to Electric Ladyland)' z zalążkiem niezwykłych partii gitarowych, których już niedługo doświadczymy w całej krasie. Następnie klasyk. 'Crosstown Traffic', kwintesencja muzyki Hendrixa. Utwór w miarę krótki przy następującym po nim, piętnastominutowym jamie. Voodoo Child, bo o nim mowa rozpoczyna się cicho gitarą, do której po chwili dochodzi zawodzenie Jimi'ego. Potem wchodzi perkusja, a utwór powoli i hipnotycznie dochodzi do punktu kulminacyjnego, w którym grają wszyscy, z szalejącą gitarą Hendrixa na czele. Utwór kończy się powoli, wraca do powolnego brzdąkania Jimi'ego przez wszystkie etapy którymi dochodził na szczyt. 'Little Miss Strange' to mój ulubiony kawałek. Z pięknym wstępie na klasyku, w trzecim takcie przejmowanym przez gitarę elektryczną, przy wejściu perkusji. I słowa mówiące o dziwnej kobiecie. Utwór o tyle ciekawy, że nie śpiewa w nim Hendrix. Płyta pełna długich zabaw gitarą. Warto wymienić jeszcze 'Gypsy Eyes', z piękną perkusją, bardzo tanecznym rytmie, 'Burning of the Midnight Lamp' z elektrycznym klawesynem i trzy ostatnie utwory: 'House Burning Down', mocny Hard rockowy kawałek, repryzę długiego 'Voodoo Child' i 'All Along The Watchtower', cover Dylana, o którym Dylan wielokrotnie mówił, że grając swoją wersję czuje się jakby coverował Hendrixa. Płyta wspaniała muzycznie. Naprawdę różnorodna i ciekawa.















































