|
Lista utworów:Dysk 1 - Y (50:10)1. Age Of Shadows (incl. "We Are Forever') (10:47) 2. Comatose (4:26) 3. Liquid Eternity (8:10) 4. Connect The Dots (4:13) 5. Beneath The Waves (8:26) (a) Beneath The Waves (b) Face The Facts (c) But A Memory... (d) World Without Walls (e) Reality Bleeds 6. Newborn Race (7:49) (a) The Incentive (b) The Vision (c) The Procedure (d) Another Life (e) Newborn Race (f) The Conclusion 7. Ride The Comet (3:29) 8. Web Of Lies (2:50) Dysk 2 - Earth (51:59) 1. The Fifth Extinction (10:29) (a) Glimmer of Hope (b) World of Tomorrow Dreams (c) Collision Course (d) From the Ashes (e) Glimmer of Hope (reprise) 2. Waking Dreams (6:31) 3. The Truth Is In Here (5:12) 4. Unnatural Selection (7:15) 5. River of Time (4:24) 6. E=MC2 (5:50) 7. The Sixth Extinction (12:18) (a) Echoes On The Wind (b) Radioactive Grave (c) 2085 (d) To The Planet Of Red (e) Spirit On The Wind (f) Complete The Circle album dostępny jako 2 CD, 2 CD + bonus DVD oraz jako limitowana edycja 2 CD + DVD + extra artwork (Cover left) Bonus DVD - Limited Edition - Behind the Scenes - Making of 01011001 - Beneath the Waves - CGI Movie (5.1/2.0) - Guide Demos (audio) - feat. Arjen on vocals - Ed Warby's Session - Recording drums - Bloopers (audio) Muzycy biorący udział w nagraniu:wokaliści:- Arjen Anthony Lucassen - Anneke Van Giersbergen (Agua De Annique, ex-The Gathering) - Bob Catley (Magnum) - Daniel Gildenlöw (Pain Of Salvation, Genius) - Floor Jansen (After Forever, Star One) - Hansi Kürsch (Blind Guardian, Demons & Wizards) - Jonas Renkse (Katatonia, Bloodbath, ex-October Tide)) - Jorn Lande (solo, ex-Masterplan, ARK, Beyond Twilight, Millenium, ...) - Liselotte Hegt (Dial) ( vocals - Magali Luyten (Virus IV, Beautiful Sin) - Marjan Welman (Elister) - Phideaux Xavier (solo) - Simone Simons (Epica) - Steve Lee (Gotthard) - Tom S. Englund (Evergrey) - Ty Tabor (solo, King's X, Platypus, Jelly Jam, Xenuphobe,...) - Wudstik (solo) instrumentaliści: - Arjen Anthony Lucassen ( guitars, bass, keyboards, synths and programming ) - Lori Linstruth (ex-Stream Of Passion) ( guitars ) - Michael Romeo (Symphony X) ( guitars ) - Ben Mathot (Dis) ( Violin ) - David Faber ( Violoncello ) - Jeroen Goossens (Flairck) ( Flute ) - Derek Sherinian (solo, Planet X, ex-Dream Theater, Yngwie Mamlsteen, ...) ( keyboards ) - Joost van den Broek (After Forever, Star One) ( keyboards ) - Tomas Bodin (Flower Kings, Karmakanic, Circus Brimstone) ( keyboards ) - Ed Warby (Gorefest, Elegy, Star One, Orphanage, Thanatos) ( drum ) |
| następny artykuł » |
|---|
Ostatnia płyta studyjna Ayreon była dla mnie sporym zaskoczeniem. Po pierwszych 2 minutach słuchania wiedziałem, że Arjen postanowił zaserwować nam coś zupełnie nowego. Album jest ciężki, mroczny i dosyć melodramatyczny. Tak jak przy poprzednich dokonaniach, mamy tutaj koncept album, którego fabuła nawiązuje do wszystkich poprzednich rock oper ( wszystkich z wyjątkiem 'Actual Fantasy'). '01011001' zbiera te wszystkie historie i stanowi coś w rodzaju łącznika, dzięki któremu poznajemy wszystkie tajemnice przedstawionej tu rasy Obcych.
Rozpisywanie się o fabule, zajęłoby jednak zbyt dużo miejsca, gdyż wtedy musiałbym streścić też poprzednie albumy. Zwrócę zatem uwagę na to, co moim zdaniem najważniejsze.
Wspomniałem już o muzyce. Arjen przyznał w wywiadzie, że w czasie nagrywania popadł w depresję i uzewnętrznił swoje uczucia na płycie. Co do tego nie mam wątpliwości. Nie usłyszymy tutaj skocznych, folkowych motywów, znanych z 'Human Equation'. Dominują ciężkie riffy gitarowe i mroczne, wręcz mechaniczne partie klawiszy. Potraficie sobie wyobrazić 'Gwiezdne Wojny' tylko w formie horroru? Jeśli tak, to wiecie czego można się spodziewać. Efekt jest moim zdaniem świetny.
Jeśli chodzi o teksty, to tutaj również wielkie brawa. Słychać pesymizm i dramaturgię, Arjen popracował chyba nad swoim stylem. W porównaniu do 'Human Equation', gdzie teksty były dosyć frywolne, tutaj mamy głębokie refleksje nad ceną jaką płacimy za postęp, oraz wyraźną krytykę ludzkiej natury. Głębi dodają niezwykle poetyckie i przepełnione metaforami zwrotki.
Kolejny aspekt to liczba zaproszonych muzyków. 17 wokalistów i 10 instrumentalistów. Trudno czuć niedosyt. Jednak momentami trochę to przeszkadza, gdyż nie zawsze jesteśmy w stanie stwierdzić, czyj głos akurat słyszymy. Na poprzednich płytach dobór muzyków był tak zróżnicowany, że nie było z tym problemu. Na szczęście nazwiska, które się tutaj pojawiają, w pełni nam to rekompensują.
Podsumowując. '01011001' To płyta niesamowita, wykonana z rozmachem i dopracowana w każdym szczególe. Moim zdaniem to najlepszy album roku 2008 i poważny rywal dla 'Into The Electric Castle'.
















































