|
Lista utworów:1. A Crack In The Ice (7:25)2. Pins And Needles (2:46) 3. Double Vision (4:24) 4. Elea (2:36) 5. The Hanging Tree (7:09) 6. A State Of Grace (3:26) 7. Blood Red Room (1:47) 8. In The Blink Of An Eye (5:29) 9. (Don't Forget To) Breathe (3:40) 10. Serenity (2:10) 11. Tears In The Rain (5:43) 12. Enemy Without (5:05) 13. Running From Damascus (3:44) 14. The Visitor (6:13) Czas całkowity: 59:37 Muzycy biorący udział w nagraniu:- Paul Wrightson ( vocals )- John Mitchell ( guitars and backing vocals ) - Clive Nolan ( keyboards and backing vocals ) - John Jowitt ( basses and backing vocals ) - Mick Pointer ( drums ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
Płyta ukazała się w pierwszej połowie roku i po pierwszym przesłuchaniu wiedziałem, że jest to najciekawsza płyta Areny, chyba jednego z najlepszych zespołów powstałych w latach 90-tych, grających 'rocka malowanego fantazją'. W zespole grają między innymi były perkusista Marillion, basista związany niegdyś z grupą IQ i przede wszystkim Clive Nolan (Pendragon, Shadowland, i in.) - wszechstronny klawiszowiec, który nadaje ten niesamowity marillionowski klimat muzyce Areny. Muzyce, która, jak niewiele podobnych, eksponuje talent jej twórców i możliwości techniczne wykonawców.
Co na płycie? Na początek nieco przebojowy i bardzo ciekawy 'A Crack In The Ice', choć może z ciut za długim zakończeniem. Następnie jeden z najciekawszych od strony muzycznej kawałków - 'Pins and Needles' z bardzo ciekawym brzmieniem gitary w refrenie. Dalej na uwagę zasługują przepiękne instrumentalne utwory 'Elea' i 'Serenity'. Ten ostatni od pierwszych dźwięków kojarzyć się może z gitarą Davida Gilmoura z Pink Floyd. 'The Hanging Tree' to połączenie wzruszającego i porywającego tekstu z powoli rozwijającą się muzyką, która osiąga punkt kulminacyjny w drugiej połowie utworu. W 'Running From Damascus' powraca znowu motyw z 'A Crack in The Ice', a ostatnią kompozycję - tytułowy 'Visitor' - kończy jedna z najpiękniejszych solówek gitarowych jakie słyszałem.
Gorąco polecam najnowszy album Areny wszystkim tym, którzy chcieliby się dowiedzieć, ile można opowiedzieć za pomocą gitar, basu, klawiszy, perkusji i tekstów Nolana, wszystkim tym, dla których podstawą domowej płytoteki są Pink Floyd, Camel, Marillion czy Pendragon. Dla mnie to płyta 1998 roku!
Moja ocena: 10














































