Jestes tutaj:  Start arrow Rock Psychodeliczny arrow Pink Floyd arrow A Momentary Lapse Of Reason


A Momentary Lapse Of Reason
(1987, album studyjny)
słaba    b.dobra
Powiadom o tej płycie znajomego
 A Momentary Lapse Of Reason
4.42

(głosów 180)


  Share

Lista utworów:
1. Signs of life (4:24)
2. Learning to fly (4:53)
3. The dogs of war (6:05)
4. One slip (5:10)
5. On the turning away (5:42)
6. Yet another movie (6:18)
7. Round and round (1:10)
8. A new machine Part one (1:46)
9. Terminal frost (6:17)
10. A new machine Part two (0:38)
11. Sorrow (8:46)

Total Time: 51:09

Muzycy biorący udział w nagraniu:

- David Gilmour ( guitars, vocals, keyboards, sequencers )
- Nick Mason ( acoustic & electronic drums, sound f/x )

oraz:
- Carmine Appice ( drums )
- John Carin ( keyboards )
- Bob Ezrin ( keyboards, sequencers, percussion )
- Steve Forman ( percussion )
- John Halliwell ( saxophone )
- Jim Keltner ( drums )
- Michael Landau ( guitar )
- Pat Leonara ( synthesizers )
- Tony Levin ( bass, Stick )
- Scott Page ( tenor sax )
- Bill Payne ( Hammond organ )
- Tom Scott ( alto & soprano saxes )
- Richard Wright ( keyboards, vocals )
- Donnie Gerrard, Darlene Koldenhaven, Phyllis St. James & Carmo Twille ( backing vocals )


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Recenzje płyty

Dziwna to płyta. Niby wszystko gra, niby słychac że to Pink Floyd, ale czegoś brakuje. Na pewno nie Watersa. Nie, cofam to co napisałem. To nie jest tak, że czegoś brakuje. Tu jest po prostu za dużo. Za dużo tego elektronicznego brzmienia, tak uwielbianego w latach osiemdziesiątych. Nie ustrzegł się go King Crimson, ani Jethro Tull. Floydom też nie udało się uciec. Ale przypatrzmy się samym utworom. Signs Of Life to taka intro, ale już zwiastuje jak przesycona elektroniką będzie ta płyta. Nawet gitara Davida jest jakaś inna. Potem zaczyna się Learning To Fly. Hit nad hity. Zdecydowanie na to zasługiwał. Świetny utwór, już tak naprawdę w stylu lat osiemdziesiątych i w sumie przypominający momentami bardziej Dire Straits niż Pink Floyd. Dogs Of War jest zdecydowanie zbyt przeładowany elektroniką i przydługawy. No ale, czasami potrzebny jest tez jakiś wypełniacz na płycie. One Slip jest już bardziej Pink Floydowy, ale dalej jakiś taki elektroniczny, sztuczny. Ale właśnie, Pink Floydowy ale w tym stylu w jakim Pink Floyd będzie się mniej więcej od tej pory obracał. On The Turning Away to mój ulubiony utwór z tej płyty. Bardzo fajny tekst, piękna linia melodyczna. I ta gitarka, która przypomina niektóre kawałki z The Wall... Można słuchać bez końca. Yet Another Movie ma bardzo niepokojącą atmosferę. I bardzo dużo efektów dźwiękowych. A New Machine i Round And Round to takie przerywniki. W pierwszym słyszymy przetworzony głos Davida na pierwszym planie, w drugim jego gitarę. Terminal Frost to bardzo ładny utwór instrumentalny, z pewnością pasował by na Gilmourowskie On An Island. Podobny klimat. No i na sam koniec prawdziwa perełka w postaci Sorrow. Dalej mamy to drażniące brzmienie klawiszy i elektronicznej perkusji, ale utówr jest tak genialnie skonstruowany, że mozna mu wybaczyć wszystko. Ta płyta była potrzebna całej trójce Floydów (choć jeden był trochę na doczepkę). Udowodnili sobie, że razem mogą nagrywać lepsze albumy niż Roger solo. I nie ma co ukrywać, że jest album dużo lepszy niż The Final Cut. Za brzmienie punkt minus, za przydługawy Dogs Of War minus, za odwagę plus. 4/5

Napisał Rafał Ziemba, dzień 08/29/2007 o godz. 22:41

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 Recenzje płyty )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować aby móc dodawać recenzje.

Biuletyn podProgowy

Ostatnie recenzje

Ostatnio Dodane

Współpracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Rock Serwis

Pro-Radio





ProgrockRecords















Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl