Jestes tutaj:  Start arrow Rock Symfoniczny arrow Beggars Opera arrow Act One Beggars Opera


Act One Beggars Opera
(1971, album studyjny)
słaba    b.dobra
Powiadom o tej płycie znajomego
 Act One Beggars Opera
4.71

(głosów 45)


  Share

Lista utworów:
Side 1:
1. Poet and Pesant (7:10)
2. Passacaglia (7:04)
3. Memory (3:57)
Side 2:
4. Raymond's road (11:49)
5. Light Cavalry (11:57)

Czas całkowity: 41:57

dodatkowo na wydaniu CD
6. Sarabande (3:32)
7. Think (4:25)

Muzycy biorący udział w nagraniu:

- Martin Griffiths ( vocals )
- Alan Park ( organ )
- Raymond Wilson ( drums )
- Ricky Gardiner ( lead guitar )
- Marshal Erksine ( bass guitar )


 
następny artykuł »
Recenzje płyty

Dla mnie bomba. Pamiętam, że zakochałem się w tej płycie od pierwszego przesłuchania. Bo pomimo, że brzmienie archaiczne to z muzyki wionie świeżością. Bo szczerze powiedziawszy, nigdy nie słyszałem jeszcze płyty na której byłby aż taki natłok cytatów z muzyki klasycznej. Najwięcej jest tego w utworze Raymond's Road który w zasadzie cały składa się z cytatów. Mamy i Bacha i Griega i wielu innych. Oczywiście w innych utworach jak Poet and Pesant czy Light Cavalery też mamy zapożyczenia ale już w mniejszej ilości. No i należy dodać, że dominują tu klawisze, a gitara jest z rzadka na pierwszym planie. Solówki tez nie należą do najbardziej skomplikowanych. Ale za to często się zmienia tempo utworów jak choćby w Light Cavalery gdzie mamy i galop i szarżę i cwał:D Jak łatwo można zauważyć dominują na albumie długie utwory, choć ten najkrótszy tez nie jest pozbawiony uroku. Taka fajna piosenka miłosna, ciekawie zaaranżowana. No i na plus zalicza się to że nie jest ckliwą balladą (jak to często piosenki o miłości:D). Nie raz i nie dwa na tej płycie błysnęły zagrywki funky i czasem Sabbathowe riffy. A już najfajniejszym utworem mym skromnym zdaniem jest pierwszy bonus - Sarabande. Zaczyna sie właśnie od takiego rytmu funky a później ma melodię we zwrotce jak Jethro Tull. Potem mamy zmainę tempa na takie prawie Iron Maidenowe 'patataj' i solo klawiszy. I znów powrót do takiego swoistego funky w podkładzie (coś na wzór drugiej płyty zespołu Kalevala). Zresztą drugi bonus też brzmi jak wyszedł spod całkiem innej ręki. Bo tu z kolei mamy bardzo fajną zwrotkę w stylu wczesnego proga z końcówki lat 60tych, a potem wchodzi refren rodem z Hawkwind. Oj dziwne te bonusy:) I dziwny też zespół. Pierwsza z trzech znakomitych płyt. Odważny debiut. 5/5

Napisał Rafał Ziemba, dzień 11/20/2007 o godz. 20:28

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 Recenzje płyty )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować aby móc dodawać recenzje.

Ostatnie recenzje

Ostatnio Dodane

Współpracujemy z

Lynx Music

Black Widow Records

Fresh Music

Metal Mind Productions



Ars Mundi

Wydawnictwo Kagra

Koncertowe Studio PiK

Kartel Music

VoicePrint Music

Rock Serwis

Pro-Radio







ProgrockRecords









  






Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl