U mnie Motor Totemist Guild - City of Mirrors
Grupa powiązana personalnie (w nieznany mi niestety sposób) z U Totem. W ich muzyce znacznie więcej jednak jest psychodelii, czy jazz-rocka, przez co City of Mirrors jest od U Totem łagodniejsza. A przy okazji nieco słabsza, ale nadal bardzo dobra.
Mikołaju, Molvaera polecam Ci także nowy album Baboon Moon. To taki jazz-rock budowany od podstaw, w bardzo nowoczesnym stylu, ale już bez elektroniki, za to z jazz-post-rockowym bandem

Coś jak Jaga Jazzist, tylko z większym smakiem.