AIRBAG nagrał kapitalną płytę to fakt!

Na pewno znajdzie się w 10 moich ulubionych tegorocznych płyt. Jeśli chodzi o rozczarowania to u mnie również Yes, poza tym z "około progowych kapel": OPETH i PAIN OF SALVATION, w ogóle nie mogłem przebrnąć przez Van Der Graaf Generator... Powoli przekonuję się do nowego Wilsona, chociaż też bez rewelacji. Za to duże wrażenie zrobiły na mnie płyty AMPLIFIER, Jakszyk Fripp & Collins, Discipline a z mocniejszych brzmień Dream Theater, Haken, Leprous. Przyznam, że nie słyszałem jeszcze ARENY i PAATOS, mam nadzieję nadrobić zaległości w przyszłym tygodniu

)
Nie siedzę w terażniejszości zbyt wnikliwie bowiem wolę "gmerać" w przeszłości , natomiast jeśli miałbym typować "something" - to najnowsza ARENA aha - oczywiście WITAJDzięki za powitanie

Faktycznie jest coś na rzeczy z tym grzebaniem w przeszłości. Ja również coraz częściej szukam muzycznego pobudzenia w płytach z ubiegłego wieku

, głównie lat 70. Fakt faktem z roku na rok coraz ciężej znaleźć coś naprawdę interesującego.

Chociaż perełki się zdarzają