Perkun napisał:Witam!
Fajna płyta, ale mimo wszystko jest to odgrzewanie kotletów z uczty po "Doomsday Afternoon" czy "Number Seven"
Ponoć lider ma w planach ukończyć projekt "7 1/2", choć z zapowiadanych 6 utworów trzy już się ukazały- dwa na singlach i jeden na ostatniej płycie.
Pozdrawiam!To prawda, że poprzeczka na Doomsday Afternoon została postawiona bardzo wysoko ale nie uważam, że Snowtorch jest odgrzewaniem kotletów. Pojawiło się na niej sporo rzekłbym nawet awangardowych momentów. Końcówka pierwszej części Snowtorch wgniata w ziemię.
Możliwe jednak, że moje odczucia wynikają z faktu, że Phideaux poznałem od Doomsday Afternoon i dopiero później wnikałem w przeszłość dlatego może nowsze oblicze zespołu bardziej mnie przekonuje.