eljwt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/01 23:52
|
|
|
The Mission "Children", "The First Chapter"
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
kobaian (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 02:09
|
|
Autechre (2008) Quaristice. Awangarda I.D.M., dziwaczne, postindustrialne dźwięki, tworzące jakieś zupełnie nieludzkie i nieziemskie struktury. Ambient, techno, industrial? Żadne określenie nie ujmuje właściwie tej muzyki. Tak brzmią właśnie godni następcy Elektrowni i Mandarynek. Miłośnikom głębokiej kolorystyki syntezatorów Banksa, albo jakiegoś innego rockowego klawiszowca z całego serca odradzam.  Ale ktoś, kto chce wiedzieć na czym polega twórcze zastosowanie elektroniki w muzyce, nie może nie znać zespołu. Przy okazji można sobie zestawić ze współczesnym rockiem i przekonać się jak zachowawczą muzykę grają ci wszyscy uważani za nowocześnie brzmiących bogów klawiatury.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Craq (Użytkownik)
Prog Adept
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 09:06
|
|
Zabawne to obcowanie z osobliwym festiwalem wiedzy muzycznej jaki się tu uprawia  Otóż przypisywanie Krautrockowi czy panom od muyki elektonicznej prymu w kolorystycznym eksponowaniu syntezatorów uważam za skrajnie zsubiektywizowany „fanboizm”  Krautrock krautrockiem,oczywiście takie persony jak Schultze czy Baumann wykrecały gały w swoich moogach do granic możliwości,tworząc wspaniałe oczywiście struktury dżwiękowe,wiele,szczególnie z pierwszych płyt Tangerine Dream lubię i cenię.Tak jak zreszta parę inych wykonawców z kręgu szwabskiego rocka.Jednakże jeśli trzymamy się tutaj ulubionych szufladek to jdnak Banks i Genesis to inna bajka,generalnie syntezatory są tutaj przede wszystkim jednym z instrumentów stanowiących o całokształcie brzmienia zespołu,wydaje mi się że gdyby Banks miał ochotę na stworzenie czegoś takiego w rodzaju eksperymentalnej muzyki elektronicznej a la Klaus Schultze to bez problemu nagrałby z pięć płytek co najmniej  ale nie nagrał bo jego wizja muzyczna ukierunkowana była w inna stronę, a i nie można mu odmówić zabawy kolorystyką,oczywiście nie są to szaleństwa jak u tych sławetnych plastyków syntezatorów(chociaż takie The Waiting Room z Baranka jest oparte na zabawie brzmieniem moogów).I nadal będe twierdził iż kolorystyka jaką niewątpliwie uprawiał,szczególnie po odejściu Gabriela, w dziedzinie klawiszowania w zespole rockowym jest pełna głebi i uroku i jak najbardziej do mnie przemawia. Z reszta sama budowa ówczesnych syntezatorów jakoby sama z siebie wymagała zabawy kolorystycznej od swojego użytkownika,ujednolicone brzmienia pojawiły się dopiero w pierwszych Korgach a zestantandaryzowane brzmienia fabryczne w postaci banków brzmień to jeszcze póżniejsza bajka.Siła rzeczy każdy klawiszowiec korzystający w tamtym czasie z takiego urządzenia musiał się bawić kolorystyką(mniej lub bardziej,według uznania) a ja chciałem tylko stanąć w obonie Banksa   nie pisałem że jest on jakimś tam herosem klawiatury bo nigdy nie był,czy też pionierem elektronicznej kolorystyki...ignorancją i swoistym zacietwierzeniem jest też zakładanie a priori iż nie znam bądż nie lubie Autechre czy nie doceniam wykonawców z kregów niemieckich kraurokowców dlatego iż lubię banksa   Znam,lubię,może nie jest to czego słucham z namiętnością .Może ze względu na treści muzyczne nie jest to najwyższa półka w mojej płytotece. Bardziej cenię to jako zjawisko muzyczne bo nad umiejętnościami warsztatowymi muzyków Amon Duul czy Can należało by się zastanowić  Bardziej do mnie przemawiają twórcy tacy jak Stockhaussen(zaraz bedzię uwaga że Cani byli jego uczniami  czy Schaefer,także całe grono twórców muzyki konkretnej z lat 50...Walter Carlos też zjadał mandarynkowe eksperymenty na śniadanie  a zabawy Zappy? A fale martenota w twórczości Lutosławskiego i Massiaen'a ? a Ianis Xenakis? Krautrock znowuż tutaj wypada zupełnie blado pisanie o muzyce rzeczywiście przybiera formę „tańczenia o architekturze” jak to mawiał Zappa  a wczoraj odświeżyłem sobie prawię cała dyskografię Gentle Giant i jestem wielce poruszony bo bardzo ich lubię... i nie napiszę by ktoś tego nie słuchał czy też na pewno tego nie lubi zgodnie z utartym schematem wypowiedzi niektórych tutaj  bo pewnie większość zna i lubi a z drugiej strony to trochę dziecinne  noł ofens, pozdrawiam
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 11:54
|
|
|
Nie wiem Craq, gdzie Ty u Banksa znajdujesz "zabawę kolorystyką". Poza Barankiem, na którym klawisze bywają fantastyczne i intrygujące, ten facet jechał naprawdę prosto - i bynajmniej nie chodzi mi o technikę. Spośród tego typu zasłużonych klawiszowców dalekich od wirtuozerii jakieś ciekawsze rzeczy grał Wright, może Bardens, może jeszcze kto inny, ale czy Banks? Z jednej strony faktycznie na baranku pokazał, że ma spory potencjał, tylko czy aby to, że na ogół chciał walić sola jak Emerson (i nie baczył na fakt, że nie potrafił tego robić) nie umniejsza go jako artysty? Nie twierdze że tak, po prostu zastanawia mnie to.
U mnie leci Jethro Tull - Bursting Out
Wszyscy zwolennicy Korpiklaani powinny usłyszeć sobie ten album, żeby wiedzieć jak brzmi połączenie dobrego hard rocka i dobrego folku.
Znam Autechre i uważam Kabaianie, że to nic nadzwyczajnego nie jest. Kopiowanie pomysłów, które w elektronice hulają od dobrych pięćdziesięciu lat i udawanie, że jak się zastosuje do nich nowoczesne, nudne brzmienie to powstanie wielkie dzieło sztuki. Moim zdaniem nie powstanie. Chyba że w rękach geniusza, tylko że Panowie z Autechre geniuszami nie są.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Yvonne (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 13:48
|
|
|
Ja leczę przeziębienie Openspace - " Elementary Loss "
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
elsie (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 15:32
|
|
|
chcialbym Was pogodzic czasy sie zmieniaja i jak we wszystkim technika idzie do przodu. Uwazam, ze obecne syntezatory, aczkolwiek pozbawione "duszy" instrumentow sprzed lat SA. Wystarczy pare tys zl i bez problemu instrument ma sie przed soba. Co sie nie nacisnie - to wrazenie sluchowe jest niesamowite, gra na czyms takim to polaczenie samej techniki grania, tego wyczucia, o ktorym pisaliscie i niestety trzeba UMIEC to cos obsluzyc - w dzisiejszych czasach, mowiac prawde - nikomu sie nie chce i jada klawiszowcy na "zywca" z banku gotowych dzwiekow.....a wystarczy zajrzec do dolaczonej "ksiazki telefonicznej" - bo +- takie sa instrukcje i odkryje sie zupelnie nowy zaczarowany swiat dzwiekow, niegdys kompletnie niedostepnych, a teraz zamknietych w pudelku z klawiatura....pytanie - czy to jeszcze jest tworczosc, czy tylko obsluga jakies zabawki....odpowiedz - a kto dzisiaj w czasach internetu jeszcze np wysyla faksy, zwykle listy poczta, a czesto rozmawia przez telefon, lub wywoluje film i odbiera odbitki, nawet samochody same zaczynaja parkowac....itd, itd.............
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 16:07
|
|
elsie napisał:chcialbym Was pogodzicNikt tu nie jest z nikim skłócony. Po prostu dyskutujemy o muzyce +- takie sa instrukcje i odkryje sie zupelnie nowy zaczarowany swiat dzwiekow, niegdys kompletnie niedostepnych, a teraz zamknietych w pudelku z klawiatura....pytanie - czy to jeszcze jest tworczosc, czy tylko obsluga jakies zabawki....odpowiedz - a kto dzisiaj w czasach internetu jeszcze np wysyla faksy, zwykle listy poczta, a czesto rozmawia przez telefon, lub wywoluje film i odbiera odbitki, nawet samochody same zaczynaja parkowac....itd, itd.............Wiem, że to mniej więcej tak wygląda. I powiem Ci, że ja nawet nie oczekuję od współczesnych muzyków, że będą sobie sami budowali gitary z kominka i starego motocykla. Natomiast cały czas oczekuję feelingu, a od twórców nieawangardowych także ciekawych melodii. I na ogół tego nie dostaję. Sądzę, że to jest kwestia nie tyle zachłyśnięcia się możliwościami współczesnego sprzętu, ale podejścia artystów, według których groove polega na tym, żeby wszyscy grali jak najszybciej, zaś klimat opiera się na włączeniu sobie sztampowego, cukierkowego brzmienia numer 1352. Nie wiem, możliwe, że wielu starych gigantów robiłoby to samo, gdyby mieli odpowiednie możliwości, ale Bogu dzięki nie mieli i dlatego od czterdziestu lat cały czas pojawiają się nowi fani Genesis. A czy w roku 2050 będą jacyś nowi fani zespołu XYZ, który dzisiaj święci triumfy? Renaissance - Live at Carnegie Hall I pomyśleć, że kiedyś lubiłem ten zespół... Edytowany przez: Bartosz, w: 2011/02/02 16:08
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
elsie (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 16:32
|
|
|
wiem, ze sie nikt nie kloci, sam chcialem nas wszystkich pogodzic, z wlasnymi sumieniami.....po prostu technika poszl tak daleko, ze trzeba nie tylko zmiany pokolen w mysleniu. Pamietacie pierwsze komorki - ich wymiary i mozliwosci ? a ceny ? Kiedy oglada sie na DVD stare nagrania np Genesis, czasami czlowiek ma lezke w oku tak jakby sie ogladalo nieme filmy... dzisiaj sie juz smiejemy z King Konga, Parku Jurajskiego, a doslownie pare minut temu to byly szczyty mozliwosci. Dlatego m in cenie bardzo wysoko wszelkich wirtuozow muzyki, slucham ostatniej plyty Dream Theater, ale nie wyrzuce za drzwi nikogo, kto za pomoca komputera, czy innej diabelskiej maszyny nie stworzy czegos fajnego w muzyce, a zwlaszcza w progrocku
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
elsie (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 16:40
|
|
Moze nie zwracacie uwagi, ale zaraz wlacze sobie RUSH z video, panowie do perfekcji opanowali granie koncertu z komputerami.... niby zywe, a sztuczne, niby sztuczne, a jednak koncert i jak to okreslic? playback? polpoayback, czy moze jeszcze inaczej ???
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 20:33
|
|
u mnie ABRAXAS-"Centurie"...ponownie mnie powaliła ta płyta...na kolana oczywiscie
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
TraLala (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 20:54
|
|
Herbie Hancock - Possibilities fajnie się słucha
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów
/Stanisław Lem/ |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Trybik (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:...i znów nam przybyło - styczeń 2011 2011/02/02 21:08
|
|
|
Ja ostatnio też Herbiego pokochałem. Ale u mnie "służbowo" nowy Żmij - Ekstaza. Podoba mi się ta płyta. Inna od Bajek z ciemnego lasu, ale w żadnym razie nie gorsza.
My parents taught me what life was about, So I grew up the type they warned me about. They said my friends were just an unruly mob And I should get a haircut a get a real job. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|