[b]jacek napisał:Frank stara się nam przekazać jedną rzecz - że jest normalnym facetem, z normalnym-nudnym życiem. I to mu się udaje (od groma nudnych/nieciekawych partii tekstu) i do tego właśnie odnosi się tytuł tej książki. Przewrotne takie

To prawda, że Frank pokazuje się nam jako zwykły facet ale czy był jakimś kosmitą? Może się wydawać mega freak'iem jednakże nie przeczy to jego pracowitości co kosztować musiało "normalnością" Nie łatwo chyba jest ogarnąć całą machinę showbiznesu. A Frank wraz żoną sami swój wózek pchali.
Dla mnie ta lektura była bardzo wciągająca i niezły ubaw z niej miałem bo humoru w życiu Zappy było mnóstwo.
Faktem jest jednak, że każdy ma jakiś obraz (w tym wypadku idola) w głowie i można go łatwo zaburzyć co z reguły nam się nie podoba.
Nie do Ciebie Jacku biję raczej do ogólnych zjawisk społecznych, ludzkich niedoskonałości jak i teorii poznania

Ale co najważniejsze ten wygasły przedwcześnie wątek odżył!
"I o to chodzi i o to chodzi" jak mawiał pewien taksówkarz polskiej superprodukcji