TraLala (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Nowy sie ujawnia i wita. 2011/02/06 17:55
|
|
Witam wszystkich nowych forumowiczów
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów
/Stanisław Lem/ |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Nowy sie ujawnia i wita. 2011/02/06 18:54
|
|
Przyłączam się do powitań
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
olo (Użytkownik)
Expert Boarder
|
|
O:Nowy sie ujawnia i wita. 2011/02/06 19:23
|
|
|
Witaj w naszym gronie, a z nowym prog-rockiem , moim skromnym zdaniem masz kupę racji...ale nie do końca. Dawniej było tak, że w ciągu roku ukazywało się 50 płyt, z czego 5 było słabych, 10 nijakich, 20 dobrych, 10 bardzo dobrych, 3 wybitne a dwie genialne, teraz tygodniowo ukazuje się 500 płyt a reszta proporcji pozostała bez zmian więc wyłapanie tych wybitnych i genialnych graniczy z cudem... Dzięki takiemu forum mamy szansę dotrzeć do właśnie tych perełek, a uwierz mi - one istnieją !
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
kobaian (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Nowy sie ujawnia i wita. 2011/02/17 17:39
|
|
|
Przyłączywszy się do powitań, zgłoszę uwagę od siebie odnośnie relacji między starym i nowym progresem.
Chyba nie o to chodzi, że nie ma dobrych nowych płyt, tylko, że bardzo trudno znaleźć coś dobrego wśród przedstawicieli nowych nurtów muzyki progresywnej. Jeśli dochodzi do tego, że Magma wydaje płytę, która jest kompilacją pomysłów i motywów, które już gdzieś wcześniej się przewijały a mimo to deklasuje te wszystkie albumy popularnych kapel grających w nowych stylach, to o czymś to świadczy. Przewaga dawnych stylów nad nowymi stylami, jeśli chodzi o prog-rock wydaje mi się miażdżąca. To jest czymś bardzo charakterystycznym dla rocka, bo dla porównania, muzyka elektroniczna eksploruje dziś zupełnie inne rejony, niż w latach 70'. Nowe style są zupełnie inne niż stare i trudno jednoznacznie ocenić, że gorsze. Dla mnie Autechre czy Coil to tak samo dobre zespoły jak Kraftwerk czy Mandarynki, nowatorskie, idące do przodu, ale Porcupine Tree to już coś dużo gorszego, niż Pink Floyd, Yes, czy King Crimson, coś dążącego wstecz, mocno ciążącego ku kulturze masowej.
 |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
olo (Użytkownik)
Expert Boarder
|
|
O:Nowy sie ujawnia i wita. 2011/02/26 16:08
|
|
No cóż, nie sposób się z Tobą w wielu kwestiach nie zgodzić ale... jak się dobrze nad tym zastanowić - to widzę w tym pewien paradoks. Otóż Pink Floyd (to Cię może wkurzy...) po Atom Heart Mother skręcił w kierunku ambitnego popu, a płyty typu Division Bell to już czysty pop, natomiast Porcupine Tree to jednak progres, co jednak nie zmienia faktu że zdecydowanie wolę , wręcz kocham bezkrytycznie Floyd, Porcupinów zaś tylko lubię a cenię zdecydowanie mniej. To samo dotyczy Yesów, jeśli chcesz mi wmówić że 90125 lub Big Generator to muzyka progresywna.... Ale też wolę to niż 99% tzw neoproga... A poza tym.... witamy w naszym sewisie..  ))
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|