Witam wszystkich fanów dobrej muzyki.
Zapraszam na mojego bloga:
http://funksworld.blogspot.com/Stronka mi się podoba i postanowiłem się tu zagnieździć.Nazywam się Mirek zwany Funkofil.Jestem już seniorem (rocznik 1965).Muzyka interesowałem się już od dzieciństwa.Dostałem kiedyś od rodzinki z RFN kilkadziesiąt BRAVO z niewyjętymi plakatami i z dnia na dzień stałem się obiektem zazdrości i pielgrzymek wszelkiej maści kumpli, ich kumpli ... i tak dalej.Bylem
KIMŚ!!
Plakaty z tego tygodnika zawisły u wszystkich znajomych i oczywiście u mnie.Byl to okres 1977-78 a wiec Led Zep, Rainbow, ELP,Genesis,Sweet,Slade, Sabbath, UFO,ELO itp.. wtedy 1 liga.Muzykę nagrywałem na mój pierwszy magnetofon marki Tonette (rocznik 1965)potem był ZK 120 przerobiony na 4 ślady, potem,stereofoniczny Uwertura a na koniec Dama Pik.Dźwięk wzmacniałem Zodiakiem i kolumnami 20Wat od Elisabeth.Nagrywało się z trojki albo potem juz w stereo z programu 4(Wieczory płytowe).Pamiętam jak dzisiaj jak napalony leciałem ze szkoły bo Kaczkowski miał puścić pierwszy raz w radiu "Danger money" a potem w Mini Maxie Steve Hillage'a "Live Herald",Premiera "The wall" eh.. łezka się w oku kreci..Mialem to szczęście ze starszy kolega zabrał mnie w 1979 na koncert SBB w Zielonej Górze- to był mój pierwszy koncert rockowy.Bylem pod wrażeniem!Potem nadeszła fala "Muzyki Młodej Generacji"-Perfect,Mech,Kombi,Porter,Ogród Wyobraźni,Cytrus itp.
W telewizji nie było nic, dopiero w 80'tych Szewczyk albo Mann co nieco puścili.Pamiętam jakim szokiem było zobaczenie w TV Whitesnake!!Wszyscy potem o tym w szkole rozprawiali.
Moje muzyczne fascynacje ewoluują,jeszcze w podstawówce był to już zdecydowanie rock , potem miałem fascynacje bluesem, jazzem ,progressivrockiem,a obecnie slucham rożnych rzeczy od Abby do Zappy.Dzieki internetowi mogę dotrzeć do rzeczy, których nie miał bym szans kupić lub przynajmniej posłuchać

.
Jeśli chodzi o współczesny prog rock to muszę z przykrością stwierdzić ze ta formula się wypaliła.Z wyjątkiem niewielu cały ten nurt drepcze w miejscu i jest po prostu nudny.