|
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 07:07
|
|
setezer napisał: Jeszcze odnośnie Genesis - mam nadzieję, że po Trick of the tail jeszcze kilka albumów porządnych się znajdzie, bo jak posłuchałem I can't dance to ręce mi opadły. Czy to ten sam zespół, który nagrał in the cage? Nie wydaje mi się...Po "A Trick Of The Tail" masz jeszcze moim zdnaiem znakomity album "Wind & Wuthering". Na "...And Then There Were Three..." pomimo znacznego uproszczenia formy przez pozostałych trzech panów, także znajdziesz sporo fajnych numerów. W tym wypadku zapraszam na naszą czwartkową audycję http://www.progrock.org.pl/component/
option,com_fireboard/Itemid,42/func,view/catid,59/
id,42697/#42697Będzie nieco o tej płycie. Później warto poznać też album "Duke". To bardzo udana, choć chwilami nie równa płyta. Ale właśnie, paradoksalnie w tej "nierówności" tkwi jej czar (moim zdaniem oczywiście  . Na kolejnych płytach są już raczej pojedyncze utwory, ale i tam się coś znajdzie
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 07:11
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 11:26
|
|
Człowiek ma zawsze ciągotki do łączenia się w wyimaginowane grupy i tworzenie lojalności w opozycji do innych. Nie ma co się dzielić. Swoją drogą posłuchałem Gentle Giant i to jest coś, co ma wielkie szanse na bycie jednym z ulubionych. Cholera! Za duży tych wspaniałych zespołów, których w ogóle nie znam. Nie wiem za co się zabierać w słuchaniu, a jak ma się za dużo wspaniałych rzeczy do odsłuchania/obejrzenia/przeczytania, to żadnej z osobna nie poświęca się odpowiedniej uwagi. Mam nadzieję, że tego uniknę.  Edytowany przez: setezer, w: 2011/08/14 13:55
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 11:40
|
|
setezer napisał: Cholera! Za duży tych wspaniałych zespołów, których w ogóle nie znam. Nie wiem za co się zabierać w słuchaniu, a jak ma się za dużo wspaniałych rzeczy do odsłuchania/obejrzenia/przeczytania, to żadnej z osobna nie poświęca się odpowiedniej uwagi. Mam nadzieję, że tego uniknę. Dokładnie tak to bywa !  Najlepiej taki stan oddaje porzekadło o 10 srokach za ogon trzymanych hehe
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
kobaian (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 13:51
|
|
setezer napisał:Człowiek ma zawsze ciągotki do łączenia się w wyimaginowane grupy i tworzenie lojalności w opozycji do innych. Nie ma co się dzielić.Tu nie chodzi o to, żeby się dzielić, tworzyć kluby towarzyskie itp. Każdy nowicjusz powinien zdać sobie sprawę, że ludzie polecając mu określone zespoły ciągną go w stronę swoich upodobań. Czynią to bez względu na to, czy zaznaczają wyraźnie swoje stanowisko w tej materii czy nie. Ci co mówią o tym wprost, są jak na mój gust zwyczajnie uczciwi. Natomiast Ci którzy na pytanie o ścisły kanon rocka progresywnego (bardzo konkretne pytanie) podają zespoły z okresu schyłkowego, solową twórczość muzyków klasycznych zespołów, zespoły należące do niszowych, lokalnych scen, czy nawet ulubione przeze mnie ekstremy, mimo zapewne dobrych chęci nie potrafią się wznieść ponad swoje gusta. I jeśli tego nie potrafią, to lepiej by było, gdyby uczciwie przyznali się, jak dudia, że są zwolennikami "miękkiego proga" lub dla odmiany muzyki bardziej skomplikowanej, określonej sceny, albo jak ja - "awangardowych dziwadeł". I wtedy jest wszystko jasne. Odpowiadając na pytanie o kanon proga, starałem się swoje aktualne poszukiwania wziąć w nawias. Nie poleciłem Tobie na razie ani jednej swojej obecnie ulubionej kapeli, lecz znane i lubiane zespoły, które dają obraz tego, co się działo w progresywnym kotle lat 70'. Cholera! Za duży tych wspaniałych zespołów, których w ogóle nie znam. Nie wiem za co się zabierać w słuchaniu, a jak ma się za dużo wspaniałych rzeczy do odsłuchania/obejrzenia/przeczytania, to żadnej z osobna nie poświęca się odpowiedniej uwagi. Mam nadzieję, że tego uniknę. Warto zacząć od kilku najwyżej ocenianych przez słuchaczy płyt danego zespołu, a resztę uzupełnić potem. Słuchając dyskografii danej grupy od A do Z, a nie znając kanonicznych płyt pozostałych zespołów, trudno np. odróżnić indywidualny rozwój artystyczny od ulegania modom, nowatorskość od podpatrywania. Poza tym im dłużej trwa okres zapoznawania się z dyskografią danego zespołu, tym dłużej czerpiemy radość z faktu, że może on nas jeszcze czymś fajnym zaskoczyć.  A dobrej muzyki rockowej między 1967 a 1980 rokiem stworzono takie ilości, że na całe życie wystarczy. Bogactwo sprawia, że to co się wydawało dobre na początku, blednie gdy poznamy dokonania innych. Genesis był swego czasu na ten przykład w ścisłej czołówce moich ulubionych kapel, teraz mam za to innych ulubieńców.
 |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 15:29
|
|
Wiesz co kobain ! Nie chce robić wycieczek osobistych bo "nie tędy droga" !  ale czytając od jakiegoś już czasu Twoje posty zastanawiam się czy pisze to człowiek czy jakiś cyborg niczym z utworu Kraftwerk - The Robots....  Nie umniejszam Twej wiedzy ale to wszystko co tam "bazgrolisz" jest jakieś mechaniczne , wyuczone , powiedziałbym nawet mało analogowe a bardziej cyfrowe , jakbyś z encyklopedią Weiss'a siedział przed kompem ! Dla porównania a raczej jako kontrast dla Mr.Kobain'a najbardziej podobają mi się "wpisy" Elsie  Są jakieś naturalne i ludzkie ! To tyle stary! Bez urazy !!!
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 15:53
|
|
Post scriptum . A poza tym bardzo niezręcznym był element tzw.przyznania się do miękkiego proga ...zabrzmiało to tak jakbyśmy nagle znależli się w średniowieczu a każdy kto słucha "na miękko"  - jest grzesznikiem i odmieńcem ! Więc może należało by rozpocząć crusade na awangardowe dziwadła haha ???
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
dudia (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 18:40
|
|
Dajcie już sobie spokój, z tym jajkiem na miękko. Tu na forum jest mnóstwo takich co kochają Marillion , Pendragon , Aragon , Believe i może jeszcze dorzucę np.Clepsydra . Ja jak wiecie , zaliczam się do tego grona. Dla innych to nawet prog nie jest , ale wspólnie tworzymy prog.rock org.pl. Jest dobrze , a będzie jeszcze lepiej . Pod warunkiem , że synteza tych dwóch grup nadal będzie w takiej wzorowej symbiozie. Szkoda gadać o jakiś krucjatach.Muzyka jest tym co nas łączy , a nie dzieli
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/27 20:49
|
|
Generalnie powinienem teraz zniknąć na kilka miesięcy i po sprawdzeniu tych kilkunastu zespołów, które dzięki Wam poznałem, wrócić po kolejne tropy. Odpowiadając na pytanie o kanon proga, starałem się swoje aktualne poszukiwania wziąć w nawias. Nie poleciłem Tobie na razie ani jednej swojej obecnie ulubionej kapeli, lecz znane i lubiane zespoły, które dają obraz tego, co się działo w progresywnym kotle lat 70'.I chwała Ci za to, chociaż gdybyś polecił też swoje ulubione kapele zaznaczając przy tym, że to wykracza poza kanon, to też byłoby wspaniale. Warto zacząć od kilku najwyżej ocenianych przez słuchaczy płyt danego zespołu, a resztę uzupełnić potem. Słuchając dyskografii danej grupy od A do Z, a nie znając kanonicznych płyt pozostałych zespołów, trudno np. odróżnić indywidualny rozwój artystyczny od ulegania modom, nowatorskość od podpatrywania. Poza tym im dłużej trwa okres zapoznawania się z dyskografią danego zespołu, tym dłużej czerpiemy radość z faktu, że może on nas jeszcze czymś fajnym zaskoczyć. Kwestia podejścia do muzyki. Jedni chcą wtopić się w kontekst i słuchają płyty podług kolejności wydania (niezależnie od zespołu), do tego mocno bawią się w czytanie historii muzyków, kontekst realizacji itp. Inni z kolei mają to wszystko po prostu w dupie i słuchają pojedynczych utworów, które wpadły im w ucho. Tworzą playliste w odtwarzaczu z 500 piosenkami, obok Shine on you crazy diamond leży Master of puppets itd. Żadnej drogi nie można wartościować, ale ja osobiście wybrałbym tę pierwszą, gdybym miał wystarczająco czasu i energii. Niestety nie mam, nie chcę się skupić tylko na muzyce, jest wiele innych, ważnych rzeczy w moim życiu, więc wybieram drogę środka. Słucham płyt tylko w całości, staram się po kolei, czasem bliżej poznaję zespół. Najważniejsze jest jednak - tak mi się zdaje - że słucham NAPRAWDĘ. Gdzieś wspominałem co rozumiem przez słuchanie. Muzyka jest tym co nas łączy , a nie dzielOtóż to, muzyka progresywna nas łączy, abyśmy wspólnie mogli zwalczać prymitywne... nie, zaraz, znowu łączymy się w grupę zainteresowanych muzyką rozbudowaną na rzecz walki z prymitywną. I TAK DALEJ. PS Odnośnie słuchania muzyki, czytania książek, oglądania filmów czy obrazów, rzeźb, ekspozycji - ogólnie percypowania sztuki - polecam film Jima Jarmusha - The Limits of Control.  Edytowany przez: setezer, w: 2011/08/14 13:57
 |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2011/04/28 11:34
|
|
Otóż to...łączy  ! Owszem - nie jest pożądane aby tworzyć jakiś Vespół - Zespół kontra "ktoś tam" i narzucać jakąś "encyklopedyczną" pseudo - wiedzę "komuś tam" ale rozmawiać i opowiadać o muzyce ...Nie jesteśmy sektą więc każdy jakąś tam "cegiełkę" dołoży i będziemy mieć THE WALL hehe  Edytowany przez: rafalt, w: 2011/04/28 11:35
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
STACHU (Użytkownik)
Prog Adept
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2012/03/15 12:10
|
|
|
Płyty właśnie posłuchałem po raz kolejny - tym razem z analoga. Wielowątkowość kompozycji zachwyca mnie za każdym razem gdy włączam muze zawartą na tych płytach. Dla mnie jest to mistrzostwo świata!
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
olo (Użytkownik)
Expert Boarder
|
|
O:Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (1974) 2012/03/15 19:48
|
|
..i okolicy...
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|