Szkoda jednak, że panowie z Genesis nie podjęli się kolejnych wypraw i zaczęli grać rzeczy typu I can't dance+
skoro I can't dance nie ma dla mnie żadnej wartości, gdy w pamięci mam dokonania wcześniejsze? Nie wkładajcie mi zatem do ust słów, których nie wypowiedziałem

.
Po prostu wolę progresywne Genesis, tak jak wolę Faulknera od Rowling, chociaż to ta pani sprawia, że miliony dzieci czyta. Dobra, poniżej pasa, ja wiem, ale nie mogłem się powstrzymać

.
Edytowany przez: setezer, w: 2011/05/07 02:26
Edytowany przez: setezer, w: 2011/05/07 02:26
Edytowany przez: setezer, w: 2011/08/14 11:39