Jestes tutaj:  Start arrow Forum


Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
Genesis - A trick of the tail (1976) (1 Przeglądany wątek )
_GEN_GOTOBOTTOM Odpowiedz Ulubionych: 0
Temat: Genesis - A trick of the tail (1976)
#43169
dudia (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis - A trick of the tail (1976) 2011/05/06 22:18  
Lata 70-te też oferowały nam muzyczkę dla mas . Boney M , Ottavan , Drupii
The Teens , Bay City Rollers i wiele wiele innych. Każde dziesięciolecie
ma swoje A-mbitne i N-ie ambitne strony muzyczne.
Fani progresywnego rocka mają dużo przeciwników. Dlaczego ? Może dlatego
że inną muzykę nazywa "TANDETA". Siądź słuchaczu przed instrumentem i
stwórz coś i oceń , co Ci wyszło. Jeżeli będzie to tandeta to bij się w
pierś.
Genesis w latach 80-tych grało muzykę bardziej przystępną , ale czy my
mamy prawo mówić, że to tandeta. Sądzę że nie mamy prawa .
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#43173
setezer (Użytkownik)
Prog Adept
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis - A trick of the tail (1976) 2011/05/07 02:25  
Szkoda jednak, że panowie z Genesis nie podjęli się kolejnych wypraw i zaczęli grać rzeczy typu I can't dance
+

skoro I can't dance nie ma dla mnie żadnej wartości, gdy w pamięci mam dokonania wcześniejsze?

Nie wkładajcie mi zatem do ust słów, których nie wypowiedziałem .

Po prostu wolę progresywne Genesis, tak jak wolę Faulknera od Rowling, chociaż to ta pani sprawia, że miliony dzieci czyta. Dobra, poniżej pasa, ja wiem, ale nie mogłem się powstrzymać .

Edytowany przez: setezer, w: 2011/05/07 02:26

Edytowany przez: setezer, w: 2011/05/07 02:26

Edytowany przez: setezer, w: 2011/08/14 11:39
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#43174
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis - A trick of the tail (1976) 2011/05/07 06:24  
Ja nikomu nic nie "wkładam" !!! Zawsze staram się zilustrować czasy w których działał jakiś wykonawca bowiem właśnie ten aspekt jest najistotniejszy z punktu widzenia - zrozumienia zagadnienia !!! Wiadomo..że od Abacab mamy do czynienia już z innym Genesis ! Podobnie było w 1 poł. 70's , wielu wykonawców czując kasiorkę - celowo a czasami "psim swędem" pobiegło w kierunku GLAM ROCKA (min.Queen ) Także te transformacje wykonawców są w zasadzie bardzo potrzebne bo urozmajcają (nam słuchaczom) muzykę i obcowanie z ową Na koniec przypomnę tylko niezmiernie ciekawą przemianę grupy SWEET która na początku grała niczym "jestem wesoły Romek cyt.MIŚ "a pod koniec kariery niesamowicie rockowo ..chociaż nadal przebojowo ! "to pisałem JA - senior boarder - jutro pisał nie będę bo jestem chory ...łubudubu , łubudubu...."
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#43441
kobaian (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis - A trick of the tail (1976) 2011/05/15 14:05  
dudia napisał:
Siądź słuchaczu przed instrumentem i stwórz coś i oceń , co Ci wyszło. Jeżeli będzie to tandeta to bij się w pierś.

Nie mogę się zgodzić z takim sposobem myślenia. Czy jeżeli nie umiem układać kafelków w łazience, a fachowiec przyjdzie i krzywo je ułoży, to nie wolno mi oceniać jego roboty, bo sam bym lepiej nie zrobił? Wiele osób nie dałoby rady zaśpiewać nawet jak Doda. I co z tego? Nie mogą mieć negatywnego stosunku do tej pani?

Uważam, że nie wchodząc w szczegóły (np. disco polo, porn-grind etc.) w każdym gatunku można stworzyć coś przynajmniej przyzwoitego. U mnie periodyzacja Genesis wygląda tak: okres z Gabrielem to dobra muzyka, do której mam sporo sentymentu, choć z perspektywy czasu mniej już mnie porywa. Okres progresywny z Collinsem nie ziębi ani nie parzy. Okres soft-rockowy to muzyka, której słucham wyłącznie okazjonalnie, ale czasem sprawia mi nawet przyjemność. Natomiast puszczana onegdaj dość często w mediach piosenka "Congo" to kwintesencja wszystkiego, czego nie znoszę. I w dodatku ten towarzyszący temu slogan, że powracają rzekomo do jakiś korzeni, którego nie mogłem zrozumieć.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#43447
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis - A trick of the tail (1976) 2011/05/15 16:35  
Dla mnie Genesis to Genesis bez względu na etap czy też dekadę w której działał ! W podobny sposób moglibyśmy chcieć "wyciąć" czy też zepchnąć na margines okres Sabbath'ów z R.J. DIO na wokalu! A właśnie w moim odczuciu ta krótka przygoda Ronnie'go i mr.Iommi'ego dała B.S. nowego "kopa" i parę kapitalnych albumów !! Oczywiście z tą różnicą że muzyka G. przez lata przechodziła metamorfozy a B.S. grał prawie zawsze tzw"swoje" brzmienie !

Edytowany przez: rafalt, w: 2011/05/15 21:22
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
_GEN_GOTOTOP Odpowiedz
Powered by FireBoard

Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl