Dudia, zachęcałeś mnie ostatnio do zwrócenia uwagi na jakąś argentyńską kapelę - dotarłem do strony zespołu, ale nie udało mi się już znaleźć myspace. Jeśli masz link, to podrzuć proszę
Dziś w ciągu dnia słuchałem intensywnie Śmietany tribucik dla Seiferta. A po pracy...
A po pracy włączyłem takie dziwne coś Deep Purple, co nazywa się
Singles A's & B's (w naszej bazie wygląda to
tak). Kolega Rysiek w
recenzji biografii zespołu ubolewał nad brakiem przekrojowej płyty, która wzbogacałaby wydawnictwo książkowe. Myślę, że
Singles... nadałoby się świetnie. Jest to ciekawa składanka obejmująca okres od powstania zespołu, aż po rozpad. Warto odnotować, że znajdziemy tu kilka perełek, niedostępnych na longplay'ach, np.
Hallelujah - czkawka po udziale Gillana w jednym musicalu, wspaniałe
When a Blind Man Cries, czy trochę inny wariant
Speed Kinga (piano version?).