Jestes tutaj:  Start arrow Forum


Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
Genesis "Selling England By The Pound" (1973) (1 Przeglądany wątek )
_GEN_GOTOBOTTOM Odpowiedz Ulubionych: 0
Temat: Genesis "Selling England By The Pound" (1973)
#20761
eljwt (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis "Selling England By The Pound" (1973) 2009/09/10 23:10  
Svanie wybacz!
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20762
Jester (Admin)
Admin
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis 2009/09/10 23:20  
W tym wypadku chyba też się domyślam, o co chodzi Rafałowi. Dla mnie jednak doszukiwanie się tylko takich elementów w muzyce to jest zbyt mało. To tak jakby w horrorze nie dostrzegać całej akcji, tylko samą krew i przemoc, albo dochodzić do procentowej "zawartości cukru w cukrze"...

Każdy zespół w tym czasie, istniejący od kilku lat, zdążył sobie wyrobić swój styl. Jedni kręcili na maksa (ELP), inni się zaczynali dusić we własnym sosie (Yes po "Close To The Edge" - zaznaczam, że to moje zdanie!). Genesis powoli zmieniali styl, czerpiąc inspirację z mądrości, jaką posiedli na poprzednich albumach. Gdyby nagrywali wciąż tak samo brzmiące płyty, krążące wokół jednego, to z pewnością nie mielibyśmy "A Trick Of The Tail", "Wind & Wuthering" czy "Duke".
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20763
Svan (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis 2009/09/10 23:30  
Jester napisał:
Gdyby nagrywali wciąż tak samo brzmiące płyty, krążące wokół jednego, to z pewnością nie mielibyśmy "A Trick Of The Tail", "Wind & Wuthering" czy "Duke".

Odmienność tych płyt od poprzednich jest wynikiem odejścia najpierw Gabriela, a później Hacketta. To również zmiana priorytetów, a także zdominowania Banksa przez Collinsa i Rutherforda.

Svan
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20764
Svan (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis 2009/09/10 23:31  
eljwt napisał:
Svanie wybacz!

Wybaczyłem już dawno temu .

Svan
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20770
agapotr_2008 (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis "Selling England By The Pound" (1973) 2009/09/11 00:25  
widzę,że mała wojna sie tu wywiązała... Panowie każdy jest inny i ma inne odczucia i pogląd na to samo zjawisko,dla mnie na "SELLING..." nie było już tej magii. natomiast umieszczenie TRÓJMINUTOWCA na tej płycie z zamiarem wejścia do notowań było czystą kalkulacją ze strony wytwórni,która wywarła presję na zespól,a w ten sposób ograniczyła wolność artystyczną muzyków. Jednak GENESIS odpłaciło im się na następnym albumie.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20773
Jester (Admin)
Admin
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis 2009/09/11 06:45  
Svan napisał:
Jester napisał:
Gdyby nagrywali wciąż tak samo brzmiące płyty, krążące wokół jednego, to z pewnością nie mielibyśmy "A Trick Of The Tail", "Wind & Wuthering" czy "Duke".

Odmienność tych płyt od poprzednich jest wynikiem odejścia najpierw Gabriela, a później Hacketta. To również zmiana priorytetów, a także zdominowania Banksa przez Collinsa i Rutherforda.

Svan


Jasne! Myślę, że odejście tych dwóch pierwszych i tak było kwestią czasu. Nawet gdyby Gabriel pozostał po "Lamb", to i tak nie wytrzymałby dłużej niż jeszcze jeden album. Indywidualizm się w nim pielęgnował. Hackett miał w Gabrielu duchowego sprzymierzeńca, więc i w tym wypadku to była kwestia czasu.

Zmierzam do tego, ze czas idzie do przodu. Wszystko się zmienia i ewoluuje i jest to naturalna kolej rzeczy. Podobnie stawało się z muzyką Genesis. Z jej brzmieniem, charakterem...
Oczywiście, że po pewnym czasie najbardziej głodni sukcesu komercyjnego w zespole, panowie Collins i Rutherford skierowali Genesis na inny tor. To dwaj najmniej cenieni przeze mnie muzycy zespołu (co nie oznacza, ze ich nie cenię!).

Genesis było o tyle zjawiskowe, ze potrafiło przetrwać przez te wszystkie lata dzięki właśnie tym zmianom. Ostatnie dokonania miały niewiele wspólnego z pierwszymi. Miały odnieść sukces komercyjny, i odniosły. Osobiście chciałbym, żeby każdy sukces komercyjny na tym świecie tak wyglądał, bo były to płyty (choć lżejsze gatunkowo) bardzo dobre.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20775
Hawklord (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis 2009/09/11 09:21  
Arek napisał:
Svan napisał:
A ja nie wiem co to są te "progresywny patos i zadęcie".

Svan


Svanie, zapytaj Hawklorda. On to wie doskonale.


Nie odwracaj kota ogonem. Zdaje się, że to Ty w tej dyskusji pierwszy raz użyłeś tego określenia.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20782
Svan (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis "Selling England By The Pound" (1973) 2009/09/11 09:55  
Nie odrwracam kota, ani ogonem, ani głową.

Nie użyłem tych określeń. Zapraszam do ponownej lektury tego wątku. Wspomniałem jedynie o nostalgii i zadumie, bo takie emocje wyczuwam w tej muzyce, Hawklordzie

A co to są ten " progresywny patos i zęcie " nadal nie wiem .

Svan
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20783
Arek (Gość)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis 2009/09/11 09:57  
Svan napisał:
Nie odrwracam kota, ani ogonem, ani głową.

Nie użyłem tych określeń. Zapraszam do ponownej lektury tego wątku. Wspomniałem jedynie o nostalgii i zadumie, bo takie emocje wyczuwam w tej muzyce, Hawklordzie

A co to są ten " progresywny patos i zęcie " nadal nie wiem .

Svan


Svanie, to o kocie było do mnie, ale nie mam zamiaru już się odnosić. A o patosie możemy porozmawiać prywatnie.
"Too Much of Everything Is Never Enough"
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20784
Svan (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis "Selling England By The Pound" (1973) 2009/09/11 10:01  
Acha! Popatrz, uderz w stół, a nożyce się odezwą - to pewnie dlatego, że mieszkają ze mną dwa koty.

Svan
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#20785
Yvonne (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis 2009/09/11 10:05  
Czytam i czytam...pięknie piszecie o tej muzyce
Jeżeli można to chciałabym dodać jeszcze parę słów ...
Nie ośmieliłabym się twierdzić , że " Selling England..." to najlepsza płyta zespołu , trzy poprzednie i " The Lamb ... " są dla mnie równie ważne .
Kocham ten album z kilku powodów :
-" The Cinema Show " za cudowny tekst i wersję koncertową
- " Aisle of Plenty " za odmienne brzmienie i klamrę
- " Dancing With.." bo jest takie " staro-angielskie "
- " Firth of Fifth " środkowa improwizacja
- " The Battle ..." za wokal Gabriela ( chociaż wszyscy twierdzą ,że kłóci się tam z muzyką )
Poza tym po raz pierwszy Hackett i Banks w końcu pokazali na co ich stać
Odbiegając od " Selling... ", to dla mnie określenie patosu i tzw " pompy progresywnej " nie jest obce . Dośc często padały te zarzuty nie tylko w przypadku muzyki Genesis . No cóż ,nie chcę dalej drążyć tematu , dodam tylko ,że aczkolwiek nie mam nic przeciwko melodyjnemu graniu , to zdecydowanie wolę Genesis z lat 69-74 .
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#42757
setezer (Użytkownik)
Prog Adept
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Genesis 2011/04/27 11:35  
Jak dla mnie doskonały album, spójny i różnorodny zarazem. Doczepić się mogę jedynie do Fool me more, no i I know what i like po wielu odsłuchaniach się nudzi - odwrotnie niż pozostałe utwory, które z czasem stają się coraz piękniejsze. Chociaż to bardzo przyjemny i naprawdę dobry utwór. Jeszcze troszeczkę Battle jest poza wielką piątką, która jest absolutnie zjawiskowa. Każdy z osobna mógłby pociągnąć płytę, a my tu mamy ich aż 5.

Co do ogólnego rozwoju Genesis - jestem świeżo poznającym i wg mnie od Trespass do Lamb lies down on broadway mamy ciągły rozwój grupy, ale jednocześnie każda z osobna płyta ma swój urok i nie dziwi mnie, że dla kogoś najwspanialszą może być Foxtrot czy Trespass. We wszystkich dostrzegłem wiele wspaniałych momentów. Najdłużej uczyłem się Lamb lies... i ta właśnie płyta jest dla mnie najwspanialsza. Świetny zespół tak w ogólności.

Edytowany przez: setezer, w: 2011/08/14 13:59
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
_GEN_GOTOTOP Odpowiedz
Powered by FireBoard

Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl