Jestes tutaj:  Start arrow Forum


Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
1970 (1 Przeglądany wątek )
_GEN_GOTOBOTTOM Odpowiedz Ulubionych: 0
Temat: 1970
#17900
Arek (Gość)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
1970 2009/05/17 19:26  


Edytowany przez: Arek, w: 2009/05/18 13:20
"Too Much of Everything Is Never Enough"
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#17915
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik jest online Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:1970 2009/05/18 09:56  
Miles Davis - "Bitches Brew" - To nie był pierwszy album Davisa jaki usłyszałem. Wcześniej znałem - i to od lat - część jego dokonać z początku i końca kariery. Tym niemniej moja przygoda z Milesem i w ogóle z jazzem na serio zaczęła się od usłyszenia tej płyty. Bitches Brew to niesamowity klimat, genialne aranżacje, świetne kompozycje. Ten album otwiera wrota do innego wymianu! Wprowadza słuchacza w trans. Muzyka Davisa z tej płyty (i z tego okresu), jest wyjątkowo epatująca, aż duszna, to naprawdę nie jest dla każdego. Ale do mnie trafia. Jestem fanem Davisa od kiedy usłyszałem pierwsze kilka dzięków z otwierającego ten album utworu Pharaoh's Dance. Bitches Brew to mój numer jeden 1970 roku. A jak dobry był to rok chyba każdy wie...

Edytowany przez: Zdzisław_Piec, w: 2009/05/18 09:57
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#22466
Stona (Użytkownik)
Gold Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:1970 2009/10/23 11:47  
Nie powiem jaka jest dla mnie najlepsza płyta roku 1970 ale na pewno wyróżniłbym Soft Machine - Third
Można powiedzieć, że szczytowe osiągnięcie zespołu w klasycznym składzie, niesamowicie rozimprowizowane, przełamujące bariery pomiędzy jazz'em a muzyką rock'ową. Niesamowite partie wokalne i styl gry Wyatt'a, mocny akcent postawiony na sax Dean'a i transowy bas Hopper'a.
Z jednej strony odejście od stylu dwóch pierwszych płyt zespołu ale nowa droga odkryta przez Soft Machine płytą Third do dziś motywuje muzyków (patrz np. polski Sing Sing Penelope)
dizzy dizzy
www.kurde.art.pl
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#22470
Hawklord (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:1970 2009/10/23 15:59  
Nie potrafię chyba wskazać mojego ulubionego albumu z tego roku, bo i Affinity, i Black Sabbath i Arco Iris i Beggars Opera i setki innych...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#22504
Stempel (Użytkownik)
Prog Adept
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:1970 2009/10/23 21:58  
Jeśli chodzi o rocznik 1970 w muzyce progresywnej to muszę przyznać, że był bardzo dobry. Był to rok kiedy każdy ze znaczących klasyków wydał album.
Spośród wszystkich albumów wydanych w tym roku największe wrażenie na mnie wywarły następujące płyty:
Emerson, Lake & Palmer - "Emerson, Lake & Palmer"
Van Der Graaf Generator - "H to He, Who Am The Only One"
Pink Floyd - "Atom Heart Mother"
King Crimson - "In the Wake of Poseidon"
Zdecydowanie się na to, która z tych płyt jest najlepsza uważam za niemożliwe.
Jako, że muzyką progresywną interesuję się dopiero od 4 lat i zawartości wszystkich płyt nie znam jeszcze doskonale, to po kilku przesłuchaniach udało mi się wyróżnić kilka utworów, które chciałbym każdemu polecić.

ELP - Lucky Man
Bardzo ładna nastrojowa ballada. Jest to utwór, który mógłbym odtwarzać bez przerwy. Jednak boję się, że mógłby mi spowszednieć.

Van Der Graaf Generator - House With No Door
Piękny tekst, który idealnie nadaje się do tego by go uczynić tematem obrazu. Skojarzenie, które mi przyszło do głowy może nie jest poprawne, ale utwór ten przypomniał mi o "02 Panic Room" Riverside

Pink Floyd - Atom Heart Mother
W przypadku utworów tak rozbudowanych, często pomijam je w obawie, że nie dosłucham do końca, że nie skupię się wystarczająco. Jednak kompozycja zawsze sprawia mi ogromną przyjemność. Słuchając jej często zauważam, że jednak za szybko się skończyła, że te ponad 23 minuty były nadzwyczaj krótkie. Tak niestety jest z tymi najlepszymi utworami, wymagają wielkiej uwagi ponieważ w innym przypadku mogą łatwo się wymknąć

Piję właśnie wino. O roczniku nie może być tutaj mowy. Jest to zwykłe wino jakie można kupić w sklepie. Jednak nasunęła mi się myśl, że z muzyką, również z tą progresywną jest tak, że im starsza tym lepsza. Jednak należy pamiętać, że nie wszystkie roczniki są tak udane.
Rok 1970 dla muzyki progresywnej był niczym jeden z najlepszych roczników wina Bordeaux
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
_GEN_GOTOTOP Odpowiedz
Powered by FireBoard

Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl