|
|
|
O:Sonda, sonda 2009/09/01 08:20
|
|
Czas leci nieubłaganie, wakacje minęły... Najwyższa pora zakończyć i podsumować sondę. Pytanie tym razem brzmiało: Na nowy album którego z zasłużonych gitarzystów czekasz dzisiaj z największym utęsknieniem?Okazało się, że najwięcej niecierpliwców czeka na nowe dzieło... Pata Metheny'ego (38,9%). Kolejne miejsca w rankingu zajęli: John McLaughlin (27,8%) i Al Di Meola (16,7%). Zestawienie zamykają Allan Holdsworth (11,1%) i Carlos Santana (5,6%). Ciekawie by było skonfrontować te wyniki z liczbą sprzedanych w ostatnim roku płyt. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że gitarzysta, na którego nowy album niemal nikt nie czeka - Santana - dominuje nad pozostałymi, uwzględnionymi w sondzie wykonawcami. Można też powyższy ranking potraktować, jako odczucia fanów co do jakości dzisiejszych nagrań dawnych gigantów, pewnego kredytu zaufania, jakim obdarzamy poszczególnych gitarzystów. W takim przypadku dziwić może przeciętny wynik Di Meoli. Zapraszam do dyskusji. Nie zapomnijcie też poświęcić chwili czasu na nową sondę. Jeśli żadna z odpowiedzi Wam się nie podoba, to zagłosujcie na 'nie', a następnie podajcie w tym miejscu swój typ. Enjoy  Edytowany przez: jacek_chudzik, w: 2009/09/01 08:23
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Sonda, sonda 2009/09/02 10:34
|
|
|
jacek_chudzik napisał: Pata Metheny'ego (38,9%). Kolejne miejsca w rankingu zajęli: John McLaughlin (27,8%) i Al Di Meola (16,7%). Zestawienie zamykają Allan Holdsworth (11,1%) i Carlos Santana (5,6%). Ciekawie by było skonfrontować te wyniki z liczbą sprzedanych w ostatnim roku płyt. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że gitarzysta, na którego nowy album niemal nikt nie czeka - Santana - dominuje nad pozostałymi, uwzględnionymi w sondzie wykonawcami.
Bo Santana nie nagra płyty jazzowej. To truizm, ale dość ważny.
Można też powyższy ranking potraktować, jako odczucia fanów co do jakości dzisiejszych nagrań dawnych gigantów, pewnego kredytu zaufania, jakim obdarzamy poszczególnych gitarzystów. W takim przypadku dziwić może przeciętny wynik Di Meoli.
Nie znam zbyt dobrze nowej twórczości Di Meoli, słyszałem z niej jedynie album Winter Nights (sprzed 10 lat), który był nudny jak flaki z olejem i skutecznie zniechęcił mnie do wgłębiania się w nowsze jego dokonania. Z jego solowych nagrań lubię Elegant Gypsy i jako tako Casino. Debiut toleruję... a reszty nie znam. Jeżeli jest tam coś ciekawego to byłbym wdzięczny za polecenie (z zastrzeżeniem że to co znam Di Meoli znacząco odbiega od mojego jazz rockowego ideału). Samemu nie chce mi się przedzierać przez jego dyskografię.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Sonda, sonda 2009/09/02 20:13
|
|
Przyznam się, że też mam problemy z wysławianiem jego solowych dokonań. Za dużo na nich smooth-plumkania. Niemniej Consequence... jest -nawet jeśli tylko chwilami- ciekawą płytą. A z pewnością można ją nazwać 'obiecującą'. Nie przekreślam Ala. Wierzę, że jeszcze jest w stanie nagrać jakiś niesamowity album. Edytowany przez: jacek_chudzik, w: 2009/09/02 20:13
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Sonda, sonda 2009/11/01 17:43
|
|
Już dawno miałem to napisać, ale milczałem licząc na to że ludzie się nawrócą. W ankiecie niezmiennie prowadzi Chameleon Hancocka. Utwór jest bardzo oryginalny (podobnie jak cała płyta), ale żeby stawiać go nad Meeting Of The Spirits i In a Silent Way  ? BTW. Jacku, szykuje się może jakaś ankieta o polskim fusion?
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Sonda, sonda 2009/11/01 18:00
|
|
Spokojnie, bez nerwów  Przecież pytanie nie jest o "najlepszy utwór". Hymn chciałbym rozumieć tu jako coś innego, coś sztandarowego, popularnego, kojarzącego się z czymś. Ja póki co żałuję, że osoby, które wybrały odpowiedź "inny" nie wskazały jaki na forum. A skoro tak, to nie wróżę przyszłości takiej opcji w kolejnych sondach Polska mówisz... Coś się wymyśli. Chyba, że masz już jakiś pomysł?
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Sonda, sonda 2009/11/01 19:35
|
|
|
jacek_chudzik napisał: Polska mówisz... Coś się wymyśli. Chyba, że masz już jakiś pomysł?
Pomysły: 1. Oczywisty :który najlepszy? 2. Z perspektywy naszych kompleksów narodowych : gdybyś mógł wypromować za granicą jeden polski zespół fusion, to jaki byś wybrał? 3. I jeszcze wymyśliłem : który polski przedstawiciel nurtu fusion wykształcił najbardziej oryginalny styl?
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Sonda, sonda 2009/11/02 06:59
|
|
Pomyślimy... Podoba mi się 2. 1 i 3 - mogą się zlać ze sobą. Poza tym, znowu wyjdzie, że kogoś faworyzuje
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Sonda, sonda 2009/11/17 21:28
|
|
Niech się dzieje... Przyszedł najwyższy czas, powiał "wiatr odnowy" - pożegnajmy kolejną naszą sondę. Pytanie brzmiało: który z wymienionych utworów gotowy/gotowa jesteś uznać za hymn nurtu fusion? Bezapelacyjnie zwyciężył Chameleon H. Hancocka, który zdobył 50% Waszych głosów. W tyle pozostały takie "szlagiery", jak Meeting Of The Spirits Mahavishnu Orchestra (21,4%), a także In a Silent Way Davisa i Peaches en Regalia Zappy (oba utwory - 7,1% głosów). Co ciekawe, 14,3% biorących udział w zabawie wybrało odpowiedź inny, niewymieniony powyżej. Szkoda tylko, że osoby tak głosujące nie pokusiły się o wskazanie swego typu na forum... Oczywiście od razu ruszamy z nową sondą - dzięki Bartosz za pomoc A zatem głosujcie, komentujcie... Jeśli chcecie uzasadnić swój wybór, do czego gorąco zachęcam - uzasadniajcie. Nawet jeśli jednym zdaniem. Od tego jest to forum. Miłej zabawy
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Sonda, sonda 2009/11/20 20:19
|
|
Ale dlaczego?! Nie mogę zrozumieć nie tylko że Chameleon Hancocka wygrał (i to z taką przewagą głosów), ale że w ogóle znaleźli się tacy którzy na ten utwór głosowali. Kompletnie nie wiem o co w tym chodzi. Ja głosowałem chyba na Meeting Of The Spirits, albo na In a Silent Way, sam już nie pamiętam. Do głowy mi nie przyszło że ktoś może zagłosować na utwór Herbiego, który jak dla mnie nie jest ani jego najwybitniejszym dziełem, ani nawet najlepszym numerem z Head Hunters, tym bardziej pojąć nie mogę dlaczego miałby być hymnem fusion. Może mnie ktoś oświecić w tej kwestii? W nowej ankiecie jeszcze nie głosowałem. Jak tylko zapoznam się z twórczością niektórych artystów którzy na niej figurują, a których nie słyszałem (czy raczej nie słyszałem solowo) od razu zagłosuję.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Sonda, sonda 2009/11/21 13:19
|
|
Nie sądzę, aby korona komukolwiek z głowy spadła przez taki wynik sondy. Jest inaczej, jest NIEPRZEWIDYWALNIE, jest ciekawie. Mnie to cieszy. Nie zamierzam tu tłumaczyć internautów, którzy nie oddali głosu na wykonawców, którzy według Ciebie powinni wygrać, bo nie zrobili nic złego  Przy założeniu - poniekąd słusznym - że Miles jest debeściak, nie ma sensu robić jakichkoleik sond, bo za każdym razem powinien on wygrać. Prawda? Nawet w ankiecie na najlepszego białego muzyka fusion To jest zabawa. Sonda ma pokazywać bardziej nasze nastroje, niż być testem z wiedzy o fusion. Czy nazwałbyś Mazurek Dąbrowskiego najlepszą polską piosenką? Czy układając plebiscyt na najlepszy polski utwór muzyczny brałbyś Mazurek w ogóle pod rozwagę? Wątpię
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Sonda, sonda 2009/11/21 14:00
|
|
|
Ale ja nie mówię że te wyniki są złe czy dobre. Po prostu kompletnie ich nie rozumiem i liczę na to że ktoś - najlepiej jeden z tych co głosowali na Kameleona - mi to wyjaśni.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Sonda, sonda 2009/12/13 17:07
|
|
Może gdyby zamienić słowo "hymn" na "przebój" wyszłoby klarowniej?  Może... Kameleon jest fantastycznym kawałkiem, który razem z całą płytą porwał rzesze młodzieży niezainteresowanej jazzem (fusion) w latach 70. To na sukces albumu Head Hunters wkurzał się Miles, to Kameleon przyciągał ludzi na koncerty organizowane na stadionach. Jazz na stadionach - to było coś  Tak - myślę na głos... I, co by nie gadać, podświadomie na ten właśnie utwór czekałem przez cały koncert Hancocka. A gdy go zagrał... Odlot ...i choć będąc na koncercie Five Peace Band, wiedziałem, że McLaughlin z Coreą grają In a Silent Way/It’s About That Time i choć zagrali ten, jakby nie patrzeć, hymn fusion i choć wszystko było ekstra, to nieziemsko było usłyszeć na żywo właśnie Kameleona... Ech... Nie wiem Bartoszu, czy są to rzeczy do racjonalnego wytłumaczenia
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|