na dużym koncercie zespół ma ten komfort, że nie słyszy tego co się dzieje z przodu

odechciewa się jak sie okazuje, że nawet koncert w krakowie ciężko załatwić, a jak się już załatwi to knajpa odwołuje bo ma taki kaprys...
tak czy siak, apropos koncertów - zapraszam do cafe szafe w ten piątek (30.10) - koncert charytatywny dla Uli. zagramy akustycznie (bo są źli sądziedzi (nie wątpię, że właścicielowi cafe szafe też się przez to odechciewa)).
a 19.11 zagramy w lokatorze (bo to chyba jedyna knajpa gdzie bezwarunkowo i zawsze nas chcą).