Jestes tutaj:  Start arrow Forum


Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) (1 Przeglądany wątek )
_GEN_GOTOBOTTOM Odpowiedz Ulubionych: 0
Temat: O:Jeff Buckley 'Grace' (1994)
#17964
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/05/21 07:58  
Pierwszy i jedyny w pełni skończony album nieodżałowanego Jeffa Buckley'a. Niesamowity debiut. Niesamowita muzyka. Rock przeplatający się z folkiem, trącący lekko muzyką pop. Niby nic niezwykłego, a jednak jest to absolutnie niezwykły i magiczny album. Liryczne utwory i niesamowity wokal Buckley'a sprawiają, że od tej muzyki ciężko jest się uwolnić. Album do bólu emocjonalny, romanyczny, może nawet trochę łzway, lecz przede wszystkim - piękny. Lata '90 to dla mnie 'Grace' Buckley'a.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18053
Goornik (Użytkownik)
Senior Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/05/25 13:02  
Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami
Jak dla mnie najpiękniejsza płyta lat 90-tych i jedna z najbliższych mi płyt w ogóle. Magiczna od początku do końca, płyta bez słabych momentów. Absolut!
...all we need to do is make sure we keep talking...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18062
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/05/26 07:44  
Słabe momenty? Na oryginalnej płycie ich brak, niestety od jakiegoś czasu wydawca uszczęśliwia nas utworem Forget Her. Jest on uroczy i ładny, ale zupełnie niepotrzebny na tej perfekcyjnej płycie. Zwłaszcza, że umieszczany jest on na końcu (przynajmniej mojego) krążka, po Dream Brother, gdzie też zupełnie nie pasuje i lekko rozbija zakończenie płyty. Ale to szczegół...

Zawsze zastanawiała mnie też ta różnica między np. cudowną Grace a średniawą już, brudną i bardzo oporną koncertówką Mystery White Boy, między Grace a tym, co usłyszeć można na niedokończonym albumie Sketches.... Czyżby Grace była jednorazowym przebłyskiem geniuszu? Co nagrałby Jeff, gdyby żył do dziś?

Edytowany przez: jacek_chudzik, w: 2009/05/26 07:45
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18063
Goornik (Użytkownik)
Senior Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/05/26 08:52  
Problem ze "Sketches..." jest taki, że ciężko ją jednoznacznie ocenić. Jak sam tytuł mówi są to tylko szkice utworów i ciężko w sumie dywagować jak by te utwory brzmiały gdyby tragiczna śmierć Jeffa Buckleya nie przerwała prac nad nią. Z jednej strony jest coś w tych brudnych roboczych wersjach a z drugiej czuć, że utwory te jeszcze nie nabrały ostatecznego blasku. Co do koncertówek to mnie podoba się "Live in Chicago" (udało mi się swego czasu dorwać w Saturnie zestaw Grace CD + Live in Chicago DVD w bardzo atrakcyjnej cenie).

A czy Grace to tylko przebłysk geniuszu? Jeżeli tak to poprzez swoja śmierć Jeff stał się muzykiem kultowym, który nagrał jedną, ale za to genialna płytę, choć ja osobiście mam wrażenie, że to nie był tylko i wyłącznie przebłysk i wraz z jego śmiercią straciliśmy bezpowrotnie wiele znakomitych płyt, których nie zdążył nagrać.
...all we need to do is make sure we keep talking...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18064
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/05/26 09:13  
A spotkałeś się może ze zdaniem, że w jego twórczości słychać inspiracje Led Zeppelin?
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18488
Goornik (Użytkownik)
Senior Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/06/08 13:28  
jacek_chudzik napisał:
A spotkałeś się może ze zdaniem, że w jego twórczości słychać inspiracje Led Zeppelin?
Jak dla mnie dość zaskakujące porównanie aczkolwiek twórczość Zeppelinów znam bardzo wybiórczo, więc nie podejmuję się porównywania
...all we need to do is make sure we keep talking...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18751
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/06/14 21:38  
Samemu też na to nie wpadłem, ale odkąd kolejne osoby, które "zarażałem" Buckley'em zwracały mi na to uwagę, to zacząłem myśleć, że coś w tym jest. Może nawet więcej niż siła sugestii...

Nie chodzi o jakieś cytaty, ale bardziej o pewien klimat, zbliżone -chwilami- brzmienie.

Głowy za to nie dam. Traktuję jako taką... ciekawostkę.

Zawsze można powiedzieć, że Zeppelini są tak, czy inaczej wpisani w biografię Buckley'a, ale raczej mało fortunnie - na zasadzie 'last goodbye'. Znasz tę historię?

Edytowany przez: jacek_chudzik, w: 2009/06/14 21:39
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18817
Goornik (Użytkownik)
Senior Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/06/17 08:25  
jacek_chudzik napisał:
Zawsze można powiedzieć, że Zeppelini są tak, czy inaczej wpisani w biografię Buckley'a, ale raczej mało fortunnie - na zasadzie 'last goodbye'. Znasz tę historię?
Nie znam. Mógłbyś ją przybliżyć?

Edytowany przez: Goornik, w: 2009/06/17 08:28
...all we need to do is make sure we keep talking...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18824
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/06/17 14:14  
29 maja 1997 roku Jeff z kumplem poszli nad rzekę, jakiś mały dopływ Mississippi. Jeff nucąc Whole Lotta Love wszedł do wody. Po chwili jego kompan już nie mógł go dojrzeć... Ciało Buckley'a odnaleziono dopiero po kilku dniach.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#18828
Goornik (Użytkownik)
Senior Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jeff Buckley 'Grace' (1994) 2009/06/17 15:09  
Historię śmierci artysty oczywiście znam, nie znałem jej jednak tak szczegółowo (tzn. nie wiedziałem, co nucił idąc do wody).
...all we need to do is make sure we keep talking...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
_GEN_GOTOTOP Odpowiedz
Powered by FireBoard

Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl