Otwieram dla zainteresowanych kącik "Wujek Hawklord proponuje"

Na pierwszy ogień Shark Move.
Rock psychodeliczny w najlepszym wydaniu, nagrany w jeden dzień w... Indonezji

Pozycja poza brzmieniem nie odstaje od ścisłej zachodniej czołówki, a sam fakt powstania tak nowoczesnej rockowej muzyki w Indonezji budzi podziw. Żadnego beatu i ściemy, tylko prawdziwie długie włosy, ostre gitary, psychodeliczna atmosfera... i 3 wybitne utwory w języku angielskim - My Life, Butterfly oraz Evil War. Choć pod koniec płyty ciśnienie nieco siada to i tak jest cudowna i każdy badacz proga "pozaeuropejskiego" powinien się z nią zapoznać.