|
|
|
Rok 2008 2008/05/16 19:25
|
|
|
Czy jakieś tegoroczne płyty wprawiły Was już w zachwyt? Z tych które dotarły do mnie to najbardziej mną zkręciły nowe wydawnictwa Moongarden i Magenty.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Rok 2008 2008/05/19 14:13
|
|
Z tych tegorocznych to znam jedynie Ayreon, ale zachwytu nie było. Czekam na możliwość zapoznania sie z nowym Opeth, No-man, Moon Safari,... zwłaszcza Opeth mam nadzieję, że druga połowa roku będzie pod tym względem znacznie lepsza  Edytowany przez: admin, w: 2008/05/20 07:43
Twenty years from now you will be more disappointed by the things that you didn't do than by ones you did do. So throw off the bowlines. Sail away from the safe harbor. Catch the trade winds in your sails. Explore. Dream. Discover. --Marc Twain-- |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Perkun (Użytkownik)
Senior Boarder
|
|
O:Rok 2008 2008/05/19 22:02
|
|
|
Witam!
Z tegorocznych pozycji jak na razie:
Ayreon Magenta Loco Star
Czekam na nowe Opeth i projekty Szadkowskiego.
Pozdrawiam!
Rock progresywny-ambitna muzyka dla wrażliwych ludzi.... |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Rok 2008 2008/05/19 22:14
|
|
Ostatnio miło zaskoczył mnie debiut indie-post rockowego islandzkiego, jednoosobowego projektu Borko (płyta Celebrating Life)i kolejna, świetna pozycja awangardowego folku Niemców z Taunus (płyta Harriet). Oczywiście, jak Koledzy, również czekam na płytę Opeth. Nawiasem mówiąc ma mi być już dostarczona z chwilą wyjścia na rynek (o ile się nie mylę 3 czerwca) szpan
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Rok 2008 2008/06/27 22:39
|
|
|
Rozczarowania to przede wszystkim nowe albumy The Tangent i Ayreon. Na razie najbardziej cieszy mnie DVD Pär Lindh Project In Concert: Live in Poland.
Przed ścianą płaczu stoją błazny Śmieszą ich cieni własnych podrygi A śmiech ich pusty, śmiech ich straszny Lepiej być nikim Jonasz Kofta |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Rok 2008 2008/06/30 10:32
|
|
Opeth, No- Man, akustyczne Porki ( jako ciekawostka), Czesław Spiewa Rozczarowanie Binarka Ayreon, shity DT  mam trochę pogiętej muzyki z Mals - jest fajne - ale napisze więcej jak się obrobię z czasem. Podoba mi się nowy Sigur Ros - ale nie klęczę i nie pieję z zachwytu
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Trybik (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Rok 2008 2008/07/11 18:26
|
|
|
My parents taught me what life was about, So I grew up the type they warned me about. They said my friends were just an unruly mob And I should get a haircut a get a real job. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Michał (Użytkownik)
Prog Adept
|
|
O:Rok 2008 2008/07/14 09:55
|
|
Sporo fajnego post-metalu się ukazało. Nadja, Ulver, Cult of Luna, Earth, Boris itp. A tak to Opeth (choc gorszy niż "duchowy" poprzednik), No Man, Nosound, Mars Volta i solowy Omar R., Moonagarden (niezły). Gdzieś na granicy - Coldplay i Sigur Ros. Jak zawsze - prawdziwe perły tylko z podziemia. Np. drone'owy Fear Falls Burning. Nagrywają zawsze takie same płyty, ale mi to przeszkadza.
KaNe |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Trybik (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Rok 2008 2008/07/24 17:48
|
|
Do nagrania debiutu szykuje się łódzkie Orchid. Nie nasz profil zupełnie, ale muzyka cudna. Takie knajpiane granie pod Suzanne Vegę czy Cave'a. Pani wokalistka się zna na rzeczy. I w ogóle kapitalne piosenki, to najważniejsze.
My parents taught me what life was about, So I grew up the type they warned me about. They said my friends were just an unruly mob And I should get a haircut a get a real job. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Rok 2008 2008/11/04 14:58
|
|
|
Zawsze narzekam na każdy rok, że słaby, że nijaki, że w tamtym a tamtym roku było więcej dobrych płyt, ale co ciekawe - ten rok nie jest taki zły. Oczywiście nic nie ma już szansy prześcignąć wielkiego wybuchu 1969-1971, ale jest całkiem całkiem, jak na XXI wiek.
A więc tak:
1. Druga płyta naszego polskiego Believe- Yesterday is a Friend jest całkiem przyzwoita, jak na ten polski prog. Nie znam ich debiutu, ale grają całkiem ciekawie, szczególnie podoba mi się wykorzystanie skrzypiec elektrycznych. 2. Debiut dziwacznej formacji Birds and Buildings - Bantam to Behemoth. Grają jazz-rocka połączonego z zeuhlem, ale w starym dobrym stylu! Dużo tutaj fusion i fajnych pasaży - jest to tzw retro-prog. 3. 4 płyta (podwójna) jednego z moich ulubionych zespołów XXI wieku Hammers of Misfortune - Fields/Church of Broken Glass. Tym razem nieco zwolnili i poświęcili się głównie na graniu retro-hard rocka w stylu Led Zeppelin i Uriah Heep, oczywiście w tylko im dostępny sposób - płyta jest bardzo skomplikowana w przeciwieństwie do jej bardziej, metalowych poprzedników. 4. Kolejny fenomen! Metus to bodaj pierwszy polak który tworzy darkwave na bardzo wysokim, światowym poziomie. Jest to jego trzecia płyta, najdojrzalsza i moim zdaniem - najlepsza! To chyba najciekawsza płyta tego roku. 5. Opeth - Watershed - oczywiście Opetha nie mogło tu zabraknąć. Dla mnie Watershed to ich najlepszy album od czasów Deliverance/Damnation. Jest znacznie ciekawszy niż Ghosts of Perdition, który nie do końca mnie przekonał. 6. Van Der Graaf Generator - Trisector - niesamowite że te dziadki jeszcze mają siłę grać - i to jak! Utwory są krótsze, momentami przyjmują bardziej rockową postać, ale wciąż jest świetnie! A głos Petera Hammilla - uwielbiam. 7. Willowglass - Book of Hours. Kolejna pozycja retro-progowa. Tym razem mamy doczynienia z płytą instrumentalną. Muzyka przypomina Genesis z okresu 72-74 (czyli oczywiście najlepszego i naszego ulubionego!). Mamy tutaj wszystko co progresywny maniak ceni - organy, flecik, dużo klasycznej i akustycznej gitary, epicki rozmach i wspaniałe muzyczne opowieści. Aha, okładka też jest cudowna.
Edytowany przez: Frippotronic, w: 2008/11/04 15:09
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Rok 2008 2008/11/04 22:59
|
|
Jeszcze za wcześnie na podsumowania, choć i tak pierwsze 3 miejsca już u mnie są zajęte  1. Tiamat - Amanethes 2. Motorhead - Motorizer 3. Korpiklaani - Korven Kuningas Na całe podsumowanie trzeba poczekać. Na pewno ta trójka się nie zmieni.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|