Jestes tutaj:  Start arrow Forum


Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
O:Rock Psychodeliczny Space Rock (1 Przeglądany wątek )
_GEN_GOTOBOTTOM Odpowiedz Ulubionych: 0
Temat: O:Rock Psychodeliczny Space Rock
#41745
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/05 09:30  
Jakoś pusto tutaj więc postanowiłem wpisać cosik ..... Wymarzone miejsce jest to dla kapeli HAWKWIND ! Ciekawe czy Dave Brock ciągnie dalej ten walec psycho - space - rockowy ??? Pewnie tak hmmm 42 lata funkcjonowania ! Tylko Rolling Stonsi i "madziarska " Omega są żywotniejsi hehe
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#41749
agapotr_2008 (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/05 11:39  
a możesz mi zarekomendować ich najlepsze Twoim zdaniem albumy?. Bo słyszałem ich jakąś składankę ,ale dobór utworów nie był chyba reprezentatywny dla ich twórczości.POZDRAWIAM
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#41754
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/05 12:13  
Warrior on the Edge of Time to chyba najlepszy ich album. Tru fani Hawkwinda mówią, że to już w zasadzie było po ptokach i że najlepsze to co przed Wojwonikiem, no ale jednak to jest najsłynniejszy album zespołu. I chyba na początek jest najlepszy. Hawkiwndowym numerem dwa zdaje się być Hall of the Mountain Grill. No i jeszcze rewelacyjny jest koncert Space Ritual, tylko, że to jednak trochę mniej nośna muzyka. Brudna, jednostajna, czasem brzmiąca jak rozlazły, monotonny punk z psychodelicznymi klawiszami. Świetna muzyka, ale nie każdego zauroczy, a już na pewno nie po jednym przesłuchaniu. A jako numer cztery polecam Doremi Fasol Latido. Trochę mocniejsze granie niż Wojownik czy HotMG, na pewno nie tak melodyjne, ale też nie tak przytłumione jak SR.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#41755
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Rock Psychodeliczny Space Rock - Hawkwind 2011/04/05 13:34  
Bezwzględnie tak jak to uprzedził mnie niejaki BARTOSZ albumem "pomnikiem " tej kapeli jest Warrior on the edge of time ! Jako że pierwszy raz słuchałem tej płyty mając kilkanaście lat i from time to time sobie ją przypominam - stwierdzam że jest to arcydzieło (niestety jedyne w ich dorobku ) ! Owszem - Do re mi.... , Hall of the mountain.....The Xenon codex (to juz lata 90e)ale Wojownik na krawędzi czasu który ukazał się w 1975 roku śmiało może konkurować z Wish you were here - PF która jest z tego samego roku !! Jest tam (w Warrior....) cała paleta dżwieków i gadżetów , melodeklamacji które niebywale pobudzają wyobraznie ! ....na razie tyle chociaz o tym albumie mógłbym pisac w nieskończoność....
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#41756
agapotr_2008 (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/05 13:36  
dziękuje za odpowiedz,na pewno dotrę do tych tytułów.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#42060
kobaian (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/14 00:57  
Miałem tego pecha, że dotarłem do Hawkwind dość późno, poznawszy uprzednio nie tylko klasyczną Wielką Szóstkę, Gigantów i Generatora, ale także trochę awangardy, sceny Canterbury, krautrocka. I miałem z tym nie lada problem, bo nie znalazłem w tej muzyce żadnej przyjemności. A myślałem sobie tak: na co komu, kto wielbi wczesnych Floydów, Gong, chętnie słucha Can, nie pogardzi Tangerine Dream albo Ash Ra Tempel taka mieszanka kosmicznych efektów z prostym ćpuńskim rockowym rzępoleniem? Oczywiście posłuchałem tego trochę więcej i zmieniłem zdanie na lepsze, ale cieszyć się tym tak, jak ktoś kto dopiero odkrywa "kosmos" dzięki tej kapeli raczej nigdy nie będzie mi dane.

W każdym razie dla tych, dla których tajniki kosmosu pozostają wciąż niezgłębione, zaznajomienie się z kapelą jest mocno zalecane.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#42063
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/14 08:16  
.......taka mieszanka kosmicznych efektów z prostym ćpuńskim rockowym rzępoleniem? Właśnie !!! i o owe rzępolenie mnie takze sie rozchodzi . Mozna zdzierżyć 2ie ..no kilka płyt z jednostajnym , ćpuńskim i jednokopytnym "rzępoleniem" ale nie prawie całą dyskografię Dlatego też Warrior on the edge of time i np.Hall of the mountain grill są albumami "perełkami" w twórczości Hawkwind - którą to twórczość Dave Brock doprowadził do owej jednokopytności Ale ma Hawkwind rzesze fanów i istnieje od 69 roku więc chyba jest to jakaś miara "klasy" i szacunku dla zespołu!!?
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#42064
kobaian (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/14 11:49  
Warrior to bardzo udana płyta, temu nie zaprzeczę i nie trzeba mnie do niej przekonywać.

Co do wcześniejszych rzeczy mnie rażą nie tyle same "ćpuńskie klimaty", bo słucham chętnie takiej muzyki. W ogóle słucham wiele rzeczy, które mają bezpośredni związek z tym, co we wczesnym Hawkwind jest, "dziwaczne", transowe, "porąbane" itp. Gdy w środku takiego Doremi... muzycy wpadają w trans, to ja to jak najbardziej czuję i przemawia to do mnie.

Dla mnie problem stanowi coś innego. Mam wrażenie, że żeby polubić takie Doremi..., trzeba nie tylko lubić psychodelię, ale takiego rocka na zasadzie "prosto z kopniakiem i do przodu". Czyli coś, co mnie właściwie nigdy specjalnie nie kręciło (może poza jakimś krótkim okresem w liceum, gdy słuchałem punk-rocka). Ja zacząłem się wgłębiać w muzykę rockową dzięki Led Zeppelin, Cream, Black Sabbath, równolegle zagłębiałem się progres, który od razu stał się moim ulubionym gatunkiem rocka. Natomiast takiego AC/DC nigdy nie słuchałem - jak leci to w radio to jest ok, czasem i ja podskoczę przy tym, przytupnę itp. - ale absolutnie nie wyobrażam sobie wysłuchiwania całych dyskografii zespołów grających kilkuakordowego rocka. No a we wczesnym Hawkwind jest sporo takiego grania, skontrastowanego co prawda z psychodelią, ale przecież jest wiele zespołów grających samą psychodelię, bez tych elementów za którymi nie przepadam.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#42068
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/14 14:02  
Otóż to ! Bardzo dobre porównanie z AC/DC .Muszę przyznać że uwielbiam ich i raczej nie jest to taki monotonny "walec" jak na kilku czy kilkunastu albumach Hawkwind ale....także nie wyobrażam sobie zapuszczenia w uszy kilku pod rząd ich(ac/dc) płyt ! Z tym że na pewno bym ten fakt "przeżył" , natomiast po kilku płytach"jednokopytnych " Hawkwind mogłoby być róznie hehe .Być może knif tkwi w ilości bowiem "jastrzębie" łącznie z kompilacjami popełnili ponad 40 płyt ??! Nie wiem , być może gdyby ich dyskografia była skromniejsza wszystko byłoby bardziej przejrzyste i atrakcyjne !
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
_GEN_GOTOTOP Odpowiedz
Powered by FireBoard

Copyright © 2007-2012 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl