rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/05 09:30
|
|
Jakoś pusto tutaj więc postanowiłem wpisać cosik .....  Wymarzone miejsce jest to dla kapeli HAWKWIND ! Ciekawe czy Dave Brock ciągnie dalej ten walec psycho - space - rockowy ??? Pewnie tak  hmmm 42 lata funkcjonowania ! Tylko Rolling Stonsi i "madziarska " Omega są żywotniejsi hehe
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/05 11:39
|
|
|
a możesz mi zarekomendować ich najlepsze Twoim zdaniem albumy?. Bo słyszałem ich jakąś składankę ,ale dobór utworów nie był chyba reprezentatywny dla ich twórczości.POZDRAWIAM
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
Bartosz (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/05 12:13
|
|
|
Warrior on the Edge of Time to chyba najlepszy ich album. Tru fani Hawkwinda mówią, że to już w zasadzie było po ptokach i że najlepsze to co przed Wojwonikiem, no ale jednak to jest najsłynniejszy album zespołu. I chyba na początek jest najlepszy. Hawkiwndowym numerem dwa zdaje się być Hall of the Mountain Grill. No i jeszcze rewelacyjny jest koncert Space Ritual, tylko, że to jednak trochę mniej nośna muzyka. Brudna, jednostajna, czasem brzmiąca jak rozlazły, monotonny punk z psychodelicznymi klawiszami. Świetna muzyka, ale nie każdego zauroczy, a już na pewno nie po jednym przesłuchaniu. A jako numer cztery polecam Doremi Fasol Latido. Trochę mocniejsze granie niż Wojownik czy HotMG, na pewno nie tak melodyjne, ale też nie tak przytłumione jak SR.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Rock Psychodeliczny Space Rock - Hawkwind 2011/04/05 13:34
|
|
Bezwzględnie tak jak to uprzedził mnie niejaki BARTOSZ  albumem "pomnikiem " tej kapeli jest Warrior on the edge of time ! Jako że pierwszy raz słuchałem tej płyty mając kilkanaście lat i from time to time sobie ją przypominam - stwierdzam że jest to arcydzieło (niestety jedyne w ich dorobku ) ! Owszem - Do re mi.... , Hall of the mountain.....The Xenon codex (to juz lata 90e)ale Wojownik na krawędzi czasu który ukazał się w 1975 roku śmiało może konkurować z Wish you were here - PF która jest z tego samego roku !! Jest tam (w Warrior....) cała paleta dżwieków i gadżetów , melodeklamacji które niebywale pobudzają wyobraznie ! ....na razie tyle chociaz o tym albumie mógłbym pisac w nieskończoność....
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/05 13:36
|
|
|
dziękuje za odpowiedz,na pewno dotrę do tych tytułów.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
kobaian (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/14 00:57
|
|
Miałem tego pecha, że dotarłem do Hawkwind dość późno, poznawszy uprzednio nie tylko klasyczną Wielką Szóstkę, Gigantów i Generatora, ale także trochę awangardy, sceny Canterbury, krautrocka. I miałem z tym nie lada problem, bo nie znalazłem w tej muzyce żadnej przyjemności. A myślałem sobie tak: na co komu, kto wielbi wczesnych Floydów, Gong, chętnie słucha Can, nie pogardzi Tangerine Dream albo Ash Ra Tempel taka mieszanka kosmicznych efektów z prostym ćpuńskim rockowym rzępoleniem? Oczywiście posłuchałem tego trochę więcej i zmieniłem zdanie na lepsze, ale cieszyć się tym tak, jak ktoś kto dopiero odkrywa "kosmos" dzięki tej kapeli raczej nigdy nie będzie mi dane. W każdym razie dla tych, dla których tajniki kosmosu pozostają wciąż niezgłębione, zaznajomienie się z kapelą jest mocno zalecane.
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/14 08:16
|
|
.......taka mieszanka kosmicznych efektów z prostym ćpuńskim rockowym rzępoleniem? Właśnie !!! i o owe rzępolenie mnie takze sie rozchodzi . Mozna zdzierżyć 2ie ..no kilka płyt z jednostajnym , ćpuńskim i jednokopytnym "rzępoleniem" ale nie prawie całą dyskografię  Dlatego też Warrior on the edge of time i  np.Hall of the mountain grill są albumami "perełkami" w twórczości Hawkwind - którą to twórczość Dave Brock doprowadził do owej jednokopytności  Ale ma Hawkwind rzesze fanów i istnieje od 69 roku więc chyba jest to jakaś miara "klasy" i szacunku dla zespołu!!?
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
kobaian (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/14 11:49
|
|
|
Warrior to bardzo udana płyta, temu nie zaprzeczę i nie trzeba mnie do niej przekonywać.
Co do wcześniejszych rzeczy mnie rażą nie tyle same "ćpuńskie klimaty", bo słucham chętnie takiej muzyki. W ogóle słucham wiele rzeczy, które mają bezpośredni związek z tym, co we wczesnym Hawkwind jest, "dziwaczne", transowe, "porąbane" itp. Gdy w środku takiego Doremi... muzycy wpadają w trans, to ja to jak najbardziej czuję i przemawia to do mnie.
Dla mnie problem stanowi coś innego. Mam wrażenie, że żeby polubić takie Doremi..., trzeba nie tylko lubić psychodelię, ale takiego rocka na zasadzie "prosto z kopniakiem i do przodu". Czyli coś, co mnie właściwie nigdy specjalnie nie kręciło (może poza jakimś krótkim okresem w liceum, gdy słuchałem punk-rocka). Ja zacząłem się wgłębiać w muzykę rockową dzięki Led Zeppelin, Cream, Black Sabbath, równolegle zagłębiałem się progres, który od razu stał się moim ulubionym gatunkiem rocka. Natomiast takiego AC/DC nigdy nie słuchałem - jak leci to w radio to jest ok, czasem i ja podskoczę przy tym, przytupnę itp. - ale absolutnie nie wyobrażam sobie wysłuchiwania całych dyskografii zespołów grających kilkuakordowego rocka. No a we wczesnym Hawkwind jest sporo takiego grania, skontrastowanego co prawda z psychodelią, ale przecież jest wiele zespołów grających samą psychodelię, bez tych elementów za którymi nie przepadam.
 |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
rafalt (Użytkownik)
Platinum Boarder
|
|
O:Rock Psychodeliczny Space Rock 2011/04/14 14:02
|
|
Otóż to ! Bardzo dobre porównanie z AC/DC  .Muszę przyznać że uwielbiam ich i raczej nie jest to taki monotonny "walec" jak na kilku czy kilkunastu albumach Hawkwind ale....także nie wyobrażam sobie zapuszczenia w uszy kilku pod rząd ich(ac/dc) płyt ! Z tym że na pewno bym ten fakt "przeżył"  , natomiast po kilku płytach"jednokopytnych " Hawkwind mogłoby być róznie hehe .Być może knif tkwi w ilości bowiem "jastrzębie" łącznie z kompilacjami popełnili ponad 40 płyt ??! Nie wiem  , być może gdyby ich dyskografia była skromniejsza wszystko byłoby bardziej przejrzyste i atrakcyjne !
Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. |
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|