Jestes tutaj:  Start arrow Forum


Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
O:Miles (1 Przeglądany wątek )
_GEN_GOTOBOTTOM Odpowiedz Ulubionych: 0
Temat: O:Miles
#15196
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik jest online Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Miles 2009/03/02 17:03  
50 lat temu powstało Kind of Blue...

2 marca 1959 roku w studiu Columbii spotkała się garstka muzyków. Nie byli przygotowani do tej sesji, nie wiedzieli, co będą nagrywać. Czekali na wytyczne lidera zespołu – Milesa Davisa.
„Nie zapisywałem muzyki do 'Kind of Blue' – wspominał Miles - ale przyniosłem szkice tego, co każdy miał grać, ponieważ chciałem mieć wiele spontaniczności w graniu”.
Można zatem powiedzieć, że Miles nie pomógł im bardzo. Prawda jest jednak taka, że wiedział dokładnie co robi. Wiedział, że ma najlepszy zespół na świecie, wiedział na co stać każdego z jego muzyków, wiedział też – co najważniejsze – w którą stronę chce pójść. Można mówić tu o fantastycznej zespołowej improwizacji, o wkroczeniu w świat wzorców modalnych... Albo o zwykłym – z punktu widzenie Milesa – kroku w przód. Bez oglądania się za siebie, bez zbędnego przejmowania się tym, co już się osiągnęło i troski o swoją reputację.
Cały album powstał na dwóch sesjach.
„Wszystko nagrywaliśmy za pierwszym podejściem, co wskazuje, na jakim poziomie wszyscy grali. Było to piękne”.



Samo Kind of Blue prezentuje się tak:
1. So What (9:22)
2. Freddie Freeloader (9:46)
3. Blue In Green (5:37)
4. All Blues (11:33)
5. Flamenco Sketches (9:26)

- Miles Davis (trąbka)
- Julian ‘Cannonball’ Adderley (saksofon altowy, z wyjątkiem utworu 3)
- John Coltrane (saksofon tenorowy)
- Wynton Kelly (pianino w utworze 2)
- Bill Evans (pianino w pozostałych utworach)
- Paul Chambers (bas)
- Jimmy Cobb (perkusja)

Z sesji marcowej sprzed 50 lat pochodzą pierwsze trzy utwory z płyty. Pozostałe dwa nagrane zostały 22 kwietnia.

A czym tak w ogóle jest Kind of Blue? Kolejnym przejawem geniuszu Davisa? Najlepiej sprzedającym się albumem jazzowym w historii? Prawdopodobnie jednym z najważniejszych nagrań w historii muzyki XX wieku? Z pewnością wszystkim po trochu...

Jimmy Cobb powiedział, że ta muzyka musiała powstać w niebie. I jest to stwierdzenie, które chyba najtrafniej opisuje fenomen tej płyty. Robert Palmer swoje rozważania dotyczące Kind of Blue, kończy w następujący sposób:
„Niemniej jest bez znaczenia, ile muzyk, czy zwykły słuchacz, wnosi tu ze swej strony, bowiem ‘Kind of Blue’ zawsze daje nam więcej. Jeśli będziemy jej słuchać w kółko, raz za razem, przez całe życie – cóż, może to dlatego, że czujemy, że tam cały czas jest coś jeszcze do usłyszenia, że coś wciąż pozostaje w niej nieodkrytego. A może po prostu lubimy co chwilę gościć w niebie”.

Zachęcam do wsłuchania się w Kind of Blue. W tym roku przypada także 40 rocznica nagrania In A Silent Way – kolejny powód, by muzyka Milesa nas nie opuszczała.

A w tym miejscu... porozmawiajmy o Milesie

Edytowany przez: jacek_chudzik, w: 2009/03/02 17:05
...ahhh cartoons America's only native art form. I don't count jazz because it sucks. Bart Simpson
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#15197
Bartosz (Użytkownik)
Expert Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Miles 2009/03/02 18:46  
Tak, już od co najmniej kilku miesięcy ustawicznie powtarzam sobie że Kind Of Blue powstało pół wieku temu. Zresztą nie tylko to jedno sobie powtarzam, wielu niesamowitym płytom w bieżącym roku stuknie czterdziestka, co naprawdę ciężko jest sobie uświadomić. Bo to jest cały czas młoda muzyka. Kind of Blue cały czas jest cholernie świeże, tak samo o dekadę młodsze In A Silent Way. To cały czas jest nowoczesna i rewolucyjna muzyka! Nie słyszałem jeszcze wszystkiego co Davis nagrał, jestem jego fanem od stosunkowo niedawna (niecały rok). No, ale tak się przypadkiem złożyło że Kind of Blue słyszałem Najbardziej lubię Milesa w wydaniu elektrycznym (słowo "jazz rock" jakoś nie do końca mi tu pasuje), jednak w Kind of Blue zakochałem się od pierwszego usłyszenia. All Blues to jeden z najcudowniejszych utworów w dziejach muzyki. A na "wsłuchanie się" w ten album jeszcze nie przyszła pora, bo to typowo nocna muzyka
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#15266
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik jest online Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Miles 2009/03/04 11:33  
Nie ma się co sprzeczać o nomenklaturę
Też nie słyszałem wszystkiego...i powiem Ci, że ten stan mi bardzo odpowiada. Pomijając multum wygrzebywanych nagrań i wydawanie (niekoniecznie sensowne) tych 'kompletnych sesji', to lubię tą ekscytującą myśl, że tyle jeszcze przede mną. Polecam -jeśli nie znasz- autobiografię Davisa zatytułowaną 'Ja, Miles'. Nowy przekład powinien jeszcze zalegać w księgarniach. Świetnie wprowadza w jego świat...
...ahhh cartoons America's only native art form. I don't count jazz because it sucks. Bart Simpson
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#15301
Bartosz (Użytkownik)
Expert Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Miles 2009/03/04 21:17  
Tak, słyszałem o tej autobiografii. Zamierzam ją kupić jak tylko będzie mnie na to stać. Różnego rodzaju kompletnych sesji nie słyszałem i myślę o nich z pewna obawą. I nie chodzi nawet o to, że Miles zapewne wiedział co robi wybierając na swoje albumy akurat ten materiał który się na nich ostatecznie znalazł. Słuchanie tego typu nagrań to trochę takie odczarowywanie muzyki. Jak usłyszę dwadzieścia wersji utworu Right Off to później słuchanie tej właściwej to już nigdy nie będzie to samo...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#15312
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik jest online Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Miles 2009/03/05 13:42  
Dokładnie. Ale tak to już jest, że po śmierci artysty zaczynają się pojawiać różne sesje, koncerty, niewydane materiały... A wiadomo, że w przypadku muzyka jazzowego znajdzie się takich rzeczy bardzo dużo. Jakość większości znalezisk jest koszmarna i nikt się nie oszukuje, że jest to wydawane z miłości do muzyki... Trzeba to olać i tyle. Zresztą, płacić 300zł. za 15 wersji jednego utworu... dziękuję, aż tak mi na mózg nie padło A o książce nie zapomnij... Mam ją w starym tłumaczeniu (strasznie kulawym), ale i tak jest niesamowita. Chciałbym ją kiedyś zdobyć w wersji oryginalnej, by jeszcze bardziej zbliżyć się do jego świata...

Edytowany przez: jacek_chudzik, w: 2009/03/05 13:43
...ahhh cartoons America's only native art form. I don't count jazz because it sucks. Bart Simpson
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#15313
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik jest online Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Miles 2009/03/05 13:45  
Cudo z tego starego tłumaczenia: zwrot 'to score' (jak mniemam) w odniesieniu do relacji damsko-męskich, został oddany jako... strzelić jej gola
...ahhh cartoons America's only native art form. I don't count jazz because it sucks. Bart Simpson
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#15820
Bartosz (Użytkownik)
Expert Boarder
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Miles 2009/03/18 19:43  
A tak właściwie to dlaczego nie mamy w dyskografii Davisa Kind of Blue? Nie odniosłem wrażenia żebyśmy na tej stronie trzymali się kurczowo rocka progresywnego, a to jest taka płyta że wypada ją znać, chociaż oczywiście z rockiem nie ma ona nic wspólnego...
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#15826
jacek (Admin)
Admin
Użytkownik jest online Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Miles 2009/03/18 21:28  
Proszę bardzo: Kind Of Blue

A dlaczego w bazie nie ma tego albumu? ProgRock jest jednak nazwą serwisu i słowem, które przyciąga tu i gromadzi różne twory muzyczne, bliskich krewnych, jak i pociotki. Ale bez przesady... Bo zaraz potem musielibyśmy 'Birth Of The Cool', 'Sketches...', albo coś Coltrane'a dodać. Tak, płytę znać trzeba. Dlatego też mamy wątek o Milesie i zaczyna się on właśnie od 'Kind Of Blue'.

A tu znajdziecie coś rocznicowego

...ahhh cartoons America's only native art form. I don't count jazz because it sucks. Bart Simpson
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
_GEN_GOTOTOP Odpowiedz
Powered by FireBoard

Copyright © 2007-2009 ProgRock.org.pl   Designed by ProgRock.org.pl