Ok, po pierwsze to nie zamierzam się zajmować tu - ani chyba nigdzie indziej - przekładami piosenek. Moim zadaniem jest wykonywanie tłumaczeń informacji dotyczących zespołów. Przekłady można znaleźć na myspace.
A propos samych tłumaczeń ponoć są jak kobiety wierne nie są piękne i na odwrót...
Ja zasadniczo staram się nie generalizować dużo zależy od tego, kto, co, kiedy i dla kogo tłumaczy. Nie przyglądałem się co prawda bliżej, ale zdaje mi się, że Wojciech Mann wykonuje na tym polu dobrą robotę. Monday Manniak w Gazecie Wybiórczej?
A szerzej mówiąc wpadki tłumaczeniowe się zdarzają chyba każdemu - perfidia tego fachu polega na tym, że odbiorcami tekstów przekładanych są zazwyczaj sami eksperci, którzy wytkną - słusznie lub nie - absolutnie każde - faktyczne lub też nie - potknięcie tłumacza. W dobie Internetu w 5 minut można się dowiedzieć, że jest się skończonym kretynem i analfabetą - Bogu dzięki nie z własnego doświadczenia to wiem.
Z ciekawości, Elsie mógłbyś rozwinąć swoją myśl? nie wiem czy w filmie były jakieś bzdury, czy odnosisz się do samego tytułu, a na tym punkcie akurat jestem wyczulony. W Polsce jeździ się bezlitośnie po tłumaczach za to, że dokonują debilnych spolszczeń tytułów. Tymczasem za tytuły odpowiadają firmy dystrybucyjne